Obejrzałem i uważam film za świetny, nie narzekam na jakieś tam nieścisłości w fabule bo cała historia opowiedziana w filmie to jest co najbardziej lubię w fantastyce.
Dla obytego ze "starą" (na nową nie starcza już czasu) od razu rzuca się w oczy fakt wysyłania ludzi w nieznane koordynaty Kosmosu, podobna historia jest w słynnej książce Frederika Pohla "Kupcy wenusjańscy". Polecam gorąco ten tytuł jak i cały zbiór historii o Heehach.