Oj tak. Kampania wciska w fotel i też zauważyłem, że udźwiękowienie naprawdę jest na mistrzowskim poziomie. Co istotne, to pierwszy CoD, który kojarzę, w którym nie mam takie odczucia, że przeciwnicy są jak z papieru. Tutaj naprawdę czuć jak się kogoś posyła do piachu. Chodzi mi głównie o bardzo dobrą fizykę ragdoll w połączeniu z dźwiękami trafień.
Co do multi - widzę właśnie, że jest straszny lament. Na razie nie za mało grałem, żeby wyrobić sobie definitywne zdanie, ale mi osobiście SBMM na ten moment jakoś bardzo nie wadzi. Nigdy nie byłem jakimś rewelacyjnym graczem w MP, ale z drugiej strony nie robię też raczej za mięso armatnie (średnio K/D na poziomie 1.5). Więc ja raczej tutaj wielkiej zmiany nie widzę. Najbardziej odczują to gracze słabi (na plus) i wymiatacze (na minus). Dla mnie dodatkowo ten ficzer eliminuje problem hakerów (hakerzy z K/D 10+ będą grali w lobby ze sobą

). Generalnie każda gra multi jest bardziej lub mniej frustrująca. Podstawowy problem jest taki, to żeby być dobrym, poza wrodzonymi predyspozycjami, liczy się przede wszystkim poświęcony czas - trening, znajomość mapy itp. Jest masa ludzi co chce po prostu zagrać w multi i w miarę przyjemnie spędzić czas, nie robiąc za kaczki na strzelnicy dla gości, którzy naparzają w tą grę codziennie od kilku miesięcy. Nie twierdzę, że ten system jest bez wad, ale to też trzeba mieć na uwadze.
Kamperstwo, miny Claymore, ludzie nie wykonują celów mapy, bo lepiej siedzieć w budynku i czekać aż ktoś wejdzie pod lufę.
https://www.youtube.com/watch?v=KIHQp238rEoGameplay z dziś. Dla Ciebie to kamperstwo, dla mnie OBJ.

Ale faktycznie z minami jest przesada - to, że można wziąć 2 na dzień dobry i że tak szybko (i w ogóle) się regenerują. No ale na to też są perki.
Jedna z rzeczy, która cholernie mi wadzi, to te dziwne skiny na broń. Już od jakiegoś czasu jest z tym totalne szaleństwo i o ile dostępnych jest wiele fajnych, realistycznie wyglądających kamuflaży, to później zaczynają się jakieś wynalazki z różowymi, czy migającymi skinami. Generalnie im wyższy poziom broni tym głupszy skin. I spoko - jak ktoś chce sobie robić Gay of Duty, to jego sprawa, ale dlaczego ja nie mogę tego wyłączyć??? W jakiejś grze multi była taka opcja, że można było wyłączyć wizualizacje stosowane przez innych graczy. Ostatnio zaczynałem jakiś mecz, gdzie jedziemy ciężarówką ekipą na punkt początkowy (bardzo fajny motyw, nawiązujące do tego co było w Titanfall), obracam głowę i obok mnie siedzi rusek w dresie z różowym AK-47. Noż kur....
PS. Pierwsze wrażenia z Ground War natomiast zdecydowanie na minus. Mapy rzeczywiście tak są skonstruowane (dużo dachów, pięter), że wystarczy wychylić na chwilę głowę i od razu dostaje się czapę.