Byłem kiedyś instruktorem w 13 WELT i z tego co pamiętam to spora część adeptów nie doczekała końca szkolenia, nie dlatego, że było trudne albo że brakowało intruktorów, ale zwyczajnie się zniechęcali. Obecnie Falcon to ogromna ilość materiału jaki trzeba przerobić, żeby mieć jako takie klarowne pojęcie o tym co się wokół ciebie dzieje. Pamiętam, że takie szkolenia od podstaw trwały niekiedy kilka miesięcy z czego duża część to żmudna teoria. Ludzie, którzy myśleli, że po dwóch tygodniach zostaną asami lotnictwa po prostu machali na to ręką i dawali sobie spokój. Szkoda było naszego i ich czasu. Niestety prawda jest taka, że znaleźć godnego adepta Falcona też nie jest łatwo.
Hmm, Miszon, skąd ja to znam?
