Autor Wątek: Furia  (Przeczytany 9046 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Furia
« Odpowiedź #15 dnia: Października 27, 2014, 19:17:40 »
No ale nie ma tam chyba wątku miłosnego? Chyba, że ta Niemka.... Albo coś a la Brokeback Mountain. :(
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Nielot

  • Gość
Odp: Furia
« Odpowiedź #16 dnia: Października 27, 2014, 21:52:32 »
W sumie szkoda. II WŚ to niewyczerpane zródło wspaniałych scenariuszy, a tu taki potencjał realizatorski marnuje się przy produkcji historycznych bajek. Komasa do Hollywood!

Odp: Furia
« Odpowiedź #17 dnia: Października 27, 2014, 23:40:20 »
Chyba w tym filmie można się też doszukiwać wpływu Gwiezdnych Wojen - strzały z broni palnej wszelkiego rodzaju wyglądają jak ogień z laserowych blasterów.  :056:
Końcówka to już totalna porażka, dobra może dla "hamerykanckich" nastolatków, ale nie dla kinomanów i pasjonatów historii o wysublimowanych gustach...

Od strony wizualnej to wygląda w miarę nieźle, ale liczyłem jednak na coś lepszego.
A fighter pilot is noted for intelligence, independence, integrity, courage, and patriotism. "Fighter Pilot" is a state of mind, not a job title. Therefore, not all people who fly fighters are fighter pilots, nor do all fighter pilots fly fighters, some of them drive trucks.

Odp: Furia
« Odpowiedź #18 dnia: Października 28, 2014, 09:16:40 »
Jest tam jakieś romansidło?

Bowiem wkurzają mnie na maksa filmy, gdzie na siłę wpycha się jakiś romans, miłość i inne bzdety albo kobietę żołnierza.
Fejspalm totalny.

Odp: Furia
« Odpowiedź #19 dnia: Października 28, 2014, 09:50:08 »
Jest miłość od pierwszego wejrzenia (dosłownie) między Niemką i farmerem, ale romans nie potrwał długo.

Odp: Furia
« Odpowiedź #20 dnia: Listopada 13, 2014, 09:30:12 »

Odp: Furia
« Odpowiedź #21 dnia: Listopada 13, 2014, 15:57:03 »
Ach te recenzje weteranów. Podobnie jak w Szturmowiku  ;)
Swoją drogą co ma powiedzieć taki Pan, który sam pewnie już za wiele nie pamięta i tak naprawdę nigdy do końca ekspertem tematyki nie był.

Offline some1

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Furia
« Odpowiedź #22 dnia: Listopada 13, 2014, 16:36:57 »
Jak dla mnie, to miał podobne uwagi do osób w tym wątku, więc w czym rzecz?

"It's not a Bug! It's an undocumented feature!"

Odp: Furia
« Odpowiedź #23 dnia: Listopada 13, 2014, 16:55:49 »
Dokładnie, dlatego nawet nie komentowałem tego. Wind czytałeś całość? Sam tytuł mnie też zmylił na początku.

Bill Betts chwali sposób pokazania walki z Tygrysem. Jedna rzecz mi tylko nie pasuje. Po kiego grzyba Kotek ruszył w pewnym momencie do przodu dając Shermanom szansę na objechanie go?

Offline traun

  • *
  • CM, RoF, CoD
Odp: Furia
« Odpowiedź #24 dnia: Listopada 13, 2014, 18:31:55 »
Po kiego grzyba Kotek ruszył w pewnym momencie do przodu dając Shermanom szansę na objechanie go?

Wymogi scenariusza...
Pozdrawiam chłopaków z EKG
GG 4834952

Odp: Furia
« Odpowiedź #25 dnia: Listopada 13, 2014, 19:10:04 »
Filmu nie oglądałem, ale tak zgadując: wymogi taktyczne? Walka - bez względu czy pojedynek, czy starcie armii - nie może trwać wiecznie. Zawsze w końcu dzieje się coś, co ją przerywa. Może kończyła się amunicja, a może bał się że zaraz coś przyleci. Wiedział, że jak będzie stał jak kołek to może Shermany mu nic nie zrobią; ale on też nic nie zrobi, a upływ czasu nie był jego sprzymierzeńcem. Musiał więc zrobić "coś"; a czy to co zrobił było akurat najmądrzejsze, to już zupełnie inna bajka...
You are not stuck in traffic. You ARE Traffic.
Get a bike. Break FREE!
"Still in one piece. Good Job. Let's go home."

