Autor Wątek: Problem z diodami LED w samochodzie.  (Przeczytany 4052 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Silesian

  • Gość
Problem z diodami LED w samochodzie.
« dnia: Sierpnia 28, 2007, 11:13:36 »
Podstawy elektroniki na tyle na ile nie są mi obce każą uznawać diodę LED za element bardzo żywotny.
Chcąc ograniczyć zużycie energii akumulatora zamontowałem takowe zamienniki dla klasycznych żarówek gdzie się tylko dało – bo i jaśniej, i dłużej.

Zaskoczył mnie fakt, że te w miejscu postojowych czasem już po 3-4 miesiącach zaczynają migać i finalnie kończą swój żywot. Tłumaczyłem sobie że to może wynikać ze zbyt wysokiej temperatury w reflektorze (żarówka świateł mijania) i być może rodzaju diody - bardzo jasna, z diodą wysokoprądową. Zamiana na takie z zespolonymi klasycznymi wydłużyło nieznacznie czas działania (ok. 6 miesięcy).
Założyłem, że coś za coś.
Żarówka rurkowa do oświetlenia bagażnika też znalazła swój zamiennik i po ok. roku czasu pulsując również dobiega swojego żywota. Tyle, że jej wysoka temperatura nie zaszkodziła, czasem pracy też nie mogła się poszczycić ….. co jest nie tak z tymi LED-ami?
Napięcie jest prawidłowe. Ledy kupione na allegro u dwóch sprzedawców.

Odp: Problem z diodami LED w samochodzie.
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 30, 2007, 23:08:38 »
Może być, że są po prostu kiepskiej jakości albo/i żle wykonane.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkim, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał."

"Fanatyk to ktoś kto nie może zmienić zdania i nie zmieni tematu."
                                                                                                 Sir Winston Churchill

Silesian

  • Gość
Odp: Problem z diodami LED w samochodzie.
« Odpowiedź #2 dnia: Września 02, 2007, 15:26:43 »
Czy ktoś jeszcze ma jakieś doświadczenia z użytkowania powyższych ”lamp”, zna jakieś markowe produkty a nie samoróbki z allegro ?
Może jakaś rekomendacja ?

Silesian

  • Gość
Odp: Problem z diodami LED w samochodzie.
« Odpowiedź #3 dnia: Października 31, 2007, 16:56:36 »
Producenci z za nimi sprzedawcy deklarują bardzo długi czas pracy żarówek LED, jednak taka ”żarówka” nie z samych LED-ów się składa i tu powstaje problem. W całości żywotność zestawu jest uzależniona od zasilania co stoi w jawnej sprzeczności z powyższym marketingiem i jest jednocześnie odpowiedzią na moje pytanie.

Minęło od posta trochę czasu, moja kapucyna przyswoiła trochę wiadomości – więc może komuś się przyda.

Trend jest wyraźny: z każdym rokiem LED-y świecą mocniej. Nie tylko ilość LED-ów wpływa na siłę świecenia oprawy. Są już pojedyncze, które spokojnie zastępują konwencjonalne żarówki, zwłaszcza z dolnego zakresu mocy. Tylko ich cena wciąż niezbyt atrakcyjna.

http://www.cutter.com.au/proddetail.php?prod=cut651



Tu latarnia uliczna LED

Zwykłe diody LED o zwiększonej jasności mogą sprawić wiele kłopotów jeżeli chce się wykorzystać je do podświetlania, często mają wysoką jasność lecz bardzo mały kąt świecenia i na to trzeba zwrócić uwagę porównując różne ich modele. Ich jasność podawana jest najczęściej nie w lm (lumenach) które są jednostką strumienia świetlnego czyli rzeczywistej ilości emitowanego przez źródło światła lecz w cd (kandelach) które są jednostką natężenia światła w danym punkcie i na tym polega trik: przy małym kącie świecenia jasność jest o wiele większa niż przy dużym kącie świecenia wszystko zależy od soczewki.
Żeby było śmiesznej dioda 1ca opisywana jest jako 1000mca (1000 mili kandeli !) wygląda lepiej nieprawdaż! Jeżeli ktoś podaje informacje że dioda ma 10000000mca lecz nie podaje jaki dioda ma kąt świecenia to ta informacja dokładnie nic nie znaczy! Jeżeli znamy również kąt świecenia diody to można przeliczyć te wartości na lumeny (jest parę stron na necie) znając wartość strumienia w lumenach mamy rzeczywisty punkt odniesienia (np. żarówka 60W ma ok 1000lm czyli 50szt ciepłych fluxów (diody o szerokim kącie świecenia typu flux) za jedyne 180zł..

