Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych

Hangar => IŁ-2 Szturmowik/Forgotten Battles/Ace Expansion Pack/Pacific Fighters/1946 => Wątek zaczęty przez: bandyta w Grudnia 12, 2006, 22:07:08

Tytuł: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: bandyta w Grudnia 12, 2006, 22:07:08
Jeżeli Forumowicze i KOS nie mieli by nic przeciwko to też chciałbym w ten sposób pomagać początkującym  :002:
Tytuł: Inne koncepcje szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: BigMac w Grudnia 12, 2006, 22:47:10
Może żeby nie robić konkurencji Dziadkowi ucz na wersji FB AEP 2.04 na przykład :)

Ja bym się do ciebie zapisał, bo nie mam PFa ;)
Tytuł: Inne koncepcje szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Meehau w Grudnia 12, 2006, 22:50:39
A masz jakies kwalifikacje, czy latasz 4 miechy w PFa i myslisz ze coś umiesz?
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Grudnia 13, 2006, 08:48:11
Nie wdając się w szczegóły dotyczące kompetencji i kwalifikacji kandydatów na nowych "instruktorów" - wydzielam to jako odrębny wątek i jednocześnie proszę o "niezaśmiecanie" wątku pt. "Szkola u Pana Dziadka".

Z góry dziękuję za zrozumienie!
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: rico32 w Grudnia 13, 2006, 14:28:37
Co do koncepcji szkolenia to ja jestem za tym aby ktoś nagrał filmik instruktażowy z głosem- jest taka możliwość w grze-
W filmie zamieścił, wszystkie możliwe figury akrobatyczne tak jak powinny wyglądać poprawnie- po dwa razy tą samą- z komendą głosową, informującą co to za figura i do czego lub w jakim przypadku ją wykonywać.
Wiem że to nie jest aż tak trudna sprawa przynajmniej dla większośći starych wyjadaczy tego forum- tylko nie pisać że nie da rady, bo większość z was ma napewno dobre do tego komputery, a czasu to wiele nie zajmie :)
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: I/JG53_Angel w Grudnia 13, 2006, 19:06:29

W filmie zamieścił, wszystkie możliwe figury akrobatyczne tak jak powinny wyglądać poprawnie

Film musiał by trwać wtedy dobre 2 godziny  :021: Można nagrać tracka ale czy z komentarzem głosowym?Tego nie wiem
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: rico32 w Grudnia 13, 2006, 23:02:36
Chodziło mi o tracka (sorry nie sprecyzowałem) i można go nagrać z głosem tylko potrzebny jest dobry komp z dobra kartą dzwiękową. Miałem takiego gdzieś, tylko po rusku mówili. :020:
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: krmichal w Grudnia 14, 2006, 00:09:40
Można nagrać tracka ale czy z komentarzem głosowym?Tego nie wiem

Nie udało mi się tego niestety odnaleźć, ale widziałem coś takiego w następującej postaci: nagrany plik mp3 z komentarzem głosowym, gdzie pan na początku mówił, w którym momencie należy odpauzować track w PF żeby mieć ładnie zgrany obraz z dźwiękiem (odliczał nawet chyba od pięciu czy coś w tym guście). Z tym że nie było tam figur, tylko generalne porady na temat dbania o energię (co ciekawe, akurat dla Zero, w którym to aż korci żeby kręcić się w kółko ;) ). Rozwiązanie od filmu nagranego Frapsem o tyle lepsze, że można sobie obejrzeć daną "scenę" z dowolnego ujęcia (łącznie np. z ruchem drążka w kokpicie), śledzić parametry lotu itp.

Nakręcenie takiego filmu instruktażowego to pomysł godny uwagi, jednak ujęcie w nim wszystkich istotnych kwestii wymagało by zapewne dużego nakładu pracy. Na pewno taki film z podstawami byłby świetną zaprawą przed właściwą szkółką :)
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Miron w Grudnia 14, 2006, 08:23:39
Można w iłku bez większych trudności stworzyć nową "misję" treningową - co prawda głosu tam nie będzie, ale można dodać komentarz pisany - wyświetla się, tak jak w każdym treningu, na górze ekranu. Świetny przykład można znaleźć TU. (http://www.simairracing.com/racing/IL2RacingVideo.zip)
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Pogo w Grudnia 14, 2006, 22:41:59
A masz jakies kwalifikacje, czy latasz 4 miechy w PFa i myslisz ze coś umiesz?

Meehau ma racje coś w tym jest...

Sama nauka latania na simach to moim zdaniem nie tylko Olomatrix ale  FS czy Lock On itp…
Kilerem powietrznym nie trzeba być ale trzeba trochę wiedzy na temat co wolno i jak co działa. Wylądujesz np: Cesaną w FS 2004 podczas ostrej burzy taki prosty przykład ?
Zresztą masa ludzi na forum to bardzo dobrze sobie radzi w simy
Nie zrozum mnie zle pomagamy sobie wzajemnie i oczywiście twoje chęci rozumiem i szanuję ale zastanów się czy masz takie umiejętności i cierpliwość jak Kos do przekazywania teorii na temat latania i czy nie lepiej zostawić to jemu …   ;)     
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 14, 2006, 23:13:11
Witam wszystkich.
Odbyłem dzisiaj pierwsza lekcje latania u bandyty i jestem bardzo zadowolony.Mimo młodego wieku jest to człowiek o wielkiej umiejętności i zamiłowaniu do lotnictwa oraz o stosunkowo dużej cierpliwości.ja co prawda umiem już trochę latać ale dzięki bandycie zobaczyłem jak malutkie jest to trochę :004: Ja jestem zadowolony z wiedzy która mi przekazał i bedel kontynuował naukę u bandyty.