Odp: Furia
« Odpowiedź #26 dnia: Listopada 13, 2014, 19:10:38 »
Filmu nie oglądałem, ale walka stojąc niemieckim czołgiem na froncie zachodnim nie była najzdrowszym pomysłem.
Już pomijając film. Na co taki kotek miał czekać, aż przyleci stęskniony za wrażeniami jankes na P-47? Taki co to jeszcze Niemca nie widział? A takich była większość. Pewnie by przylecieli w małej grupce, tak 20-tu  :P.
 
PS. Ale podobne posty  ;D

Odp: Furia
« Odpowiedź #27 dnia: Listopada 13, 2014, 19:36:46 »
Doczytałem. Po prostu uważam, że pytanie weteranów "70 lat po" nie ma za dużego sensu. Szczególnie jeśli chcemy rozpatrywać aspekty techniczne walki pancernej.

Co do sceny z Tygrysem. Kołacze mi w głowie, że kiedyś na Discovery leciał jakiś program Tiger vs. Sherman w którym zademonstrowano animację walko piątki opiekaczy z Tygrysem. Wyglądało to bardzo podobnie do tego co było na filmie, szczególnie końcówka pojedynku. Wydaje mi się jednak, że jest to scenariusz mocno odrealniony. Przede wszystkim dla tego, że Tygrys to nie Zajcew w Stalingradzie, a nawet ten nie biegał samopas na polu bitwy. Tygrysy występowały początkowo na stanie korpusów a potem już i w dywizjach pancernych ale tych bardziej "na bogato". Byłby tam pilnowany przez grenadierów, niszczyciele czołgów czy artylerię holowaną jak przysłowiowe oczko w głowie a zarazem stanowił główny pazur zgrupowania. Więc raczej możliwość jeden Tygrys kontra 5 Shermanów odpada.

Kwestia ruszenia do przodu. Niby w jaki sposób miałoby go to ustrzec od ataku z powietrza? Wymanewrowałby HVAR albo bomby? Główną obroną przed lotnictwem było pozostanie w ukryciu. A więc nie dymienie spalinami i nie ruszanie się. Kooperacja lotnictwa z siłami lądowymi nie jest w tamtych czasach tak precyzyjna, żeby wskazywać pojedynczy czołg w krzakach. Samo ruszanie się z miejsca utrudniłoby prowadzenie celnego ognia. Jeśli już by musiał ruszać to chyba do tyłu dystansując zbliżające się Shermany. Przychylam się do opinii, że to "wymóg scenariusza"

Ogólnie dodam, że sceny walki przypominały mi World of Tanks ;) Że tak powiem, druga część filmu (co by nie spoilerować bo może ktoś jeszcze planuje zobaczyć) mocno mnie zniesmaczyła. Samo zakończenie jednak tchnęło w ten film (niemal na siłę) trochę sensu.

Odp: Furia
« Odpowiedź #28 dnia: Listopada 13, 2014, 19:51:36 »
Nie przeczę, że tygrys w filmie ruszył się z powodu scenariusza.

W realu niejakiemu Wittmannowi przypisuje się słowa, że najgroźniejszą rzeczą dla tygrysa jest jeep z antenką. Pomijając armaty, to 5 szermanów miało 5 antenek. Wydaje mi się, że jedynym wyjściem dla tigra było zniszczyć co się da i odskoczyć od szermanów.

Odp: Furia
« Odpowiedź #29 dnia: Listopada 13, 2014, 20:52:59 »
Filmu nie oglądałem, ale walka stojąc niemieckim czołgiem na froncie zachodnim nie była najzdrowszym pomysłem.
Już pomijając film. Na co taki kotek miał czekać, aż przyleci stęskniony za wrażeniami jankes na P-47? Taki co to jeszcze Niemca nie widział? A takich była większość. Pewnie by przylecieli w małej grupce, tak 20-tu  :P.
 


A po co P-47? Wystarczy artyleria.
'"Pana, pana. Po ile te choinki?"