Czasami się trafi egzemplarz gorzej skręcony... a Ty za to do perfekcji opanowałeś analne nożyce

, tylko, że ja już nie wchodzę w Ciebie tak chętnie i szybko

Wczoraj lataliśmy sobie trochę na starszym sprzęcie. Mam wielki szacunek dla potrafiących coś ubić z wanny. Ten obiekt latający traktuje każdy zakręt jak sztukas bombardowanie. Trzeba się określić, albo wysokość albo zmiana kierunku :karpik . Oczywiście znacznie lepiej sprawa się ma z Gejportem 11, który widać ma przewagę nad eidekerem, ale nie aż taką, żeby sprawny pilot tego drugiego nie był w stanie posłać serii trafnych kulek. Wczoraj miałem przyjemność prowadzić walkę nawet z 2 eidekerami na raz (S! Vow, S! Kakol) i sam nie wiem jakby się to skończyło gdybym nie zastosował manewru "na beret". Najzwyczajniej w świecie nadleciałem nad Vowa (akurat on robił analne nożyce licząc na penetrację) i lekko siadłem mu podwoziem na beret. Tak jak kaczka moszcząca się w gnieździe. Efekt był piorunujący!! Dźwięki są niesamowite!!!!!!!!!!! Vow w płaski korku spadł, mówiąc na ventylu "ale o soo chodziii...?"! :banan
Tako rzecze,
Zaratustra