Co do umiejętności,piszecie ze masa ludzi dobrze radzi sobie w simy,nie przecze ale jak widać to tylko naradzie Kos i bandyta postanowili uczyć.Łatwiej jest krytykować innych niż samemu coś zrobić :011: czy po prostu nie ma się ochoty na latanie ze żółtonosami :011:
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: JG300_Hauptmann Kuba w Grudnia 14, 2006, 23:28:19
A może ktoś nie chce się dzielić czymś do czego musiał przez ileś tam czasu dochodzić samemu ? :P
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 14, 2006, 23:32:51
He he może być i tak, ale na to jest słowo odpowiednie :egoizm :003:
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Meehau w Grudnia 14, 2006, 23:59:24
Ależ skąd :D Uważam tylko, że nauczyciel/instruktor/doświadczony doradca ma w simach sens jeżeli chodzi o bardziej zaawansowane rzeczy związane z walką powietrzną, sprawy bardziej abstrakcyjne, wymagające już pewnego siedzenia w temacie. Natomiast, jeżeli ktoś potrzebuje i szuka nauczyciela, żeby opanowac podstawy sima takie jak start i lądowanie, czy zrobienie pętli, czy strzelanie to sorry, ale wówczas nie ma po co poświęcac czasu na takiego pilota bo albo:
-brak mu ikry, inicjatywy, ambicji, zacięcia, uporu, agresywności, dążenia do bycia najlepszym itp, żeby nauczyc się tego samemu (czyli coś co powinno bezwzglednie cechowac wirtualnego pilota myśliwskiego!!)
-albo jest totalnym beztalenciem albo pierdołą (wiec tym bardziej szkoda czasu)
-albo jest leniem i nie chce mu sie poczytac, poszukac materiałów w necie, poszerzac ciągle swojej wiedzy, woli miec podane na tacy, albo niektóre rzeczy przekraczają jego możliwosci intelektualne...

Czyli każdy z tych czynników skreśla moim zdaniem jakąkolwiek dalszą błyskotliwą karierę na arenie. Więc wybaczcie, pomimo że doceniam ogrom pracy jaką robi Kos, ale moim zdaniem z pilotów, którzy z miejsca szukają szkółki (czy to Kosa, czy innych), to za wiele nie wyjdzie..
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: I/JG53_Angel w Grudnia 15, 2006, 00:20:04
Zgadzam się.Jeśli pewnych pozytywnych nawyków nie wykształci sobie ktoś sam to nikt go tego nie nauczy
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 15, 2006, 00:23:08
Ależ skąd :D Uważam tylko, że nauczyciel/instruktor/doświadczony doradca ma w simach sens jeżeli chodzi o bardziej zaawansowane rzeczy związane z walką powietrzną, sprawy bardziej abstrakcyjne, wymagające już pewnego siedzenia w temacie. Natomiast, jeżeli ktoś potrzebuje i szuka nauczyciela, żeby opanowac podstawy sima takie jak start i lądowanie, czy zrobienie pętli, czy strzelanie to sorry, ale wówczas nie ma po co poświęcac czasu na takiego pilota bo albo:
-brak mu ikry, inicjatywy, ambicji, zacięcia, uporu, agresywności, dążenia do bycia najlepszym itp, żeby nauczyc się tego samemu (czyli coś co powinno bezwzglednie cechowac wirtualnego pilota myśliwskiego!!)
-albo jest totalnym beztalenciem albo pierdołą (wiec tym bardziej szkoda czasu)
-albo jest leniem i nie chce mu sie poczytac, poszukac materiałów w necie, poszerzac ciągle swojej wiedzy, woli miec podane na tacy, albo niektóre rzeczy przekraczają jego możliwosci intelektualne...


