Te japońskie to Anime, nie kreskówki!
Nie jestem specem od semantyki ale chyba zbytniej różnicy nie ma - anime to prostu japońskie określenie na kreskówki czy też animacje, tak samo jak manga to po prostu komiks tylko japoński

Wracając jednak do tematu niektóre anime są eleganckie, chociaż dużo w nich czasami przesady to ogląda się super np. taki wspomniany Sky Crawlers, z tego co pamiętam główna bitwa chyba odbywała się nad Krakowem (?).
The Cockpit oglądałem nawet całkiem fajny z tego co pamiętam, ale Deep Blue Fleet ominąłem - muszę nadrobić zaległości. Szkoda, że Japończycy robią już coraz mniej takich tytułów, marzy mi się anime w klimatach II WW zrobione przy użyciu obecnej technologi

Odnośnie animacji polecam jeszcze japońskie CGI w klimatach Pacyfiku, można na YT trochę podejrzeć.
Ostatnio natknąłem się też na fragment anime opowiadającego alternatywną wersję historii - Japończycy zadawali ostatni cios Hitlerowi... ale nie wiem co to za tytuł był.
Natknąłem się jeszcze na coś takiego:
http://www.youtube.com/watch?v=3l3yEGblTj8&feature=related,The Wings of Honneamise ale nie oglądałem całego.