Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Hangar => IŁ-2 Szturmowik/Forgotten Battles/Ace Expansion Pack/Pacific Fighters/1946 => Wątek zaczęty przez: mair81 w Stycznia 13, 2007, 23:09:51
-
Witam
jak wiemy prędzej czy później staniemy przed obliczem nowej gry Storm of War: Battle of Britain. Moje pytanie brzmi: czy jest sens dla nieopierzonego pilota szkolic sie w sturmoviku, pacific fighters czy poczekac na nową odsłonę gry. Jaśniej, czy róznice według was będą na tyle duże że umiejętności (nie mówie o tych podstawowych) będą nieuzyteczne, czy też będzie to kontynuacja wg Was sturmovika i PF-a???
-
Pewnych podstawowych rzeczy nikt nie jest wstanie zmienić :004:
Nawet... Olo :118:
-
Moim zdaniem mogą Ci się przydać w BoB umiejętności nie tylko z produkcji Olega, ale także z innych symulatorów, na przykład LO, czy FS :).
-
jak wiemy prędzej czy później staniemy przed obliczem nowej gry Storm of War: Battle of Britain. Moje pytanie brzmi: czy jest sens dla nieopierzonego pilota szkolic sie w sturmoviku, pacific fighters czy poczekac na nową odsłonę gry. Jaśniej, czy róznice według was będą na tyle duże że umiejętności (nie mówie o tych podstawowych) będą nieuzyteczne, czy też będzie to kontynuacja wg Was sturmovika i PF-a???
Jeżeli pytasz, czy kupić Iła lub dodatki do niego, zapytaj wprost.
-
czy też będzie to kontynuacja wg Was sturmovika i PF
Będzie co ma być. Tego nie wie nikt.
Ale frazes mi wyszedł, jak z głupiej piosenki.
-
Tak poważniej - myślę, że warto. Zawsze łatwiej się przeszkolić niż wyszkolić, więc jak pierwsze kroki zaczniesz stawiać już teraz w Iłku, to będziesz miał łatwiej w BoB. Zwłaszcza, że będzie on w gruncie rzeczy kontynuacją serii szturmowika (tylko inny teatr działań i samoloty).
A przy okazji warto się zaopatrzyć w kilka innych symulatorów, bo PFka jest tak "średnio na jeża" jeśli chodzi o ogólnie pojęty realizm lotu, możesz z niej wynieść złe nawyki i nawet się o tym nie zorientujesz ("bo w Pacific Fighters to działało").
-
bo PFka jest tak "średnio na jeża" jeśli chodzi o ogólnie pojęty realizm lotu, możesz z niej wynieść złe nawyki i nawet się o tym nie zorientujesz
Jeśli zamierzasz się szkolić offline to najlepiej w starym Sturmie.
-
IMHO pytanie wyjątkowo bezsesnu :D
-
Pewne zasady prowadzenia walki powietrznej NIGDY się nie zmienią
-
Witam
jak wiemy prędzej czy później staniemy przed obliczem nowej gry Storm of War: Battle of Britain. Moje pytanie brzmi: czy jest sens dla nieopierzonego pilota szkolic sie w sturmoviku, pacific fighters czy poczekac na nową odsłonę gry. Jaśniej, czy róznice według was będą na tyle duże że umiejętności (nie mówie o tych podstawowych) będą nieuzyteczne, czy też będzie to kontynuacja wg Was sturmovika i PF-a???
Hmmm ...
Co tez się może zmienić w tym nowym sime ?
Jeśli bedzie dobrze - to może w końcu znajdą zastosowanie manewry opisane w niejednej ksiązce od taktyki.
Jeśli będzie żle - będzie to samo co PF'ie tyle tylko, że bedziesz miał nowe super chmury... no i przepiękną uber wodę.
Podstawowe umiejętności w lataniu to ma każdy. Nawet gośc który kupił sim w sobotę - w niedzielę bedzie miał podstawy :004:
To czego nie da Ci żaden symulator to doświadzczenie.
Śmiem twierdzić, ze jest ono zupełnie niezalezne od rodzaju sima.
Są tutaj ludzie którzy zestrzeliwywali ludzi online w czasach kiedy ja nie za bardzo wiedziałem co to jest internet :003:
Latali w inne simy i szybko odnaleźli się Iłku czy FB.
Zapytaj Sunnego, czy po 10 latach latania w symulatory trzepaczek do piany bedzie miał problem z oceną sytuacji w nowym simie.
Spytaj o zdanie Schmeissa czy po wyjściu BoB'a będzie się zastanawiał czy zacząćsię kręcić Emilem ze Spitem :002:
Spytaj Psika czy będzie na Fw-190 latał nisko i powoli (to może nie jest za dobre porównanie :karpik)
Jedyne co będzie nowe - to poznanie mozliwości maszyny i porównanie jej osiągów z danymi ogólnie znanymi z książek i przekazów pilotów.
