Polecam zaopatrzyć się w wiatrak, brzytwę, oraz kawałek szkła organicznego, zwanego plaxią, wywal manipulator analogowy zwany joystickiem, jako zbędny w tego typu grach. Pochlastaj się brzytwą, postaw przed oczyma wiatrak za szybą i masz symulację.
p.s. zapomniałem, kawał drewna pod krzesłem podpalony, i masz substytut płonącego siłnika.
A ja głupi myślałem, że w tego typu grach chodzi o odzwierciedlenie fizyki lotu, taktykę latania w niewielkich zespołach bojowych.