Autor Wątek: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry  (Przeczytany 4556 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mair81

  • Gość
Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« dnia: Stycznia 13, 2007, 23:09:51 »
Witam


        jak wiemy prędzej czy później staniemy przed obliczem nowej gry Storm of War: Battle of Britain. Moje pytanie brzmi: czy jest sens dla nieopierzonego pilota szkolic sie w sturmoviku, pacific fighters czy poczekac na nową odsłonę gry. Jaśniej, czy róznice według was będą na tyle duże że umiejętności (nie mówie o tych podstawowych) będą nieuzyteczne, czy też będzie to kontynuacja wg Was sturmovika i PF-a???

Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #1 dnia: Stycznia 13, 2007, 23:12:14 »
Pewnych podstawowych rzeczy nikt nie jest wstanie zmienić :004:
Nawet... Olo :118: 
5800x3D / NZXT B550 / 64GB@3600 /4TB NVME Gx4 / RTX4080Super / NZXT X63 / Thermaltake 1kW / Huawei GT34
Meta QUEST 3 / Thrustmaster Warthog + TFRP

tomek1988

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #2 dnia: Stycznia 13, 2007, 23:31:59 »
Moim zdaniem mogą Ci się przydać w BoB umiejętności nie tylko z produkcji Olega, ale także z innych symulatorów, na przykład LO, czy FS :).

Offline Sherman

  • *
  • 1. Pułk Lotniczy, 2. Eskadra Wywiadowcza, 105.WPŚB
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #3 dnia: Stycznia 13, 2007, 23:42:39 »
        jak wiemy prędzej czy później staniemy przed obliczem nowej gry Storm of War: Battle of Britain. Moje pytanie brzmi: czy jest sens dla nieopierzonego pilota szkolic sie w sturmoviku, pacific fighters czy poczekac na nową odsłonę gry. Jaśniej, czy róznice według was będą na tyle duże że umiejętności (nie mówie o tych podstawowych) będą nieuzyteczne, czy też będzie to kontynuacja wg Was sturmovika i PF-a???
Jeżeli pytasz, czy kupić Iła lub dodatki do niego, zapytaj wprost.
Marcin "Rahonavis" Rogulski (1986-2019)

Nie przepuszczą żadnej owcy,
Z drugiej chłopcy wywiadowcy.

Offline some1

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #4 dnia: Stycznia 13, 2007, 23:48:15 »
Cytuj
czy też będzie to kontynuacja wg Was sturmovika i PF

Będzie co ma być. Tego nie wie nikt.

Ale frazes mi wyszedł, jak z głupiej piosenki.
"It's not a Bug! It's an undocumented feature!"

BigMac

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #5 dnia: Stycznia 14, 2007, 00:10:55 »
Tak poważniej - myślę, że warto. Zawsze łatwiej się przeszkolić niż wyszkolić, więc jak pierwsze kroki zaczniesz stawiać już teraz w Iłku, to będziesz miał łatwiej w BoB. Zwłaszcza, że będzie on w gruncie rzeczy kontynuacją serii szturmowika (tylko inny teatr działań i samoloty).

A przy okazji warto się zaopatrzyć w kilka innych symulatorów, bo PFka jest tak "średnio na jeża" jeśli chodzi o ogólnie pojęty realizm lotu, możesz z niej wynieść złe nawyki i nawet się o tym nie zorientujesz ("bo w Pacific Fighters to działało").


3mw

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #6 dnia: Stycznia 14, 2007, 12:41:17 »
bo PFka jest tak "średnio na jeża" jeśli chodzi o ogólnie pojęty realizm lotu, możesz z niej wynieść złe nawyki i nawet się o tym nie zorientujesz
Jeśli zamierzasz się szkolić offline to najlepiej w starym Sturmie.

Offline KosiMazaki

  • Administrator
  • *****
    • http://www.kg200.il2forum.pl
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #7 dnia: Stycznia 14, 2007, 12:56:17 »
IMHO pytanie wyjątkowo bezsesnu :D
I/KG200_Doktor  1972-†2006

"Herr Rittmeister wylądował, klasnął w dłonie mówiąc: Donnerwetter! Osiemdziesiąt jest godną szacunku liczbą"

Offline I/JG53_Angel

  • *
  • Out Of Control
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #8 dnia: Stycznia 14, 2007, 13:29:52 »
Pewne zasady prowadzenia walki powietrznej NIGDY się nie zmienią
Babka wymusza motocykliście pierwszeństwo, dochodzi do wypadku, na szczęscie niegroźnego. Motocyklista podchodzi do DAMY i pyta"Widziała mnie pani?"
"Tak widzialam" odpowiada DAMA
To dlaczego mi pani nie ustąpiła ?
"No ale pan przeciez jechal motocyklem !"