Meehau powiem tak:
Nikt się niczego za kogoś nie nauczy,to fakt ale patrząc na to z Twojego punktu widzenia to po co szkoły jazdy dla początkujących kierowców :011: Po co szkoły, niech się dzieciaki zdolniejsze same uczą a te mniej zdolne od razu najlepiej do kamieniołomu bo im trzeba pokazać,bo same do tego nie doszły o zgrozo... Przecież nie maja samozaparcia i wszystkich rzeczy w/w przez Ciebie.Taki drastyczny przykład ale udowadniajacy ze od kogoś można się więcej nauczyć niż od samego siebie.Samo to ze ktoś się chce uczyć już dobrze o nim świadczy moim zdaniem. Na koniec taka historia z mojego własnego życia,moja młodsza córka(12lat) jest po dziecięcym porażeniu mózgowym,ma upośledzenie lekkiego stopnia głownie koordynacja psychoruchowa u niej zawodzi.Pewnego dnia oświadczyła że chce nauczyć się jeździć na rowerze...Uczyłem ja przez pół roku, i powiem szczerze ze cholera mnie brała przez następny rok na słowo rower,ale nauczyłem i było warto.
 Ta historia nie znaczy ze wszyscy którzy uczą się latania u kogoś są upośledzeni :002:,chodziło mi o to ze czasami lepiej jest się uczyć z kimś kto doda nam otuchy i pokaża po raz enty co jak i dlaczego niż uczyć się samemu i się w końcu zrazić.
Pozdrawiam wszystkich nowych pilotów oraz starych wyjadaczy(nawet tych krzyczących precz z edukacja).
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: I/JG53_Angel w Grudnia 15, 2006, 00:34:27
Chwila bo mieszamy ty teraz rzeczywistość z grą.Bardzo mi przykro że Twoja córka jest chora i na pewno takie sprawy są przykre dla kazdego z nas.Ale tu jest zasadnicza róznica.Po to są szkoły jazdy dla poczatkujących kierowców bo wyjeżdźając na drogę możesz po prostu kogoś zabić(nie skilować ,odparować czy odyebać) ale po prostu zabić.W Ologierce nie ma takiej możliwości więc nauka samemu jest bezbolesna dla Ciebie i innych.Chyba że bedzie cierpiało na tym Twoje ego,to już całkiem zmienia postać rzeczy
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: janweg w Grudnia 15, 2006, 01:46:44
Meehau w/g Twojej definicji Barkhorn, Hartmann i Rudel to byli beztalencia i nie powinno się ich szkolić. Wszyscy oni na początku kariery nie wykazywali się wybitnymi talentami. Rudla bardzo słabo oceniano jako pilota, nie dopusszczano go długo do latania bojowego z powodu bardzo słabego opanowania techniki pilotażu Ju87, Barkhorn był ospały w powietrzu i dwa lata nic nie strącił (21 lotów w trakcie Bitwy o Anglię i sam został strącony), Hartmann też na początku się nie popisał, naweh Manfred von Rihthofen miał problemy z nauką latania, robijał msamoloty  i musiał wziąć dodatkowe płatne lekcje, aby go dopuścić do samodzielnych lotów. Celowo przytaczam te przykłady bo dotyczą właśnie latania, co by było gdyby uznano, że nie warto ich szkolić? I jescze jedno, bardzo uważaj w życiu z zakwalifikowaniem kogoś do kategorii beztalenci i nieudaczników, zapewne jeszcze wiele razy w życiu coś Ci nie wyjdzie i wtedy Ciebie może ktoś uznać za beztalencie i nieudacznika. Ponieważ mam 18-to letnie doświadczenie pedagogiczne  na wyższej uczelni, zapewniam Cię że wielokrotnie studenci, którzy wymagali więcej uwagi i cierpliwości ze strony nauczycieli osiągali większe sukcesy w życiu zawodowym, niż wydawać by się mogło ich bardziej utalentowaqni koledzy.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: lucas w Grudnia 15, 2006, 04:52:37
Złożona sprawa. Sam "szkolę" nowych adeptów (tyle że WW1: Richthofens Skies i "jeszcze" RB3D) i wiem jak ważne jest podejście do nowego kandydata. Jako, że około 95% symulotników w Polsce wybiera simy z WW2 i wyżej, to taki gość, który chce zacząć się bawic w 1WŚ, jest dla mnie na wagę złota. I mnie to za przeproszeniem wali, czy jest zdolny, czy nie jest. Musi miec tylko chęci, bo początki jak wszędzie są niezwykle bolesne. Ale tutaj kłania się też podejście do adepta. Jak otoczysz go opieką i cierpliwie wytłumaczysz wiele rzeczy w sposób łopatologiczny, to masz szanse, że zostanie, a co więcej zacznie sam solidnie ćwiczyć i czytać dane mu lektury z teorii. Każdy człowiek jest inny. Jeden szybko załapie podstawy i będzie czynił błyskawiczne postępy,  drugiego musisz nauczyć najpierw startować, a potem ćwiczysz z nim kupę czasu latanie w szyku. Ale jaka jest po tym satysfakcja, jak już załapie coś takiego.:)
Poza tym, nie każdy nowy musi byc od razu myśliwcem. Jak widzę, że najzwyczajniej sobie nie radzi na scoucie, to proponuję takiemu bombera. A nuż to polubi i sprawi mu to frajdę. Takich ludzi też potrzeba. Ba, maszyn nie-myśliwskich chyba było więcej w teatrze działań WW1 i WW2  :004:
Ale nigdy, powtarzam, nigdy, nie mogę pozwolić, żeby olać takiego człowieka. No chyba, że po krótkim czasie ma dość albo odpuszcza...
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: I/JG53_Angel w Grudnia 15, 2006, 07:02:46
Wydaje mi się że dochodzimy do pewnego meritum sprawy:nie kogo powinno się szkolić,ale kto powinien to robić.Czy kazdy kto ma na to czas i zaparcie?Jestem trochę innego zdania.Przekazanie pewnych złych nawyków i mitów jest łatwe i potem pokutuje in minus w grze.
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Meehau w Grudnia 15, 2006, 07:25:32
Cytuj
Meehau w/g Twojej definicji Barkhorn, Hartmann i Rudel to byli beztalencia i nie powinno się ich szkolić. Wszyscy oni na początku kariery nie wykazywali się wybitnymi talentami

Chciałbym zauważyc, że mówimy tu o GRZE, która tak złożona jak tzw. "życie", nie jest. Co Angel ujął już post temu.
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 15, 2006, 09:12:43
Panowie...Może mnie źle zrozumieliście, nie mieszam życia z gra i nie chodziło mi tez o wyraz jakiegokolwiek współczucia (za które mimo wszystko dziękuje).Nie chodzi tez tu o moje ego, zaczynam się bardziej obawiać ze bardziej chodzi tu o ego kosa...Ale nieważne bo nie tego dotyczy rozmowa. Powiem prościej: Instytucja nauczyciela istniała od czasów starożytnych, to ze tym razem występuje ona w grze sprawy nie zmienia.Po prostu,  czy uczysz się sam i osiągasz dobre wyniki(sam dla siebie jesteś nauczycielem),czy uczy Ciebie ktoś kto umie więcej od Ciebie i Ci swoja wiedze przekazuje i tak się uczysz a moim zdaniem zawsze można nauczyć się więcej od drugiego człowieka niż od samego siebie.Lotnictwo tez się zalicza do takich rzeczy w których na początek bez instruktora ani rusz.Przynajmniej dla kogoś kto interesował się lotnictwem bardziej teoretycznie niż praktycznie.
 A co do samego szkolenia,cóż powiem tak,mi sposób odpowiada, nauczyciel także choć muszę podkreślić  ze ja już taki zupełnie złoty nie jestem.Może zamiast oceniać czyjeś nawyki i sposoby uczenia sami z nim polatacie panowie? Może pokazecie mi jak powinno wyglad ac prawdziwe szkolenie żebym nie nabrał złych nawyków? :007:
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Grudnia 15, 2006, 09:37:45
Panowie, po co ta dyskusja? Po pierwsze nikt nie może zabronić bandycie szkolic nowych symulotników. Po drugie jakość szkolenia jest mniej ważna, ważne że mu się chce i ma chętnych. Rynek zweryfikuje wszystko.  :020:
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Tasak w Grudnia 15, 2006, 09:43:47
He he to wątek o mnie. Nie ma tygodnia żebym się kogoś na priv o jakąś pierdołę nie pytał typu a co jest lepsze a czemu tak. Jak mam tylko chwile czasu natychmiast zapisuje się do wszelkich formacji na tym forum: Szkółka Kosa( wylany za nieróbstwo), program szkoleniowy WELT 13 (wylany za nieróbstwo i bumelandztwo), Kampania online w Locku ( wylany za nieróbstwo, bumelandztwo i bezdenna głupotę). Po każdym incydencie kupuje sobie jakiegoś gerata typu Track i dalej niby latam....Coś w tym jest, że chyba niektórzy się nie nadają do tej zabawy, podkreślam zabawy, dlatego jeszcze łażę po ziemi a nie powiesiłem się na przydrożnym drzewie.
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 15, 2006, 10:03:52
Panowie, po co ta dyskusja? Po pierwsze nikt nie może zabronić bandycie szkolic nowych symulotników. Po drugie jakość szkolenia jest mniej ważna, ważne że mu się chce i ma chętnych. Rynek zweryfikuje wszystko.  :020:

Esencja całej sprawy,zresztą wątek miał dotyczyć koncepcji i pomysłów a nie rozważań czy bandyta się nadaje na nauczyciela czy nie, oraz co reprezentują sobą uczniowie jakichkolwiek szkółek (choć przypominam ze dużo osób kształciło się u kosa i nadal kształci).

He he to wątek o mnie. Nie ma tygodnia żebym się kogoś na priv o jakąś pierdołę nie pytał typu a co jest lepsze a czemu tak. Jak mam tylko chwile czasu natychmiast zapisuje się do wszelkich formacji na tym forum: Szkółka Kosa( wylany za nieróbstwo), program szkoleniowy WELT 13 (wylany za nieróbstwo i bumelandztwo), Kampania online w Locku ( wylany za nieróbstwo, bumelandztwo i bezdenna głupotę). Po każdym incydencie kupuje sobie jakiegoś gerata typu Track i dalej niby latam....Coś w tym jest, że chyba niektórzy się nie nadają do tej zabawy, podkreślam zabawy, dlatego jeszcze łażę po ziemi a nie powiesiłem się na przydrożnym drzewie.

Wiec to watek raczej nie o Tobie bo my tu rozważamy o ludziach którym się jednak chce bo się uczą.To ze Tobie nauka raczej nie wchodzi do głowy z powodu lenistwa,cóż z takim podejściem to na pewno się nie nauczysz.Na pocieszenie powiem że jeśli dalej grasz dla zabawy i czerpiesz z tego przyjemność to gra w sumie spełniła swój cel.
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Tasak w Grudnia 15, 2006, 12:40:18
Heh, co mogę powiedzieć: trafiony zatopiony :001:

Oczywiście musze dodać ze ten pierwszy post jest napisany z przymrużeniem oka. Nikt mnie nigdy nie wylał za bezdenna głupotę itp. Zwyczajny brak czasu i to mojego czasu nie pozwalał mi kontynuować lub w ogóle zacząć szkolenia. Chce Wszystkich zainteresowanych z tego miejsca przeprosić za niefortunnego posta. Zawsze ogromne wrażenie na mnie robią ludzie, którzy pomagają innym BEZINTERESOWNIE, i nie musi być to chleb dla głodnego, ale po prostu poświecenie własnego czasu dla innych. Szacunek i jeszcze raz przepraszam
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Grudnia 15, 2006, 14:23:19
Jest tak jak pisze Mehauu - jeśli pacjentowi trzeba tłumaczyc jak się ląduje to powinien zacząc grać w bierki.

Do wszystkiego trzeba dojść samemu, trwa to rok , czasem więcej, w tym czasie każda walka jest pełna niewiadomych, lecz jednocześnie czujes sie że rządzi nią przypadkowość i improwizacja. A to nie daje satysfakcji. Zaczyna narastać frustracja - tyle gram , czytam ,ucze sie i nic nie kumam.
I nagle w ciągu jednej sekundy POJMUJESZ. Przekroczona zostaje jakaś masa krytyczna wiedzy, doświadczenia, uporu , i objawia się to dosłownie w ciągu jednego lotu. Nagle przestajesz postrzegać walkę jako ciąg manewrów przecfiwdziałających spuszczeniu cię , a zaczynasz ją postrzegac jako precyzyjny mechanizm mający za zadanie narzucić twoje warunki przeciwnikowi, i posłać go do ziemi w jak najkrótszym czasie.
To przekleństwo bo po pewnym czasie znika dreszczyk emocji, i zaczynasz latać na zimno - po prostu wchodzisz do walki wtedy gdy wiesz ze wygrasz lub gdy uznasz że prawdopodobienstwo wygrania jest odpowiednio wysokie.
I wtedy gra niestety staje sie nużąca na dłuższą mete.

Dojśc do tego można tylko9 samemu
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: jurekt49 w Grudnia 15, 2006, 15:56:23
Do wszystkiego trzeba dojść samemu, trwa to rok , czasem więcej, w tym czasie każda walka jest pełna niewiadomych, lecz jednocześnie czujesz się że rządzi nią przypadkowość i improwizacja...

Czytam ten wątek, czytam, aż w końcu - Schmeisser trafił w sedno. Jestem początkującym fanatykiem Sturmowika, biorę lekcje u dziadka Kosa od niedawna. Dały i dają mi one bardzo wiele, samemu nie doszedłbym do większości zachowań w trakcie lotu, walki itp. Ale po każdej lekcji, jeżeli SAMEMU nie poćwiczę solidnie tego, czego się nauczyłem, późniejsze efekty są kiepskie. Trzeba sporo ćwiczyć, trenować, nie brak mi chęci, samozaparcia, energii, brak niestety czasu i to powoduje, że w tym tempie nauki moja edukacja pilota myśliwca potrwa rok a nawet dłużej. Pewnie wielu z forumowiczów ma podobne problemy. Wmawiam sobie, że mam talent (oby), że coś ze mnie będzie, dziadek KOS pociesza mnie zawsze, kiedy coś zawalę. Ale jak na razie jestem cierpliwy, realizuję długofalowy plan nauki latania i walki po okiem wspaniałego nauczyciela.
Dodatkowo uważam, że trzeba sporo czytać na temat taktyki walki, zachowania różnych modeli samolotów w grze i w rzeczywistości, informacji w sieci jest od groma. Wtedy można tę wiedzę konfrontować z wiedzą nabytą w trakcie nauki i próbować zastosować w praktyce w samej grze.

Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Zodiak w Grudnia 15, 2006, 16:51:12
Każdy może bawić się w instruktora tylko z różnym wynikiem. Konkurencja to dobra rzecz i reguluje takie sprawy najlepiej. Dziadek Kos jest osobą wyjątkową bo jak narazie nikt o podobnych umiejętnościach i wiedzy nie chciał zająć się edukacją młodego narybku. Nie wydaje mi się żeby Bandyta posiadał wystarczające umiejętności by mógł stanowić konkurencję dla Kosa. Fajnie że szanowny kolega wykazał się inicjatywą ale obawiam się o słomiany zapał jak miało to miejsce z lataniem akrobatycznym.
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: rico32 w Grudnia 15, 2006, 17:35:55
Widzę że trzech z forum nie nadaje się na nauczyciela, bo pewnie po setnym tłumaczeniu -pacjętowi- jak lądować , znalezli by go po IP i uduśli lub coś gorszego zrobili.
Panowie jeśli ktoś pierwszy raz ma do czynienia z tą grą i chce się nauczyć nawet tego lądowania i nie wie jak to robić poprawnie wiec szuka informacji w necie. Znajduje to forum, myśli może tu pomogą mi, więc czyta temat wyżej wymieniony, a wnim że: jak nie umie tego i tamtego itp. to jest:
totalnym beztalenciem albo pierdołą-albo jest leniem i nie chce mu sie poczytac, poszukac materiałów w necie. Wiec co sobie pomyśli o was- A: że pewnie urodzilście się pilotami i już w kołysce trenowalście smoczkiem  manewry- to sarkazm- B: że z was egoistyczne świnie zadufane w sobie lub coś gorszego, i zacznie wysyłać wam posty co chwila zmieniając nicka, a w nich przekleństwa itp. To są tylko przykłady. Nie każdy jest wyrozumiały i odniesie się do tego z dystansem. Sami prowokujecie takimi wrażeniami na temat kogoś innego. Zauważcie panowie że nie każdy jest takim asem jak wy i nie każdemu wychodzi to nawet za setnym razem, a sam materiał znaleziony w necie też musi być jakoś inaczej zinterpretowany lub przetłumaczony łopatologicznie komuś kto nie miał stczności z manewrami czy nauką strzelania.
Sam się uczę dopiero i przyznaje się że ze mnie lama i nie wszystko mi wychodzi no ale przepraszam bardzo znaczy to że jestem beztalęciem czy pierdołą? Wydaje mi się że nie,
ja poprostu potrzebuje wiecej czasu i kogoś kto mnie tego nauczy. I to dotyczy również innych ludzi tych bardziej pojętnych i tych mniej, albo inaczej nie mniej tylko takich co nie umieją się skupić jak inni. Dotyczy to przeważnie ludzi skrytych w sobie lub słabych emocjonalnie, podatnych na stres bardziej niż inni. Co do bandyty, jak chce to niech uczy- oby takich wiecej-a wy cieście się, bo jak żle nauczy to nie bedziecie mieli problemu z spuszczaniem takiego do ziemi.

Panowie  jak można prosić to nie prowokujcie takimi stwierdzeniami i nie zniechęcajcie ludzi- TO FORUM JEST ABY POMAGAĆ NIE ODSTRASZAĆ

Jeśli kogoś obraziłem to przepraszam ale wydaje mi się że mam racje :021:
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: bandyta w Grudnia 15, 2006, 18:42:43
(...) Nie wydaje mi się żeby Bandyta posiadał wystarczające umiejętności by mógł stanowić konkurencję dla Kosa. Fajnie że szanowny kolega wykazał się inicjatywą ale obawiam się o słomiany zapał jak miało to miejsce z lataniem akrobatycznym.
Po pierwsze to nie jest żadna konkurencja dla KOSA.
Po drugie team akrobatyczny wypalił i działa dalej, ale jest chwilowa przerwa (i nie powinieneś się mieszać w nie swoje spraw)

Rozumiem że WAM się to nie podoba - więc jeżeli tak jest skasujcie ten i inne moje tematy. Nie będę poświęcał czasu dla ludzi którzy nie potrafią tego docenić. Wraz z kasowaniem moich tematów proszę o skasowanie konta - nie będę już nikomu robił konkurencji i forum wróci do swojego normalnego biegu bez mojego udziału.
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Grudnia 15, 2006, 18:49:19
Panowie, pierwsza istotna informacja - sturmowik , czy peef to gra.
Oznacza to iż za to nie płaca, nie żyje się z tego i generalnie nikt nie żąda sprawozdania kwartalnego.

Skoro już wiemy że to gra , za słownikiem polszczyzny  , czytamy: 
 «zabawa prowadzona według pewnych zasad, rozrywka»

Skoro rozrywka , to dla mnie przynajmniej oznacza iż czerpie ja z odkrywania możliwości programu. Przykład.
Sciągnięcie drążka celem zwiększenia kąta natarcia, a co za tym idzie gwałtownego wzrostu oporów , i spadku siły nosnej pozwala nam łagodnie opaść na pas, w przewazającej ilości przypadków bez widocznej checi powrotu do stanu lotnego , popularnie zwanej kangurem lub 'bumps like a daisy , you cant teach even monkey to fly'

Mądrość powyższą wyszukałem w ksiązkach  po tym jak w 9/10 przypadków  moje lądowanie konczyło sie przy drugim odbiciu , gdy 109 traciła koła i wybuchała, bo na siłe chciałem ja przykleić sterem wysokości do pasa.

