Parę dni temu przypadkiem trafiłem na to w MPiK-u, był akurat komplet trzech części to kupiłem. W sumie sprawnie napisana powiastka, nawet przyjemnie się czyta choć kilka rzeczy mi się rzuciło po lekturze.
O ile autor "odrobił lekcje" w dziedzinie historii DWS (tak mi się wydaje, bo akurat kwestiami września 39 i okupacji na terenach polskich niezbyt się interesuję), to trochę nie dopracował spraw współczesnej armii. Jak dla mnie dialogi i relacje z początku
www.1939.pl są strasznie sztuczne, autor nie zadbał o jakąś weryfikacje tych spraw przez kogoś kto zna wojsko od środka. Niby drobiazg, a mnie jednak razi, podobnie jak ci ganiający oficerowie z zagranicznymi "klamkami" i to jeszcze prywatnymi? Gdzie się podziały poczciwe P-83 czy rozlatujące się Wisty (w końcu to książki S-F nie musiałyby się rozpadać)?
Nie komentuję samych walk i tej tajnej produkcji RPG czy amunicji do Beryli i PT-91 bo to w końcu fantastyka, ale autor niezbyt się przyłożył do samej koncepcji "gmerania przy czasie", choć to stanowi podstawę powieści. Bardzo płytko potraktowane (bez jakiejś sensownej teorii - nie musiała być oryginalna bo sporo w tej dziedzinie już w S-F wymyślono) przez to strasznie naiwne. Jestem zdania, że w S-F tego "S" nie wolno zbytnio odpuszczać, a bez rozbudowania koncepcji poruszania się w czasie (konsekwencji, teorii jakiegoś choćby uproszczonego rozczłonkowania rzeczywistości etc.) trochę "kiszka" z tego wyszła (bardziej bez sensu w teorii nawet niż "Powroty do przyszłości").
Ale ogólnie przyjemne czytadło.