http://img223.imageshack.us/img223/6416/bezpiecznygh0.jpg

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #9 dnia: Stycznia 14, 2007, 13:39:47 »
Witam
jak wiemy prędzej czy później staniemy przed obliczem nowej gry Storm of War: Battle of Britain. Moje pytanie brzmi: czy jest sens dla nieopierzonego pilota szkolic sie w sturmoviku, pacific fighters czy poczekac na nową odsłonę gry. Jaśniej, czy róznice według was będą na tyle duże że umiejętności (nie mówie o tych podstawowych) będą nieuzyteczne, czy też będzie to kontynuacja wg Was sturmovika i PF-a???

Hmmm ...

Co tez się może zmienić w tym nowym sime ?
Jeśli bedzie dobrze - to może w końcu znajdą zastosowanie manewry opisane w niejednej ksiązce od taktyki.
Jeśli będzie żle - będzie to samo co PF'ie tyle tylko, że bedziesz miał nowe super chmury... no i przepiękną uber wodę.

Podstawowe umiejętności w lataniu to ma każdy. Nawet gośc który kupił sim w sobotę  - w niedzielę bedzie miał podstawy :004:
To czego nie da Ci żaden symulator to doświadzczenie.
Śmiem twierdzić, ze jest ono zupełnie niezalezne od rodzaju sima.
Są tutaj ludzie którzy zestrzeliwywali ludzi online w czasach kiedy ja nie za bardzo wiedziałem co to jest internet  :003:
Latali w inne simy i szybko odnaleźli się Iłku czy FB.
Zapytaj Sunnego, czy po 10 latach latania w symulatory trzepaczek do piany bedzie miał problem z oceną sytuacji w nowym simie.
Spytaj o zdanie Schmeissa czy po wyjściu BoB'a będzie się zastanawiał czy zacząćsię kręcić Emilem ze Spitem :002:
Spytaj Psika czy będzie na Fw-190 latał nisko i powoli (to może nie jest za dobre porównanie  :karpik)

Jedyne co będzie nowe  - to poznanie mozliwości maszyny i porównanie jej osiągów z danymi ogólnie znanymi z książek i przekazów pilotów.
Cała reszta pozostanie niezmienna.

Ramm.
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #10 dnia: Stycznia 14, 2007, 14:12:48 »
Jeszcze niecały rok temu odpowiedziałbym ,ze warto, bo czemu nie. W końcu jeśli zakładamy że chodzi o zupełnie zielonego , początkującego wirtualnego pilota, to jak najbardziej. Maddoxowy produkt byłby dobra platformą do "załapania " podstaw . I mówię tutaj konkretnie o podstawach typu start , czy lądowanie. Ostatnie zaś łatki o numerze coś około 4.04 i wyżej( mogłęm się pomylić w numeracji) zmieniły oblicze gry do tego stopnia że nawet te podstawowe aspekty lotu  zaczęły brać w łeb. Nic już nie można było sobie wytłumaczyć ,że "nie jest tak źle", albo że "w sumie może i tak to powinno wyglądać". Bo jeśli twórca czegoś co z założenia powinno być symulatorem uwaza,ze musnięcie przepustnicy powoduje że nieomal 10 tonowy ciężki myśliwiec zarzuci niczym szmacianą lalkę , albo że po starcie każda maszyna leci nieomal pod kątem 45%  względem zamierzonego kierunku lotu , bo ma to niby symulować moment obrotowy śmigieł samolotu, albo wiele innych tego typu perełek, to szczerze powiedziawszy stawiałbym pod dużym znakiem zapytania uzywanie tej serii gier za podstawy do nauki wirtualnego latania. Co do wirtualnej walki powietrznej, to czemu nie . W końcu ona w praktyce opiera się tylko na dogfighcie i prędzej czy później umiejętność radzenia sobie z wirtualnym przeciwnikiem to kwestia czasu i spędzenia wielu godzin na wirtualnym niebie. Trzeba swoje "wylatać" a przy tym popróbować wykorzystać te elementy walki, które choćby na tym forum były często omawiane i wałkowane.
Jeśli rozpatrujemy wykorzystanie serii PF i pochodnym jako grę dydaktyczną to tutaj też wielu ciepłych słów nie wypowiem. Nie nauczymy się z tej gry co naprawdę potrafił dany samolot, który był naprawdę lepszy od którego , bo po przeczytaniu kilku mądrych książek tyczących się zagadnień  walki powietrznej wsiadasz w tej grze w ulubiony samolot o którym miałeś okazję poczytać iż był rzeźnikiem  i możesz przerzyć zdziwienie, kiedy na pierwszym lepszym serwerze  dostaniesz lanie od maszyny która w rzeczywistości nie wyszła z epoki chorób wieku dziecięcego , która zabiła więcej pilotującyh ją ludzi niż przeciwnik. To jest uroda tej gry niestety.
Ponieważ wyrokowanie czy nadchodzący od Maddoxa BoB będzie zły czy dobry nie jest na  miejscu  (bo moim zdaniem trzeba umieć wybaczać przestępcom i dawac im szansę   :021: ) , stąd nie będę silił się na zajmowanie stanowiska czy warto inwestować w FB czy też nie. Czas pokaże czy nadszedł zmierzch "olośruby" "pancernej sklejki brzozowej , syberyjskiej sosny z kryptonitu, czy choćby wykonującyh beczkę albo pętlę Heinkli z podwieszonymi bombami. A nie daj Boże powodującej u mnie wściekliznę "gumki od majtek"  :118:

Obecne formy marnowania czasu: FC, ArmA, czasem FSX
Zapraszam:  http://pvrt.dbv.pl/news.php

lukasz-h

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #11 dnia: Stycznia 14, 2007, 21:28:06 »
Trzeba też pamiętać, że latając w PF uczymy się nawyków, które nie mają odzwierciedlenia w prawdziwej walce. Na przykład zasada im wyżej tym lepiej w tym symulatorze działa od pewnej wysokości na odwrót, po prostu nie zobaczymy samolotu wroga lecącego niżej. Albo sztuczka, że napis przy samolocie zanika, kiedy leci on bardzo nisko. Nie mówiąc o ubersamolotach, które w grze latają sto razy lepiej niż rzeczywiście. Mam nadzieje, że nowy BoB będzie miał mało samolotów, ale idealne dopracowane.

Tygrys205

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #12 dnia: Stycznia 14, 2007, 21:58:13 »
idealne dopracowane.

Akurat znając Ola to nigdy tak nie będzie :005:

Offline JG300_Hauptmann Kuba

  • JG300
  • *
  • Jagdflieger
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #13 dnia: Stycznia 15, 2007, 10:04:50 »
Trzeba też pamiętać, że latając w PF uczymy się nawyków, które nie mają odzwierciedlenia w prawdziwej walce. Na przykład zasada im wyżej tym lepiej w tym symulatorze działa od pewnej wysokości na odwrót, po prostu nie zobaczymy samolotu wroga lecącego niżej. Albo sztuczka, że napis przy samolocie zanika, kiedy leci on bardzo nisko. Nie mówiąc o ubersamolotach, które w grze latają sto razy lepiej niż rzeczywiście. Mam nadzieje, że nowy BoB będzie miał mało samolotów, ale idealne dopracowane.

Akurat w PF będąc na 6k zobaczyć wroga będącego na 2 km wcale prosto nie jest a właściwie jest to prawie nie możliwe - mówię o mapach letnich nie zimowych.Napisy przy samolocie (chodzi o ikony?) akurat można wyłączyć,bo psują całą zabawę.
Nowy BoB będzie IMHO PFem 5.0m z teksturami w wyższej rozdzielczości niż te w PF 4.0x.Starczy na screeny spojrzeć.
Co do pytania tematu to,myślę,że jednak warto,szczególnie jeżeli wcześniej nie mieliśmy zbyt dużo kontaktu z wyrobami symulatoro-podobnymi.Osoby grające w simy lotu od lat mają zwykle mniej problemów z przerzuceniem się na nowo powstały produkt tego typu.

Offline Redspider

  • *
  • Pure evil....ZŁOOOOO !
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #14 dnia: Stycznia 15, 2007, 10:11:29 »
Akurat znając Ola to nigdy tak nie będzie :005:

Hmmmm, a pokaż mi jakikolwiek , który jest dopracowany. Przy dzisiejszym stanie techniki i informatyki nie jest możliwe zrobienie idealnego czy tez nawet zblizonego do realiów symulatora lotniczego dla warunków domowych.
NA PLASTERKI !!!

Geniusz może mieć swoje ograniczenia, ale głupota nie jest tak upośledzona