Obecnie A-10 i MQ-9 kosztują... zero, żaden nie jest już w produkcji.
MQ-9 w produkcji nie jest, ale widzę, że znajduje się on wciąż w ofercie General Atomics. Wznowienie produkcji zależne jest zatem od pojawienia się ewentualnego klienta.
Ale wartość MQ-9 oszacować można prosto, nawet wchodząc na wikipedię: "The final aircraft cost about $16 million each when purchased in a batch of four, according to C. Mark Brinkley, a General Atomics spokesman."
Średnio za sztukę wychodzi mniej, patrząc w https://www.esd.whs.mil/Portals/54/Documents/FOID/Reading%20Room/Selected_Acquisition_Reports/FY_2018_SARS/19-F-1098_DOC_09_Air%20Force_MQ-9_Reaper_SAR_Dec_2018_REDACTED.pdf i dzieląc "End Item Recurring Flyaway" przez "quantity", USAF wydało średnio około 13 milionów $ na aparat.
A-10 oszacować trudniej, bo nawet jeśli skoryguje się oryginalną cenę zakupu z lat 70/80 o wskaźniki inflacji, jest to cena gołego A-10A bez żadnych późniejszych modyfikacji. Lekko licząc będzie kilkadziesiąt milionów.
https://www.quora.com/How-much-does-an-A-10-Warthog-cost
Postanowiłeś szacować koszty MQ-9 na podstawie danych z 2018r, przy zakupie dużej partii dla USAF.
Tymczasem ZBiAM pisze, że cena
nowego MQ-9 w 2022r wynosiła około 22 mln $:
"
W roku finansowym 2022 r. Reaper kosztował 22,25 mln USD":
https://zbiam.pl/artykuly/mq-9-reaper/Szacowanie ceny A-10 podpierając się argumentami i komentarzami ludzi z innych forów dyskusyjnych jest zabawne, lecz zupełnie niepoważne.
Niemniej, zamiast przerzucać się argumentami, kto ma lepsze i bardziej wiarygodne źródła, proponuję inne rozwiązanie - sprawdzić, co na ten temat ma do powiedzenia USAF, czyli właściciel maszyn.
Posłuży do tego oficjalny serwis internetowym USAF:
https://www.af.mil/1.
MQ-9:
https://www.af.mil/About-Us/Fact-Sheets/Display/Article/104470/mq-9-reaper/ Unit Cost: $56.5 million (includes four aircraft with sensors, ground control station and Predator Primary satellite link) (fiscal 2011 dollars)
USAF wycenił pełną jednostkę tychże UCAV (4 maszyny + stacja naziemna) na wartość 56,5 miliona $ w roku fiskalnym 2011r.
2.
A-10:
https://www.af.mil/About-Us/Fact-Sheets/Display/Article/104490/a-10c-thunderbolt-ii/Unit Cost: $9.8 million (fiscal 98 constant dollars).
USAF wycenił wartość jednego A-10 w roku fiskalnym 1998 na 9,8 miliona $.
Rozumiem, że według ciebie "spece" z USAF nie znają się na rzeczy, bo A-10 są jak wino: im starsze tym lepsze i droższe

. 40 letni samolot ma twoim zdaniem mieć kilkukrotnie wyższą wartość, niż maszyna 14 letnia.
Wychodzi na to, że te A-10 to świetna lokata kapitału! Zyskiwały przez całą swoją służbę na wartości podobnie, jak rosły akcje 500 największych amerykańskich spółek na nowojorskiej giełdzie (i to dosłownie! Skok wartości indeksu
S&P 500 z 1500 pkt w końcówce lat 90 tych do 6500 pkt obecnie). Legendarny Warren Buffett powinien się nimi zainteresować i w nie zainwestować.

Mam pytanie: Dlaczego zasada "wzrostu wartości wraz z wiekiem" ma dotyczyć jedynie używanych A-10, a używanych MQ-9 to już nie? To chyba rozbieżność, c'nie?
Teraz sam widzisz, że z dyskusji poświęconej zasadności uwzględniania MQ-9 jako strat USAF przeszliśmy - za twoją sprawą - do nieco absurdalnych rachunków dotyczących wycen poszczególnych typów maszyn...
Moim zdaniem MQ-9 powinien być w stratach USAF uwzględniony, ponieważ
jest statkiem powietrznym przyjętym na stan USAF i nosi amerykańskie oznaczenia na sobie (podobnie jak reszta maszyn załogowych), w przeciwieństwie do maszyn kamikaze, takich jak LUCAS. To czy kosztuje on 13 lub 25 mln $ za sztukę jest tu rzeczą absolutnie drugorzędną.
Skoro Irańczycy zdołali zniszczyć E-3 Sentry o wartości co najmniej 270 mln $, to będziesz im go liczył jak zniszczenie 3 lub 4 innych maszyn bojowych? Bo widzę, że dla ciebie decydującą kwestię odgrywa wartość rynkowa maszyny....
Jeśli dalej będziesz prowadził dyskusję tym tonem, szybko się pożegnamy. Kończy mi się cierpliwość na kolejne zaczepki.
Pożegnamy się znacznie szybciej, niż ci się to wydaje.
Mam tuzin lepszych pomysłów na spędzanie wolnego czasu, niż dzielenie się informacjami na il2forum. Tym bardziej, że pisanie tutaj postów nie sprawia mi już żadnej frajdy, a o to powinno chyba chodzić. Także, szukajcie sobie informacji sami, również tych z Chin.
To by było na tyle. Nie zamierzam się już tu więcej udzielać publicznie.
Ps. Jeśli ktokolwiek ma jakieś pytania to proszę na priv. Ewentualnie zapraszam na anglojęzyczne forum sino defence, na którym obecnie działam. Jest tam przyjazna atmosfera i ludzie z całego świata.
