Autor Wątek: Za linią wroga.  (Przeczytany 4511 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Za linią wroga.
« dnia: Kwietnia 25, 2006, 13:06:15 »
Panowie,
Czy oglądał ktoś może wczoraj ten film (na Polsacie)? Mimo że oczywiście aż kapał od tzw. amerykańskiego patriotyzmu, to muszę przyznać ze sceny lotnicze (a szczególnie ta z zestrzeleniem F-18) pierwszej jakości.
Zwracam się tu do Kolegów bardziej biegłych w temacie suszar - czym załatwili tą F-18 - kę? W końcowej fazie naprowadzania rakieta (praktycznie będąc juz w wylotach dysz samolotu) wystrzeliła w niego coś jakby z shotguna śrutowego...

Pozdrawiam.

Bis zum bitteren Ende.

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #1 dnia: Kwietnia 25, 2006, 13:22:00 »
To przecież była parodia pierwszej klasy. Nawet nie wypada pytać  :118:
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #2 dnia: Kwietnia 25, 2006, 13:34:31 »
ZRK-BD 9K35 Strela-10 czyli po ludzku SA-13 Gopher

Oczywiście ten zestaw ma zasięg 5000m a rakieta lata z prędkością 2Ma. W filmie rakiety przelatują chyba z 40 kilometrów z cały czas działającymi silnikami, no i z prędkością jakiś 700km/h, bo więcej przy tych manewrach S**** Hornet nie wyciągnie :D

Offline Ger0nim0

  • Administrator
  • *****
  • Ojciec Założyciel
    • Wszystko
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #3 dnia: Kwietnia 25, 2006, 13:37:25 »
Oglądając takie filmy zastanawiam się po jaką cholerę taki Sadam zaczyna wojnę z hamburgerami. Wystarczy, zostawić "za linią wroga" DVD z podobnymi dziełami, a obok kartony z białymi flagami.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #4 dnia: Kwietnia 25, 2006, 13:46:05 »
To ja wygłupię się jeszcze bardziej  :118: i dobiję Was pytaniem: czy numer z odrzuconymi zbiornikami paliwa jest w najmniejszym chociaż stopniu możliwy ?  :021:
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #5 dnia: Kwietnia 25, 2006, 13:53:31 »
Oczywiście ten zestaw ma zasięg 5000m a rakieta lata z prędkością 2Ma. W filmie rakiety przelatują chyba z 40 kilometrów z cały czas działającymi silnikami, no i z prędkością jakiś 700km/h, bo więcej przy tych manewrach S**** Hornet nie wyciągnie :D
No i min. tu sie też zdziwiłem - koledzy z tego F-18 lookali sobie na tą rakietę jak na policję we wstecznym lusterku....Przelecieli ładny kawał,zanim ostatecznie polegli - oczywiście prędkość pocisku pozostawiała wiele do życzenia...
Proszę Kolegów o wyjaśnienie jeszcze tej kwestii z ostatniej fazy naprowadzania - czym to strzeliło w samolot?

P.S - naprowadzana na podczerwień (źródło ciepła)?

Bis zum bitteren Ende.

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #6 dnia: Kwietnia 25, 2006, 13:54:32 »
To ja wygłupię się jeszcze bardziej  :118: i dobiję Was pytaniem: czy numer z odrzuconymi zbiornikami paliwa jest w najmniejszym chociaż stopniu możliwy ?  :021:
Nie, zrzucenie nawet w połowie pełnego zbiornika paliwa na płytę betonową nie spowoduje jego zapalenia, potrzeba by źródła ognia. Wiele jest opisów zrzuconych zbiorników, głownie z F-16, które miały awarie gdzieś nad Stanami i zrzucały zbiorniki, które lądowały na drogach i w ogródkach. Pogięte, sfatygowane i kupa rozlanego paliwa wokoło - nic więcej.

Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #7 dnia: Kwietnia 25, 2006, 14:12:17 »
Ale efekty pierwsza klasa. Ten "bullet time" przy wybuchaniu "pola minowego" w mieście. Miodzio.

Sam film naciągany, ale milo sie ogladalo.

Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #8 dnia: Kwietnia 25, 2006, 19:47:35 »
A ja ma inne pytania do expertów współczesnego lotnictwa.
Pościg rakiety i jej nawroty mnie nie ździwił-kiedyś już widziałem ten fragment, no to hoolywood.
Zaskoczyły mnie dwie inne rzeczy.
1. Czy pilot amerykański musi ręcznie odrzucać fotel po katapultowaniu? Czy to też tylko na potrzeby dramaturgii filmu?
2. Czy piloci amerykańscy, jako spadochronów ratunkowych używają spadaków typu latające skrzydło? Czy jest to możliwe?

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #9 dnia: Kwietnia 25, 2006, 20:13:34 »
Zoom żyje !!!  :020:

Otóż zapakować spadochron typu "skrzydło" może i by sie dało i może i by sie otworzył... ale na siłę, w fotelach ratowniczych stosuje sie tylko i wyłącznie czasze okrągłe, gdyż te mogą pilota doprowadzić do ziemi w dobrym stanie nawet jeżeli ten straci przytomność.

Siedzisko odczepia sie od pilota automatycznie, jednakże istnieje możliwość jego awaryjnego odrzucenia, jeżeli automatyka zawiedzie (Nie było nigdy takiego przypadku).

Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #10 dnia: Kwietnia 25, 2006, 20:19:35 »
A żyję, żyję.  :001: .
Ale co to za życie   :002:

Offline Ranwers

  • *
  • Wizzard
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #11 dnia: Kwietnia 25, 2006, 21:55:10 »
Podepnę się pod wątek (filmu nie widziałem) i zapytam o historię latającego skrzydła. Mnie po głowie coś kołacze, że wymyślono je w okresie wojny wietnamskiej aby pilot mógł ewentualnie doszybować do własnych linii. Jakoś nie spotkałem się z opisem użycia "bojowego". Ponoć doskonałość wynosiła 7 - niedużo, ale zawsze bliżej, szczególnie w dżungli. A je to prawda nebo ne ?
.       __!__
.____o(''''')o____.
          " " "
Forum to miejsce spotkań ludzi, którzy mają "zryty palnik" w pewnych kwestiach i do tego dobrze im z tym

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #12 dnia: Kwietnia 25, 2006, 22:30:23 »
Nie zupełnie, "skrzydło" zostało skonstruowane przez Domina Jalbert w połowie lat 60'tych dla celów czysto cywilnych - rekreacyjnych, tutaj historia powstania(po anglikańsku)

BTW firma Atair Aerospace pracuje teraz nad czymś takim:


Nazywa sie to Heli-Chute(R) i tak - to ma sie obracac :D
podobno będzie kilkukrotnie wydajniejsze do klasycznych spadochronów z okrągłą czaszą.

Offline some1

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #13 dnia: Kwietnia 25, 2006, 22:35:50 »
Te trzy czasze kojarzą mi się z lądownikiem Apollo.
Ale tam to było po to, aby kapsuła trafiała w (hipotetyczną) ziemię odpowiednią stroną i o żadnym kręceniu nie było mowy.
"It's not a Bug! It's an undocumented feature!"

Offline KosiMazaki

  • Administrator
  • *****
    • http://www.kg200.il2forum.pl
Odp: Za linią wroga.
« Odpowiedź #14 dnia: Kwietnia 25, 2006, 22:39:54 »
Mi się to kojarzy z artefaktem w 3d Marku  :118: ??? :icon_sad:
I/KG200_Doktor  1972-†2006

"Herr Rittmeister wylądował, klasnął w dłonie mówiąc: Donnerwetter! Osiemdziesiąt jest godną szacunku liczbą"