Czyli po zgaśnięciu silnika nie będzie możliwości odpalenia go już

Zniewiadomych przyczyn w sturmoviku jedynie I-16 był poprawnie wymodelowany pod tym względem , z czego zrobiono zresztą wielkie halo w readm i do putcha.
Ale żeby nie było że Olo zrobił coś na 100%

dzwięk silnika w iszaku przypomina... niewiadomo co. Jednocylindrowy silnik parowy, o to włąsnie przypomina. To chyba najbardziej odbiegający od rzeczywistości dzwięk w całej serii, z ciekawości kiedys znalazłem sobie dzwięk iszaka, i był to najnormalniejszy na świecie dzwięk średnioobrotowego silnika lotniczego.
Pokażcie mi jakikolwiek niemiecki samolot z pierwszej linii, poza Klemmem, Storchem i 262, który dałoby się odpalić w powietrzu ponownie w ,poza przypadkiem zgaśnięcia przy naprawde dużej prędkości i ze sporym zapasem wysokości, tak by opływ dał radę zakręcić wałem przez śmigło.
No chyba że uberprzebiegły nazista zabrał ze sobą dwóch mechaników i kawałek 15 mm pręta wygiętego w charakterystyczny sposób, doskonale znany wielbicielom Warszaw, Zaporożców i wczesnych Wołg
