A tak swoją drogą, czy instnieje coś na kształt monografii statku Apollo? Chętnie bym sie dowiedział kilku rzeczy. Z ciekawostek o których dowiedziałem się z powyżej wspomnianego programu jest to że do określenia i kontrolowania prędkości przyziemienia ,a raczej przyksiężyczenia zaprzęgnięto ultrazaawansowaną technologię w postaci podziałki kątowej naniesionej na szybę lądownika i był to podstawowy przyrząd. Na wylądowanie mieli określoną ilść sekund ciągu. Jeśli by ją przekroczyli wówczas nie byli by zdolni osiągnąć orbity parkingowej w drodze powrotnej. Fajnie. Nie rozbijemy się jeszcze teraz, tylko za kilka godzin, próbując wrócić na moduł dowodzenia.