Cała reszta pozostanie niezmienna.
Ramm.
-
Jeszcze niecały rok temu odpowiedziałbym ,ze warto, bo czemu nie. W końcu jeśli zakładamy że chodzi o zupełnie zielonego , początkującego wirtualnego pilota, to jak najbardziej. Maddoxowy produkt byłby dobra platformą do "załapania " podstaw . I mówię tutaj konkretnie o podstawach typu start , czy lądowanie. Ostatnie zaś łatki o numerze coś około 4.04 i wyżej( mogłęm się pomylić w numeracji) zmieniły oblicze gry do tego stopnia że nawet te podstawowe aspekty lotu zaczęły brać w łeb. Nic już nie można było sobie wytłumaczyć ,że "nie jest tak źle", albo że "w sumie może i tak to powinno wyglądać". Bo jeśli twórca czegoś co z założenia powinno być symulatorem uwaza,ze musnięcie przepustnicy powoduje że nieomal 10 tonowy ciężki myśliwiec zarzuci niczym szmacianą lalkę , albo że po starcie każda maszyna leci nieomal pod kątem 45% względem zamierzonego kierunku lotu , bo ma to niby symulować moment obrotowy śmigieł samolotu, albo wiele innych tego typu perełek, to szczerze powiedziawszy stawiałbym pod dużym znakiem zapytania uzywanie tej serii gier za podstawy do nauki wirtualnego latania. Co do wirtualnej walki powietrznej, to czemu nie . W końcu ona w praktyce opiera się tylko na dogfighcie i prędzej czy później umiejętność radzenia sobie z wirtualnym przeciwnikiem to kwestia czasu i spędzenia wielu godzin na wirtualnym niebie. Trzeba swoje "wylatać" a przy tym popróbować wykorzystać te elementy walki, które choćby na tym forum były często omawiane i wałkowane.
Jeśli rozpatrujemy wykorzystanie serii PF i pochodnym jako grę dydaktyczną to tutaj też wielu ciepłych słów nie wypowiem. Nie nauczymy się z tej gry co naprawdę potrafił dany samolot, który był naprawdę lepszy od którego , bo po przeczytaniu kilku mądrych książek tyczących się zagadnień walki powietrznej wsiadasz w tej grze w ulubiony samolot o którym miałeś okazję poczytać iż był rzeźnikiem i możesz przerzyć zdziwienie, kiedy na pierwszym lepszym serwerze dostaniesz lanie od maszyny która w rzeczywistości nie wyszła z epoki chorób wieku dziecięcego , która zabiła więcej pilotującyh ją ludzi niż przeciwnik. To jest uroda tej gry niestety.
Ponieważ wyrokowanie czy nadchodzący od Maddoxa BoB będzie zły czy dobry nie jest na miejscu (bo moim zdaniem trzeba umieć wybaczać przestępcom i dawac im szansę :021: ) , stąd nie będę silił się na zajmowanie stanowiska czy warto inwestować w FB czy też nie. Czas pokaże czy nadszedł zmierzch "olośruby" "pancernej sklejki brzozowej , syberyjskiej sosny z kryptonitu, czy choćby wykonującyh beczkę albo pętlę Heinkli z podwieszonymi bombami. A nie daj Boże powodującej u mnie wściekliznę "gumki od majtek" :118:
-
Trzeba też pamiętać, że latając w PF uczymy się nawyków, które nie mają odzwierciedlenia w prawdziwej walce. Na przykład zasada im wyżej tym lepiej w tym symulatorze działa od pewnej wysokości na odwrót, po prostu nie zobaczymy samolotu wroga lecącego niżej. Albo sztuczka, że napis przy samolocie zanika, kiedy leci on bardzo nisko. Nie mówiąc o ubersamolotach, które w grze latają sto razy lepiej niż rzeczywiście. Mam nadzieje, że nowy BoB będzie miał mało samolotów, ale idealne dopracowane.
-
idealne dopracowane.
Akurat znając Ola to nigdy tak nie będzie :005:
-
Trzeba też pamiętać, że latając w PF uczymy się nawyków, które nie mają odzwierciedlenia w prawdziwej walce. Na przykład zasada im wyżej tym lepiej w tym symulatorze działa od pewnej wysokości na odwrót, po prostu nie zobaczymy samolotu wroga lecącego niżej. Albo sztuczka, że napis przy samolocie zanika, kiedy leci on bardzo nisko. Nie mówiąc o ubersamolotach, które w grze latają sto razy lepiej niż rzeczywiście. Mam nadzieje, że nowy BoB będzie miał mało samolotów, ale idealne dopracowane.