Kto ma więcej radosci - ten któremu powiedziano że ma tak robić bo tak, czy ten który sobie to wyszukał i odkrył ze działa w grze :D

ps.
panowie od FB+ i w góre - nie próbujcie lądowac wg. opisanej metody :D , to działa tylko w sturmoviku lol

Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 15, 2006, 19:32:00
Drodzy koledzy piloci!
Starałem się wam wytłumaczyć łopatologicznie co ja rozumiem przez naukę  pilotażu w ile,widze ze niezbyt dotarło.Wiadomym jest ze nikt się nie nauczy latać za kogoś i z tym się zgadzam w całej rozciągłości .Jeśli khem rekrut nie wykaże chęci do szkolenia i dużej dozy samozaparcia nic z tego nie będzie.Ale jeśli ktoś  czas żeby pokazać innym młodym pilotom jak wygrywać,jak latać ładnie i skutecznie a wy go za to krytykujecie tego pojąc nie potrafie.Nie rozumiem tez tego ze tresce tego wątku zamiast pomagać młodym pilotom raczej ich odstrasza.Bo nie każdy lubi czytac ze jest pierdoła czy w jakikolwiek inny sposób obrażany/zniechęcany.Po mnie to akurat spłynęło ponieważ hmm pewne rzeczy inaczej wyglądają w życiu inaczej w sieci.Myśle jednak ze nie każdy tak myśli.
Co do dochodzenia do wszystkiego samemu,ilu adeptów ma Kos :011: wiem ze liczbę dość sporą,czemu wiec  nie są dla was pierdołami skoro tez się uczą latać :011: Powoli dochodzę do wniosku ze nie o naukę tu chodzi ale o to kto uczy...Tego tez nie rozumiem ale nieważne.Jednym słowem przemawia przez was Egoizm przez duże E.

Pozdrawiam wszystkich nie skreslajacych uczących sie młodych pilotów.
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Grudnia 15, 2006, 19:42:06
Nikt tu niczego nie skreśla ani nie zniechęca do niczego, po prostu toczy sie dyskusja, zaś jesli ktoś dokładnie wie czego chce i jak , to żadna krytyka go nie zniechęci.

Nie widze również egoizmu w postawie 'troszke dziwny pomysł, by kogoś uczyć, ja bym się tym nie zajmował, ale jako że to twój pomysł , twój czas to nic mi do tego, zyczę powodzenia'
Po prostu częśc osób , naprawdę wiedzących o co chodzi w il-2 , wypowiedziała sie tak jak to widzi z pozycji 5 letniego doświadczenia

Nie oznacza to że maja rację, czy próbuja komus narzucać swoje zdanie, oznacza to jedynie iz tak uważają, a skoro zostali zapytanie o opinię odpowiadają.

Nie widze powodu dla którego ktokolwiek w jakikolwiek sposób miałby uzywac forum jako narzędzia nacisku - jesteśmy gentelmenami jak mniemam, i na przyszłość proszę wyrażać zaniepokojenie 'społecznym odbiorem' pomysłu jak na gentelmanów przystało, nie zas sugerowac iż ktoś miałby usuwac nieprawomyslne posty.
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Pogo w Grudnia 15, 2006, 19:43:01
Bandyta rób co uważasz za słuszne NIKT tu tego ci nie zabroni .
Co do egoizmu asów A kto tu jest asem ? Bo ja na pewno za takiego się nie uważam i dalej się uczę .Tylko wk…ia  mnie to jak ludzie chcą po tygodniu być kilerami .Próbował wylądować 10 razy nie udało się i załamanie bo najlepiej by było nauczyć się w jeden dzień latać .To jest jak z siłownią koleś przywali omadryn i chciał by być następnego dnia wielki jak Pudzian .Bez pracy nie ma kołaczy jak się to mówi .W F-16 AF też się denerwowałem i kombinowałem  jak uruchomić ten cholerny silnik o radę też się pytałem aż po jakimś czasie Eureka !!! I jaka była radocha he he . Niektórzy też myślą że jak ktoś potrafi latać to wszystkiego nauczy pewne rzeczy zostawia się dla siebie . Podstawy owszem tak ! Zresztą jak się to mówi „Dobry kucharz nie zdradza sekretów swojej kuchni „

Zadałeś pytanie czy nie mamy nic przeciwko jeszcze raz mówię że ja na pewno Nie . Ja tylko grzecznie spytałem czy jesteś świadomy wyzwania i pracy jaka cię czeka .
A obrażać się nie ma o co i kasować konto rób swoje ja życzę ci jak najbardziej powodzenia

Pozdrawiam Pogo.             
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 15, 2006, 19:55:30
Słuchajcie jest to egoistyczne podejście pisząc ze nauka poprzez nauczyciela to zły pomysł.Dlaczego ano dlatego ze nikt tu nie podał rozsądnych argumentów za tym twierdzeniem.Pozatym jak już pisałem raczej wszystko zależy od ucznia i jego chęci.Co do 5 letniego doświadczenia są ludzie którzy uczą się szybciej i wolniej,co prawda nie zmienia to faktu ze jeśli ktoś z pewnym doświadczeniem pokazuje co umie komuś z mniejszym bad dużo mniejszym doświadczeniem to chyba nic złego.Na koniec tego wywodu mam pytanie czy ktoś latał z bandyta kiedykolwiek zęby moc obiektywnie ocenić jego umiejetnos ci czy tylko tak piszecie bo kogoś nie znacie :011:

A tak już nawiasem  chłopak robi skiny,uczy młodych lotników a wy go do tego zniechęcacie,  w sumie nie wiem czemu...
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Grudnia 15, 2006, 20:08:34
Cytuj
Słuchajcie jest to egoistyczne podejście pisząc ze nauka poprzez nauczyciela to zły pomysł.Dlaczego ano dlatego ze nikt tu nie podał rozsądnych argumentów za tym twierdzeniem.

http://www.il2forum.pl/index.php/topic,8141.msg118475.html#msg118475
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 15, 2006, 20:18:50
Tak rozsądnym argumentem jest nazywanie kogoś nie radzącego sobie z czymś pierdoła....Zresztą widze ze naprawde ciężko jest zrozumieć niektórym słowo pisane: Napisałem ze jeżeli ktoś nie wykaże inicjatywy to i tak nie będzie dobrze latać choćby go nie wiem kto uczył,większość zależy od ucznia.Moim zdaniem chyba należy na tym poprzestać w tym wątku bo zamiast pomocy wywiązała się tu dyskusja na temat czy bandyta jest w stanie kogokolwiek nauczyć latać.
Pozdrawiam
P.s Nadal nikt nie odpowiedział na moje pytanie latał ktoś z was z bandyta?
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Grudnia 15, 2006, 20:46:00
Wyluzuj odrobine , to jest gra

Cytuj
czy bandyta jest w stanie kogokolwiek nauczyć latać.

