W ostatni weekend pograłem, a że miałem ochotę na trochę niezobowiązującej zabawy postanowiłem odblokować bronie z "assignments". Padło na L85A2, a co za tym idzie na Squad Deathmatch. Miałem tyle frajdy, że pozostałych trybów praktycznie nie ruszyłem. Pełna różnorodność. Od niezłego CQB, przez bieganinę po parku, po typowy campfest z 16 snajperami na mapie. Za każdym razem ubaw po pachy. A na patch czekam, bo może poprawi bardzo wkurzający bug, a mianowicie, jeśli serwer zmienia mapę to przy drugiej takiej zmianie gra zostaje na czarnym ekranie ładowanie, a za chwilę wywala błąd połączenia z serwerami EA. Pożyjemy zobaczymy.