Akurat w PF będąc na 6k zobaczyć wroga będącego na 2 km wcale prosto nie jest a właściwie jest to prawie nie możliwe - mówię o mapach letnich nie zimowych.Napisy przy samolocie (chodzi o ikony?) akurat można wyłączyć,bo psują całą zabawę.
Nowy BoB będzie IMHO PFem 5.0m z teksturami w wyższej rozdzielczości niż te w PF 4.0x.Starczy na screeny spojrzeć.
Co do pytania tematu to,myślę,że jednak warto,szczególnie jeżeli wcześniej nie mieliśmy zbyt dużo kontaktu z wyrobami symulatoro-podobnymi.Osoby grające w simy lotu od lat mają zwykle mniej problemów z przerzuceniem się na nowo powstały produkt tego typu.
-
Akurat znając Ola to nigdy tak nie będzie :005:
Hmmmm, a pokaż mi jakikolwiek , który jest dopracowany. Przy dzisiejszym stanie techniki i informatyki nie jest możliwe zrobienie idealnego czy tez nawet zblizonego do realiów symulatora lotniczego dla warunków domowych.
-
No może nie idealnego sima, ale chociaż "wyrównać" siły. To znaczy: poprawić chociaż prędkości (np.: Shit25) i "uwstecznić" FM, bo jak wiadomo im większy numerek, tym gorszy FM. Nic więcej bym nie chciał.
-
Wypowiedz pilota fw190... A niedawno był temat w którym wniosek nasuną się 1 ze nie ma dla fw przeciwnika. Tylko po co to narzekanie ze kontaktów nie widać ze spit za szybki. Skoro nawet małpe można nauczyć latać, a trening czyni mistrzem.... To prędzej czy pozniej nawet na iszaku powyżej 6000m wysokości da się niemiaszka sięgnąć i ściągnąć go na dól albo w jednym locie nie zwrotnym :021: fw190 pojechać co najmniej 3 spity lub la7 w odstępie nie dłuższym niż 10 sekund.
Zawsze problem odzwierciedlenia FM przychodzi wtedy gdy ktoś na teoretycznie gorszym sprzęcie pojedzie mnie niesamowicie na moim ulubionym uber fw190... Ale jak się nagra tracka to pozniej jak się obejrzy na spokojnie wychodzi coś takiego że gdybym zrobił manewr "a" zamiast manewru "b" to bym miał gościa na widelcu.
Sim nie odzwierciedla dokładnie rzeczywistości i napewno nie bedzie też tego robił bob...
-
Hmmmm, a pokaż mi jakikolwiek , który jest dopracowany. Przy dzisiejszym stanie techniki i informatyki nie jest możliwe zrobienie idealnego czy tez nawet zbliżonego do realiów symulatora lotniczego dla warunków domowych.
Ostrożnie z takimi teoriami :) Nie ma najmniejszego powodu dla którego dzisiejsze komputery miałyby sobie nie poradzić z liczeniem w czasie rzeczywistym zachowania symulowanej maszyny w sposób odwzorowujący ją perfekcyjnie.
Panowie , matematyka która opisuje zjawisko lotu czegoś , pochodzi z XVIII wieku - nic strasznego- wszystko ślicznie się całkuje, zaś sam zestaw równań równowagi sił i momentów będący tym co sie określa jako 'model lotu' , jest modelem deterministycznym. Na potrzeby nawet profesjonalnego szkolenia nie ma potrzeby symulowac każdego atomu gazu uderzającego w kadłub - zjawiska zachodzące w obszarze klasycznej aerodynamiki prędkości poddzwiękowych są gruntownie poznane i jednoznacznie opisane.
Problemem nie są możliwości sprzetu tylko to kwestia 'playability vs realism'. A ta niestety u ola jest kwestią od dawna zamkniętą bo wybrał playability.
A jak się da jak się chce pokazuje Condor.
-
A kto powiedział że to nowa gra będzie... pudełko może i tak..ale reszta to ten sam kotlet..
Heh... szkolić się..szkolić...
a ja i tak idę na waleta :D
-
No ale w condora ilu ludzi gra:P. Może nie model lotu odstrasza ludzi ale brak multi i działek na skrzydłach:).
-
Możesz się dziwić, ale simki maszyn niebojowych mają fanów i to bardzo dużo. A co do Condora, to sporo ludzi lata online, jak się spojrzy na strony dedykowane tej grze i do prawdziwej frajdy wcale tych działek nie potrzeba. Poza tym, jak to Yoyo pisał w swojej recce na stronie, tam masa prawdziwych pilotów szybowcowych lata. Odwieczny konflikt playability vs reality :004:
-
Zawsze problem odzwierciedlenia FM przychodzi wtedy gdy ktoś na teoretycznie gorszym sprzęcie pojedzie mnie niesamowicie na moim ulubionym uber fw190
Określ co masz na myśli pisząc"sprzęt teoretycznie gorszy" i co ma do tego model lotu?Bo ja to odbieram tak że sprzęt był teoretycznie(czyli w realu)gorszy,natomiast parktycznie(czyli w Ologierce)jest odwrotnie.Bezbłędnym przykładem jest podany przez Ciebie "parówa" czyli iszak
-
Prosto odpowiadając na pytanie: Jeśli chcesz sobie radzić w BoBie, trening w PFie nie zaszkodzi. Zakładając nawet że zachowanie samolotów w BoBie zostanie poprawione, jest wiele rzeczy potrzebnych pilotowi niezależnych od modelu lotu, choćby umiejętność oceny sytuacji i oserwowania nie tylko przeciwnika w celowniku. Mimo 100 000 wad PFa, surrealistycznych osiągów maszyn itd., można przecwiczyć na nim pewne zasady walki powietrznej i generalnie panowania nad samolotem, trzeba tylko podejść do tematu z głową i nie "trenować" na samolotach które same odnoszą zwycięstwa (lista ich jest długa).
-
Aa tam gadanie Musk. Nie ma samolotów które odnoszą zwycięstwa są tylko takie na których mamy wieksze prawdopodobieństwo wygranej. Zresztą na frontach zregóły wypływa co jest naprawde dobre, a co poprostu średnie.
Poprostu grajac w PF trzeba zapomniec o historii. Nauczyc sie mocnych i słabych stron własnej maszyny jak i przeciwnika i wykorzystywac to. FM w PF jest na tyle realistyczne ze pewne rzeczy których sie tutaj nauczysz napewno w bobie da sie wykorzystac.(doświadczenia z jazdy na rowerze przez pewnych aliantów były wykorzystywane w powietrzu :020:)
Zresztą bob nie bedzie sie zbytnio różnił od PF bo jak wiadomo ważniejszy jest game play:).
-
Bezbłędnym przykładem jest podany przez Ciebie "parówa" czyli iszak
No właśnie, można go porównać do malucha, ma lepszy promień skrętu niż ford mondeo więc powinien go "wykręcić" :karpik. Więc w tym teoretycznie mondeo jest gorszy. Maluch natomiast rozpada się przy 140, mondeo przy 250. Iszak przy 550, foka przy 750 (dane z gry).
Warto ćwiczyć, bez wzblędu na model lotu, chociaż odmierzając poprawki i refleks. To się przydaje w każdej grze.
-
Tak,ale przyjmując na moim "uber" FW 190 taktykę przypisaną do tego typu samolotu,czyli czyste energy,iszak nie miał żadnych szans w rzeczywistości.A w ologierce jednak mozna się zdziwić...
Warto ćwiczyć, bez wzblędu na model lotu, chociaż odmierzając poprawki i refleks. To się przydaje w każdej grze.
Sposób odmierzania poprawki dyktuje balistyka w danej grze.Proponuję "przelecieć" się po wersjach gry,zaczynając od starego Sturma,po przez FB w wersji 1.22.Obawiam że może się okazać że wcale nie potrafisz strzelać.Jak to możliwe?Przecież w każdej grze jest takie samo uzbrojenie prawda?
-
Tak,ale przyjmując na moim "uber" FW 190 taktykę przypisaną do tego typu samolotu,czyli czyste energy,iszak nie miał żadnych szans w rzeczywistości.A w ologierce jednak mozna się zdziwić...
Wypada więcej poćwiczyć :003:
-
Wypada więcej poćwiczyć :003:
Albo zapomnieć o historycznych realiach pola walki :003:
-
Gram od 5 lat w produkty Maddoxa, od Il2 do obecnego 4.071 ale nie pamiętam jakie były różnice w strzelaniu w poszczególnych wersjach. Może i były ale to nie istotne bo trenuję na wersji obowiązującej teraz więc stary iłek mnie nie interesuje. Poza tym nie twierdzę, że umiem dobrze strzelać. Gdyby tak było, nie musiałbym już trenować - niestety tą czynność się zapomina najszybciej i bez treningu jest kiszka. Oczywiście w grę wchodzą pewne osobiste predyspozycje mające wpływ na skuteczność ognia jak sprawność manualna i koordynacja ruchów, refleks i opanowanie emocji. Więc zachęcam do ćwiczeń.
-
Zmienią się tylko maszyny i balistyka, a podczas walki chodzi o bardziej lub mniej ogólne nawyki.