To, że nie był wyświetlany w naszych kinach to porażka.
I gdzie ja go teraz obejrzę. Tylko czekać na DVD.
A w związku z S-F, maży mi się dobra adaptacja "Niezwyciężonego" Lema.
Ale pewnie Hamerykanie zaczną narzekać, że im pomysł z chmurą z "Dzień w którym zatrzymała się ziemia" ukradliśmy.