Nie mam zielonego pojęcia, ale z całą pewnościa moge stwierdzic iż jesli ktoś sam jeden przez tydzien nie nauczy sie 'latać', latac - czyli trzymać sie 'powietrza' w PF'a, to znaczy iż powinien rozważyć możliwośc zainstalowania T-72 BoF , może u zajęcy zrobi kariere.  Może również byc tak iż gra go przerasta , a wtedy 100000000 dziadków kosów mu nie pomoże. Tak oto zatoczylismy koło i wróciliśmy do punktu wyjścia , zawartego w ludowej mnądrości

Jak sie nie wywrucis , to sie nie naucys
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Ger0nim0 w Grudnia 15, 2006, 21:02:29
Jeżeli ktoś chce kogoś czegoś nauczyć jego prawo, jeżeli ktoś uważa, że się czegoś nauczy też jego prawo, to że może we dwójkę się razem nauczą też ich prawo. Życie zweryfikuje czy wystarczy zapału, umiejętności cierpliwości oraz zaparcia, aby choć stać się 2 szkółką latania. Jeżeli zad rościcie bandycie, że jemu się chce to proszę bardzo, kto Wam zabroni raz w tygodniu zaprosić młodego gracza w celu wspólnych ćwiczeń. 
Widzę podejście "fajny samochód miał sąsiad ... amerykański"
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 15, 2006, 22:06:42
Wyluzuj odrobinę , to jest gra

Ależ ja jestem zupełnie wyluzowany to nie mnie nieodpowiada ze bandyta postanowił uczyć latać.O tym ze to jest gra to ja dobrze wiem ,zresztą to jest forum o tej grze a nie kółko wzajemnej adoracji chyba? Zresztą temat zszedł z toru pierwotnych założeń nie z mojego powodu.

Nie mam zielonego pojęcia, ale z całą pewnością mogę stwierdzić iż jeśli ktoś sam jeden przez tydzień nie nauczy sie 'latać', latac - czyli trzymać sie 'powietrza' w PF'a, to znaczy iż powinien rozważyć możliwośc zainstalowania T-72 BoF , może u zajęcy zrobi kariere.  Może również byc tak iż gra go przerasta , a wtedy 100000000 dziadków kosów mu nie pomoże. Tak oto zatoczylismy koło i wróciliśmy do punktu wyjścia , zawartego w ludowej mnądrości

Jak sie nie wywrucis , to sie nie naucys

Schmeisser z całym szacunkiem, napisałeś to samo co ja tylko innymi słowami.Choć ja jestem zdania ze jak się chce to można wszystko tylko potrzebna jest cierpliwość i samozaparcie.To tyle odemnie.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Grudnia 15, 2006, 23:09:58
No więc nie wiem o co chodzi w tym momencie

Ale mysliwska intuicja podp[owiada mi ze pakowanie sie w wątek byłoby bezowocne , więc niniejszym 'extending low' i znikam
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 15, 2006, 23:38:17
Napisałem ze jeżeli ktoś nie wykaże inicjatywy to i tak nie będzie dobrze latać choćby go nie wiem kto uczył,większość zależy od ucznia.

Wyluzuj odrobine , to jest gra

Nie mam zielonego pojęcia, ale z całą pewnościa moge stwierdzic iż jesli ktoś sam jeden przez tydzien nie nauczy sie 'latać', latac - czyli trzymać sie 'powietrza' w PF'a, to znaczy iż powinien rozważyć możliwośc zainstalowania T-72 BoF , może u zajęcy zrobi kariere.  Może również byc tak iż gra go przerasta , a wtedy 100000000 dziadków kosów mu nie pomoże. Tak oto zatoczylismy koło i wróciliśmy do punktu wyjścia , zawartego w ludowej mnądrości

Jak sie nie wywrucis , to sie nie naucys

Mam nadzieje ze teraz zrozumiałeś o co mi chodziło pisząc to ze napisałeś to samo co ja :001:
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: tomek1988 w Grudnia 15, 2006, 23:41:30
Moim zdaniem w tym temacie ciężko będzie dojść do porozumienia. Jedni będą uważali, że najlepiej do wszystkiego dojść samemu, a inni, że dobrze jest zaczynać od razu z trenerem, by nie wyrobić złych nawyków. Jak kto woli ;).

