Oooo, dzięki Kusch za precyzyjne info
Kusch napisał/a:
Time Difference of Arrival (TDE).
a czy to nie jest przypadkiem zasada działania radaru fazowego??
Tak całkiem możliwe.
Pierwszy raz tą metodę wykorzystano także przy opracowaniu systemu nawigacyjnego
LORAN.
Jest to raczej, o ile mi się wydaje w pewnym sensie odwrotnośc działania systemu dalekiej radionawigacji, gdzie odbiornik znajduje się na pokładzie samolotu i przetwarza sygnały z kilku naziemnych nadajników. Tak jak Kusch napisał, właśnie jeden sygnał obrabia ileś tam odbiorników. Cały "zwanzig" w tym wszystkim to odpowiednio szybkie przetwarzanie uzyskanych danych, co stało się możliwe dopiero od początku lat 50-tych, po powstaniu bloków obliczeniowych.
Swoją drogą taką zabawę w "czesanie" środowiska radioelektronicznego prowadzono już w czasie II Wojny Światowej. Na przykład Niemcy jako pierwszi próbowali bawic się w radiopelengację. Próbowano w ten sposób uchwycic i namierzyc radiostacje, pracujące na pokładach wrogich samolotów. Tu też należy się doszukiwac początków triangulacji, czyli, jak to wałkował już ktoś przede mną

, precyzyjnego porównywania kierunku namierzania sygnałów przez kilka czy nawet więcej pelengatorów. Co więcej, jeśli położenie tych odbiorników (czyli pelengatorów) było wystarczająco precyzyjnie określone, to z nawet dośc sporą dokładnością można było określić, w jakim punkcie przecinają się wektory kierunku na nadajnik. Stąd już nietrudno wykombinowac, ze mozna tą drogą skutecznie namierzać naziemne źródła promieniowania elektromagnetycznego. Gorzej było z samolotami, tu nie osiągano takiej skuteczności, choćby z racji ich szybkiego przemieszczania się, zmiany wysokości oraz nieregularnego charakteru emisji radiowej. Temu nie były w stanie sprostać ówczesne i nie ukrywajmy, stasznie prymitywne urządzenia.
[ Dodano: Nie 04 Wrz, 2005 10:26 ]Co do wyższości Very-E nad Kolczugą czy Wegą to jest nim właśnie całkiem nowa metoda triangulacji nazywana Time Difference of Arrival (TDE).
a czy to nie jest przypadkiem zasada działania radaru fazowego??
Tak całkiem możliwe.
Pierwszy raz tą metodę wykorzystano także przy opracowaniu systemu nawigacyjnego
LORAN.
Wracając jeszcze do wałkowanych wyżej metod triangulacji wykorzystywanych przez różne systemy pasywne, to jeśli owe Time Difference of Arrival (TDE) jest rzeczywiście tym, o czym piszecie w cytowanych zdaniach, to moim zdaniem nie jest to nic nadzwyczajnego, przecież oceny różnic w czasie docierania do tych kilku odbiorników sygnału z nadajnika to podstawowa istota wszytkich, nawet najprostrzych metod triangulacji. Po rosyjsku coś podobnego pewnie inaczej się nazywa, ale w przybliżeniu idzie o to samo. Moim zdaniem cały kruczek w rzeczywistej wyższości Very-E nad innymi rozwiązaniami leży tak naprawdę w zastosowaniu nowocześniejszej i dużo szybszej aparatury obliczeniowej, na którą podejrzewam że nie za bardzo stac Ukraińców. Nowoczesny sprzęt, lepsze algorytmy pracy oraz obróbki sygnałów, że nie wspomnę o dużo bogatszej bazie danych urządzeń radioelektronicznych mogą parokrotnie zwiększyc szybkośc oraz dokładnośc wskazań otrzymanych z docierających impulsów. Stąd takie różnice w czasie i dokładności między poszczególnymi kompleksami, zapodane uprzednio przez Kuscha. To tak tytułem podsumowania powyższej dyskusji
