Dużo gada, a mi też ruski zardzewiał od nieużywania ćwierć wieku... Ale m.in., że trudno uwierzyć, że był i uciekł ze specjalnego obozu, do tego ukradł bombowiec, doleciał do swoich na maszynie, na której nigdy nie latał, i jeszcze jakieś tajne dokumenty przywiózł. W jedno trudno uwierzyć, a co dopiero w tyle.

I nie dziwota, że NKWD tego nie kupiło po jego powrocie.

Wot, gieroj!

PS: Co do tych dokumentów, to nie wiem, czy to nie jest jakiś wymysł filmowców.