Ja podstawy latania w Sturmoviku poznawałem sam, korzystając ze stron YoYa, KG200, czy tego forum. Gdy nie miałem  już problemów  z kilkoma komputerowymi przeciwnikami na poziomie Ace, zacząłem więcej latać online. Reszty uczyłem się "na froncie", obserwując innych i ewentualnie prosząc o porady.
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: rico32 w Grudnia 16, 2006, 01:17:24
Widze że nadal co niektórzy nie zrozumieli treści tego wątku.
Panowie  proszę nie pisać takich że tak powiem pustych słów że ktoś sam doszdł do tego czy owego, lub dobry kucharz nie zdradzi... Jak nie chce zdradzić to niech nie zaśmieca tego wątku takimi tekstami, albo się zmobilizuje i pomoże nowym przyszłym pilotom:)
Czy to takie trudne dla was nagrac tracka, zamieścić kilka print screnów z celowania.
I tak niektórzy z waz nie graja w tą grę, więc mogą pomóc. No chyba że się boicie że nowy narybek będzie  was skrzydeł pozbawiał :021:
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Alive w Grudnia 16, 2006, 03:38:30
Hmm no ciekawie piszecie, coś się dzieje w temacie, to dobrze.
Ja tylko z taką informacją podjadę, że Alive otwiera ostatnio serverek dla polaków po wzbogaceniu i zedytowaniu kilku fajnych mapek i wyodrębnieniu z repertuaru najciekawszych moim zdaniem maszyn, na których się lata, a nie napie....la (czyli wątek mocno edukacyjny, jakby nie było) zapraszam wszystkich chętnych, początkujących  czy też zaawansowanych, to akurat nie ma dla mnie większego znaczenia gdy jestem wysoko  :020:  Alive nie będzie radził, Alive nie będzie uczył nikogo, jak sie podetrzeć, Alive będzie z wami latał  tudzież puszczał swoje legendarne dowcipy w eter. Zapraszam późnymi popołudniami (czy jak mi przypasuje) na server ~NB~Alive gdzie zazwyczaj jest grupa wesołych ludzi narodowości polskiej (ew. człownkowie elitarnych jednostek mi znajomych), którzy jeszcze się w to bawię w sposób kulturalny :) Salute kamraden! Dosyć rozrabniania się na marnej jakości szamboserwerach zagraniczny Integrujmy się no i wogóle  :118:



Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: I/JG53_Angel w Grudnia 16, 2006, 13:18:05


Rozumiem że WAM się to nie podoba - więc jeżeli tak jest skasujcie ten i inne moje tematy. Nie będę poświęcał czasu dla ludzi którzy nie potrafią tego docenić.
Nie o to chodzi czy mi się to podoba czy nie.Kazda taka inicjatywa jest ceniona jak najbardziej.Problem w tym czy Ty jesteś w stanie temu podołać.Zauważ że jest tu trochę wiecej doświadczonych lataczy i nikt sie nie bierze za oficjalne szkolenia z prostej przyczyny.Najwięcej się nauczysz samemu.Takie jest moje zdanie.Nie ma się co unosić i fochy robić.Kto będzie chciał skorzystać z Twojej propozycji skorzysta,i tak prędzej czy później zostanie to zweryfikowane.Recz w tym żebyś nie wciskał głupot w stylu"walke wygra ten kto zakręci ciasniej" bo zostawia to właśnie złe nawyki.Nic osobistego  :004:
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 16, 2006, 14:08:28
Nie o to chodzi czy mi się to podoba czy nie.Kazda taka inicjatywa jest ceniona jak najbardziej.Problem w tym czy Ty jesteś w stanie temu podołać.Zauważ że jest tu trochę wiecej doświadczonych lataczy i nikt sie nie bierze za oficjalne szkolenia z prostej przyczyny.Najwięcej się nauczysz samemu.Takie jest moje zdanie.Nie ma się co unosić i fochy robić.Kto będzie chciał skorzystać z Twojej propozycji skorzysta,i tak prędzej czy później zostanie to zweryfikowane.Recz w tym żebyś nie wciskał głupot w stylu"walke wygra ten kto zakręci ciasniej" bo zostawia to właśnie złe nawyki.Nic osobistego  :004:

A nie wygra :004: ?

Tak dla rozulźnienia trochę tematu,latałem dzisiaj po raz kolejny z bandytą który stwierdził ze robie postępy.Ja ich aż tak bardzo nie zauważyłem choć trenując offline z przeciwnikami na poziomie ace i veteran zauważyłem drobna poprawę moich umiejętności(nie spadam już tak często :002:). Wiec jednak częściowo przyznaje racje ze gdyby nie trening samemu pewnie bym takich postępów nie zrobił choć latanie online pozwalało mi je wdrożyć i troszkę udoskonalić( jak wiadomo Ai nie jest doskonała a żywy przeciwnik to co innego).
Teraz jeszcze pytanie do całej braci lotniczej,co sadzicie o wyborze mojego samolotu jako samolotu szkoleniowego? Latam zerem (A6M5 1944).
Pozdrawiam wszystkich.
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: I/JG53_Angel w Grudnia 16, 2006, 14:13:34
A nie wygra :004: ?

zapomniałem dodać zawsze
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 16, 2006, 14:19:17
To z przymrużeniem oka było  :001:,wiem o co Tobie chodziło :001: . Na szczęście bandyta stara się mnie właśnie oduczyć kręcenia bezustannych baczków zerem (ta maszyna jest do tego wprost idealna).
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: I/JG53_Angel w Grudnia 16, 2006, 14:25:25
Bosz...Właśnie o to mi chodzi,jak masz maszynę idealną do kręcenia się,to prowokuj przeciwnika żeby sie z Tobą kręcił.Jak latasz cegłą to zoomuj.Proste?Przysięgam-ani słowa wiecej w tym temacie bo widzę ze to bezcelowe
Tytuł: Odp: Inne koncepcje i pomysły szkolenia adeptów Szturmowika
Wiadomość wysłana przez: Owl w Grudnia 16, 2006, 14:31:48
Bosz...Właśnie o to mi chodzi,jak masz maszynę idealną do kręcenia się,to prowokuj przeciwnika żeby sie z Tobą kręcił.Jak latasz cegłą to zoomuj.Proste?Przysięgam-ani słowa wiecej w tym temacie bo widzę ze to bezcelowe

Ehh widze ze źle to ująłem, powiem w ten sposób bandyta uczy mnie różnych wariantów prowadzenia walki zresztą na moje wyraźne życzenie. Ja wiem o tym co napisałeś i zdaje sobie z tego sprawę,ale nie chce się uczyć taktyki walki tylko pod jeden samolot. A co do bezcelowości twoich wypowiedzi mhm nie wiem moim zdaniem każda rada jest dobra oczywiścię podana na spokojnie :001: