Autor Wątek: moralność czy porządek ?  (Przeczytany 1234 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

moralność czy porządek ?
« dnia: Października 26, 2007, 09:01:23 »
Witam.
Dziś na poważnie. Znalazłem w jednym z portali taki oto artykuł. Po przeczytaniu go zacząłem mieć dylematy.
Co Wy o tym sądzicie?

http://miasta.gazeta.pl/radom/1,35219,4611808.html

Offline some1

  • Global Moderator
  • *****
Odp: moralność czy porządek ?
« Odpowiedź #1 dnia: Października 26, 2007, 10:21:09 »
Człowiek jest dobry, ale ludzie są głupi i źli. Czy jakoś tak.

Parę razy zdarzyło mi się trafić w pociągu na bezdomnego i sądzę, że nie można opisanej w artykule sytuacji jednoznacznie ocenić. Patologią w społeczeństwie jest bezdomność i brak opieki nad chorymi ludźmi (to że nawet w bogatszych krajach są bezdomni, nie zmienia tego faktu), a nie to że ludziom przeszkadza śmierdzący współpodróżny i chcą go wyprosić.
"It's not a Bug! It's an undocumented feature!"

adso

  • Gość
Odp: moralność czy porządek ?
« Odpowiedź #2 dnia: Października 26, 2007, 10:28:57 »
Przepis określa sprawę jasno. Osobiście miałem tylko raz taką sytuację, że w autobusie jechał bezdomny śmierdzący tak bardzo, że autentycznie nie dało się tego wytrzymać. Czasem bezdomni jeżdżą autobusami - przesiadam się i tyle. Z tym bardzo śmierdzącym dziadkiem było tak, że nikt go nie wypraszał, choć faktycznie było ciężko. Dopiera jak wsiadła renoma to ludzie zaczęli jęczeć, żeby coś zrobić. Dziadek, rzecz jasna, nie miał biletu, ale nie został ukarany mandatem, więc w sumie zachowano się w stosunku do niego dość przyzwoicie (inna rzecz, że wystawianie mu mandatu nie miałoby większego sensu, bo z czego on miałby zapłacić). Po prostu kazano mu opuścić autobus. Wysiadł bez dyskusji.
Bezdomni byli i będą. Można to nazywać patologią, ale faktem jest, że bogactwo tylko wtedy przynosi satysfakcję, gdy dookoła widzi się biedę.

Odp: moralność czy porządek ?
« Odpowiedź #3 dnia: Października 26, 2007, 16:13:27 »

Bezdomni byli i będą. Można to nazywać patologią, ale faktem jest, że bogactwo tylko wtedy przynosi satysfakcję, gdy dookoła widzi się biedę.


Ughmn. są tu tacy którzy pamiętają czasy kiedy nie było bezdomnych w Polsce...............

Offline bip3r

  • *
  • 13 WELT
    • www.13welt.pl
Odp: moralność czy porządek ?
« Odpowiedź #4 dnia: Października 26, 2007, 17:55:55 »
Pominięto w tym artykule jak i powyższej dyskusji jeden dość istotny moim zdaniem szczegół.. Czy bycie bezdomnym musi być tożsame ze smrodem gnijącego ciała, wielomiesięcznego brudu i ciuchów nasączonych moczem??

Są ośrodki, gdzie ludzie pokrzywdzeni przez los (najczęściej, ale nie zawsze poprzez własne nałogi i głupotę) mogą codziennie dostać coś ciepłego do zjedzenia i mogą się tam... umyć. Fakt, że miejsc noclegowych nie starcza dla wszystkich, ale woda i mydło jest. Wystarczy chcieć...
"Jestem Polak, a Polak to wariat, a wariat to lepszy gość." K.I. Gałczyński


13WELT YouTube Channel

Odp: moralność czy porządek ?
« Odpowiedź #5 dnia: Października 26, 2007, 18:01:01 »
Powiem tak:

1. Kwestia smrodu w autobusie.

Ten gość musiał śmierdzieć paskudnie, bo przecież różnych bezdomnych, pijaczków itp. sportyka się w autobusach na co dzień i raczej człowiekowi nie chce się "użerać", zmuszać kierowcę do interwencji itd. Ot tak jak napisał adso przesiadam się i tyle. Tylko faktycznie rozchodzący się po całym autobusie fetor może zmusić do zawracania sobie tym głowy i interwencji, stąd mniemam, że gość był naprawdę uciążliwy.

Przepisy porządkowe są i należy ich przestrzegać. I tak wielki plus dla kierowcy, że zareagował - normalnie, przy kolosalnych problemach z naborem kierowców autobusów miejskich, mają to gdzieś.

W zasadzie nie czepiam się bezdomnych do momentu gdy nie mnie zaczepiają. Gdy jednak zaczepiają to wtedy raczej reaguje ostro i konsekwentnie - zmuszając czasem organa do zarobienia na swoje pensje. Szczególnie lubię "podnosić ciśnienie" panom z SOK, gdy zaczepia mnie "menel" na dworcu i wtedy z dziką satysfakcją udowadniam, że są nie tylko od wlepiania mandatów za przechodzenie przez tory, ale głównie za zapewnienie mi bezpieczeństwa korzystania z usług PKP za które płace ciężkie pieniądze.  :021:

2. Kwestia bezdomności.

Bezdomnych można podzielić na tych z biedy i tych z wyboru. Ci z biedy nie są tak uciążliwi bo jednak nie stronią od noclegowni i toalety w ogóle (jak człowiek naprawdę chce to w bardzo trudnych warunkach może utrzymać higienę) - zwykle też starają się wyjść z bezdomności (niektórym się udaje - znam taki przypadek). Uciążliwa jest ta druga kategoria - bezdomni z wyboru czyli "menele".

Odp: moralność czy porządek ?
« Odpowiedź #6 dnia: Października 26, 2007, 18:47:47 »
Są ośrodki, gdzie ludzie pokrzywdzeni przez los (najczęściej, ale nie zawsze poprzez własne nałogi i głupotę) mogą codziennie dostać coś ciepłego do zjedzenia i mogą się tam... umyć. Fakt, że miejsc noclegowych nie starcza dla wszystkich, ale woda i mydło jest. Wystarczy chcieć...

Otóż to biper! Jednakże nie cieszą się one zbytnią popularnością wśród specyficznej, najliczniejszej chyba grupy bezdomnych (menelus pospolitus). Mają jedną wielką niedogodność - nie można się tam narąbać. Na ławeczce w parku to co innego. Winko tudzież coś na siarce, plastikowy kubeczek i fajeczka bez filtra. Słowem pełna kulturka.

Odpowiadając na pytanie z tematu: "porządek!". Problemy moralne nie są tu dla mnie widoczne.

PS. Jak to było we Warszawie za Piłsudskiego? Jeśli się nie mylę, istniała specjalna służba, która zajmowała się usuwaniem bezdomnych i żebraków z miasta. Tzn. ich wywożeniem, żeby nie było... Ktoś może to potwierdzić?
« Ostatnia zmiana: Października 26, 2007, 18:53:19 wysłana przez Jascha »