Nawet po 5-10 latach diody się nie przepalają tylko stopniowo tracą na jasności (umierają?) Przyczyną przepalenia się diody oprócz jej marnej jakości (tzw. no name) jest prawie zawsze przegrzanie czyli za duży prąd czyli nieodpowiednie zasilanie.

I to jest właśnie największa wada LEDów -potrzebują dobrych zasilaczy ponieważ zwiększenie napięcia zasilania o niewielki procent powoduje gwałtowne zwiększenie poboru prądu i przegrzanie diody, oczywiście dzieje się tak tylko wtedy gdy dioda pracuje "na krawędzi" charakterystyki prąd/napięcie. Oczywiście gdy ktoś kupuje żarówkę na LED-ach nie ma to znaczenia (o ile jest to markowa żarówka) bo zasilacz jest już w nią wbudowany, można również kupić specjalne zasilacze przeznaczone dla diod LED, są sterowane prądowo i można do nich podłączać różną ilość diod szeregowo -prąd będzie zawsze taki sam a napięcie dostosuje się do ilości podłączonych diod.

Najprostsze i pewne rozwiązanie do zasilania LED to układ LM317 jako źródło prądowe ( >2 PLN) i jeden opornik którego oporność trzeba przeliczyć tak żeby natężenie prądu na 1 zasilanego LED-a nie przekroczył 20 mA i można podłączyć pod dowolny zasilacz.
Oczywiście że istnieją specjalizowane sterowniki do LED ale to inny poziom cenowy.

LM317 działa jako klasyczne źródło prądowe, czyli de facto ogranicza prąd do określonej wartości. A spadek napięcia na diodzie powstaje w wyniku przepływu tego prądu.
Rozwiązane na trochę większe prądy i lepszą sprawność zapewniają przetwornice LM25 -w układzie podobnym jak LM317, działają impulsowo i nie grzeją się tak jak LM317, który nadwyżkę energii wypromieniowuje w postaci ciepła.

LED-y w takiej formie, w jakiej obecnie masowo sprzedawane są jako zamienniki żarówek najlepiej nadają się do podświetlania, ale na pewno nie nadają się do oświetlania.
Można kupić rzeczywiście dobre LED-y, ale są drogie (kilkanaście PLN za LED o mocy 1 czy 2W - a takich diod dopiero z 10 miało by sens), i trzeba samemu z nich klecić coś, co da się mechanicznie zamontować, a więc praktycznie zastosować.

Myślę, że na prawdziwe "żarówki" LED trzeba będzie jeszcze kilka lat poczekać........
Cytuj
Ofrerta www_ledy_pl z allegro:

"Promocja cenowa. Ilość sztuk ograniczona."     

"Najważniejsze parametry diody :

jasność do 10000mcd
kąt świecenia = 140stopni
prąd pracy do 20mA (żarówki pobierają wielokrotnie więcej!!)
napięcie pracy = 3V-3,2V DC
żywotność do 100000 godzin ( ok 11 lat ciągłego świecenia)"

Policzmy moc 20mA * 3,2V = 0,064W

Na stronie http://led.linear1.org/lumen.wiz wpisujemy jasnośćw mcd
oraz kąt świecenia, otrzymujemy strumień świetlny 41lm!

Policzmy sprawność diody 41lm/0,064W = ok 615lm/W !!! No...stary, takich diód to nawet jeszcze w NASA nie mają, powiem więcej: nigdy nie będą takich mieli... 

Kiedyś znalazłem jeszcze innego kwiatka w ofercie www_ledy_pl - "LED K2 210lm 3W białe jedyne markowe diody EDIXEON"
I co widać? Że dioda świeci 210lm przy 3W, czyli ma wydajność 70lm/W
patrzę w opis a tam punkt:
"jasność przy 5W w imp.= 210lumenów dla 1000mA "
Oznacza że dioda zaświeci strumieniem 210lumenów ale przy prądzie 1A i zasilaniu impulsami (PWM) z wypełnieniem 25%.
Napisałem do firmy ledy i grzeczny pan opisał mi że tak że owszem i że poprawią ofertę. Odpisałem że bardzo dziękuję za uwzględnienie mojej sugestii i że jestem pod wrażeniem i że nie często spotyka się tak solidne firmy. I co ? Do dzisiaj nic z tym nie zrobili 

Czy takie praktyki można nazwać wprowadzaniem ludzi w błąd, krętactwem? Chyba nie.. to tylko marketing..

Cytuj
>X -Z tego co wiem to czas życia ledów wynosi około 100 000 godzin.
>Y -Taaa.
Miałem kiedyś przyjemność pracować w firmie, która oferowała m.in. takie świecące moduły po kilkanaście-kilkadziesiąt ledów w jednym. Deklarowana żywotność 100 000 h. Jak się wystawili na targach Światło, to 1/3 takich modułów w ekspozycji miała po 3 dniach przynajmniej jeden walnięty LED.

No właśnie, trwałość to bajka a raczej loteria w przypadku no name. Co prawda LEDy mogą mieć trwałość z 50.000h ale elektronika zasilająca może paść po roku, zwłaszcza w ciężkich polskich warunkach, a nawet jak elektronika przetrwa to chwilowe przepięcie może uszkodzić LEDa bardzo czułego na każdy delikatny skok napięcia (delikatne "podniesienie się" napięcia powoduje gwałtowny wzrost przepływu prądu i przegrzanie LEDa).
Wniosek - jak żarówki to tylko markowe, choć z pewnością są jakieś porządne no-name i są również firmowe niewypały.
Osobiście widziałem prezenter firmy PHILPS z mrugającą czerwoną żarówką xLED.

Zalety LEDów:
- mały pobór prądu
- duża ilość światłą w stosunku do pobieranego prądu/mocy
- równomierny strumień światła od samego włączenia
- brak wpływu ilości włączeń/wyłączeń na żywotność

Dodatkowo diody mogą być sterowane impulsowo, co zwiększa strumień światła przy niskiej mocy pobieranej.

Wady:
-to niestety cena.

Podsumowując polecam stosowanie diod tam gdzie dają odpowiednie oświetlenie (jasność oraz kat świecenia), co niestety wymaga najczęściej testów organoleptycznych (okowizulanych ? )

Dla bardziej zainteresowanych kilka ciekawych stron:
http://www.lediko.com/
http://www.cutter.com.au/index.php
http://www.cree.com/index.html

Jeżeli ktoś chce być na bieżąco w temacie czym się świeci w tym tygodniu to zapraszam tu:
http://candlepowerforums.com/vb/index.php?

Tak w ogóle to możliwe, że diody LED wcale nie staną się żadna rewolucją bo na horyzoncie rozwija się technologia OLED.
OLEDy - panele LEDorganiczne, sprawność przetwarzania prądu na światło 90%. Kilka firm staruje z produkcją, za 2-5 powinny się lepiej zadomowić na rynku. Wtedy  kto wie, może żegnajcie świetlówki, plazmy i LCD ?

Offline Josiv

  • *
  • Zerstörer
    • http://www.kg200.zary.com.pl
Odp: Problem z diodami LED w samochodzie.
« Odpowiedź #4 dnia: Października 31, 2007, 19:37:44 »
Fajny artykuł dzięki.
_____ | _____             █▀ ██ ▀█▀      ORLIK
 _\__(o)__/_                   ▼             /
      ./ \.                www.eagles.pl ---
Graf -1973-†2006 ..ó?o........ó?o.ó?oó?o...

Offline janweg

  • *
  • Świętoszek
Odp: Problem z diodami LED w samochodzie.
« Odpowiedź #5 dnia: Października 31, 2007, 20:15:17 »
Super opracowanie, dzięki.

S! dla Silesiana, za wykonaną pracę i chęć podzielenia się wiedzą.