Qbie chodziło o to, że gdy przepalisz się przez wrogi ECM i uda się zalokować "choinkę" to w tym momencie wystrzelony AMRAAM przechodzi automatycznie w tryb HOJ. Tak samo jeśli strzeliłeś w cel bez muzyki, a włączył ją po twoim strzale (nie przejmuj się, że twój radar zerwał śledzenie). W takich sytuacjach nie musisz trzymać loka do czasu "pitbulla" (czyli do chwili, gdy rakieta przechodzi na prowadzenie własnym radarem). Można od razu zdjąć locka (gorzej jak wróg wyłączy muzykę zaraz po strzale, a dystans jest jeszcze poza "pitbullem"). Z ECMem to trochę jak z latarką w nocy - z bliska oślepi twój radar na moment, ale gościa z latarką widzisz z większej odległości, choć trudno określić jego wysokość i idealną pozycję co do mili. Dlatego AMRAAM może kierować się na źródło zakłócania sama przy użyciu własnego malutkiego radaru. Rakieta nie musi być odprowadzana, bo sama kieruje się na "światło latarki" widoczne z daleka, a im bliżej światła tym łatwiej określić dokładną pozycję – to jest mniej więcej działanie automatycznego trybu "Home-On-Jam".