Jako że mój nick jest w credistach naszej strony (choć ojców tego sukcesu było wielu

) pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze.
Wczoraj miałem niezłą zwałę jak mi Qba podesłał linka. Pomijając fakt, że przez godzinę męczyłem się z przeglądarką, która nie chciała "tego" otworzyć, przez kolejną godzinę pozostawałem pod głębokim wrażeniem tego, co szanowny kolega Wakiki i jego Mistrzowie odstawili. Dla mnie była to świetna okazja żeby się trochę rozerwać i tak dla sportu sprzykrzyć komuś życie.
Cóż, nie udało się, dowództwo zainterweniowało i sprawa skończyła się polubownie.
Jeśli o mnie chodzi, jest git, ale nie odstawiajcie takich numerów więcej. Albo wcześniej zapytajcie. W końcu wykazaliście się rozsądkiem choć nie od razu. Wiem też, że nie wszyscy z owej 41 byli w tym umaczani a mimo wszystko zdecydowali się zabrać głos i załagodzić sprawę. Dla nich S!