W weekend zasiadłem w końcu do War Thunder. Mam mieszane uczucia, ale w pewien sposób pozytywne.
Grafika jest obłędna. Poza synchronizacją pionową udało mi się ustawić chyba wszystko maksymalnie. Wizualnie produkt robi świetne wrażenie i wygląda na całkiem dopracowany. Słońce przez przybrudzoną owiewkę, chmury i światło na nich, drgania kamery zewnętrznej po wybuchu pocisku artyleryjskiego, las z góry. To chyba jedyny produkt poza RoF-em, który sprawił, że krąg nadlotniskowy i lądowanie budziły skojarzenia z realnymi. Dla samych widoków mogę latać tym godzinami, nawet bez wrogów.
Spodobało mi się. Uznałem, że nie wypada z Lugerem wchodzić do byle Parcha, więc kolekcjonersko zaszalałem i zdobyłem D-13. Niestety, najpierw musiałem zarobić na przeszkolenie załogi, a potem system zmuszał mnie do lotu jako Kufajman. Gdy już w nocy soboty na niedzielę mogłem polecieć na serwerze w tej bestii, to okazało się, że po kilku minutach czekania wrzuciło mnie do gry z trzema innymi pilotami, a resztę serwer wypełnił AI. Pomyślałem sobie: "AI jest pewnie głupie, więc to będzie kaszka z mleczkiem". Szybko zmieniłem zdanie, gdy okazało się, że na moim ogonie siedzą dwa serdele z czerwonymi gwiazdami i pędzą w locie poziomym pod 700 km/h. Że też im głów nie pourywało w tych Iszakach przy tej prędkości. AI lata jak chce i nie obowiązują komputerowych pilotów żadne zasady fizyki.
Potem okazało się, że nie tylko AI w I-16 jest śmiertelnym niebezpieczeństwem dla mojej D-13. Nauczyłem się już, że każdy Bylejak na każdej wysokości też może mnie dogonić, wykręcić, nie rozpaść się w nurkowaniu itp...
Po serii głębszych oddechów doszedłem do wniosku, że to tylko gra, a w Fw 190 i tak wygląda się najlepiej, więc nie ma czego żałować.
Teraz znów kilka pozytywów. Gra ma potencjał (Wings of Prey też miało i co z tego?). Na serwerach o najwyższym poziomie trudności jest praktycznie jak w Iłku na multi. Może lata się trochę łatwiej, tzn. chyba nieco trudniej przeciągnąć i moment od śmigła jest mały. Pojawiają się też samoloty z różnych epok, więc na początku bywa trudno zdziałać coś siedząc w I-15 (na szczęście inteligentów kręcących się w kółko nie brakuje, więc da się czasem upolować jakiegoś ptaszka). Zauważyłem, że system ma opcje wyboru poziomu samolotów, ale u mnie są one nieaktywne. Być może ma to związek z liczbą graczy online, podobnie jak to jest z wyborem strony - gdy w bitwach historycznych jest za mało ludzi, to wówczas nie można wybrać, czy chce się latać w niemieckich czy radzieckich samolotach.
Przyjrzałem się też przez chwilę opcjom na własnym serwerze. Można ustawić wszystko, nawet wyłączyć prędkość i wysokość na pasku czy własną pozycję na mapie.
Pozostaje tylko ten system zbierania doświadczenia, dziwny dobór samolotów, gdy CR.42 walczy przeciwko MiG-15 oraz niewielka liczba graczy na poziomie symulacji. Podejrzewam, że poza zbieraniem doświadczenia, wszystko z czasem się zmieni.
Wobec tego trzeba zmontować ekypę na wspólne latanie. YoYka z jego wanną już znalazłem na liście graczy, tylko jeszcze nie miałem okazji się odezwać. Co powiecie na środę wieczorem? Od 20:00 do ostatniego klienta. Postawię TS3 (bo forumowe Ventrilo chyba już nie działa?). Poziom umiejętności i poziom w grze nie robią znaczenia - liczy się dobra zabawa.
PS Nick w grze jak na forum.