Ja nie straszę, daleki jestem od tego. To dwie różne firmy i napisałem, że swoją opinię opieram jedynie o doświadczenia z WoT. W War Thunder polityka może być zgoła inna, albo... taka sama, a może - podobna. Tego nie wiemy.
Nie. Jak ktoś w becie WoT kupił premium maszynę, to ją zachował. Tutaj nie było przekrętów, przegięć, czy czegoś w tym stylu. Nie fair moim (i nie tylko moim, bo ja nie mam żadnej maszyny za gotowiznę) zdaniem jest osłabianie maszyn za real money. Na to bardzo narzekają właściciele. Tłumaczy się to tym (nieoficjalne oczywiście), kupiłeś jedną, kupisz następną. Nie ładne to jest, wiadomo dlaczego. Ostatnio znane stało się powiedzenie devsów: Working as indeed. Jaki flame jest na forum, nie trzeba chyba tłumaczyć.
Czy zresetują, zobaczymy. Na WoT był soft wipe, czyli skasowali maszyny, ale oddali to w postaci exp i credits, a więc można było zaszaleć. Potem nastąpił hard wipe - tu dostaliśmy Shermany jakieś. Jedną bitwę na nim zrobiłem, a po jakimś czasie go sprzedałem. Pomogło mi to nieco na starcie - zakup maszyn, które już wynalazłem.
Jedno co było w WoT, a czego nie widzę w WT, to darmowy gold, każdego dnia za odpalenie bitwy - jednej, potem inaczej to liczyli, chyba 1/24h, było 250g. 24h premium = 250g. Także można było grać na premium. Pod sam koniec fazy "beta" dali 5x exp za każdą bitwę. Trwało to chyba 2 tygodnie - nie pamiętam zbyt dobrze. Pamiętam jednak szaleństwo tych ostatnich dni.
Ze swej strony mogę powiedzieć jedynie, że życzę WT i użytkownikom wszystkiego tego, czego nie ma w WoT. Trochę boleję, że postawili na okręty, a nie czołgi. To jak to wygląda z samolotami, jest czymś skrajnie innym od tego, co mamy w WoTanks. WT jest bliżej realizmowi, aniżeli WT w jakimkolwiek względzie - choćby walki czołgów na dystansie do 100 - 200m (to jest forsowane, bowiem celność na dalszych dystansach kuleje, widoczność - 450m max, znikanie czołgów za krzakiem wielkości TV 24 cale, normalne, albo tylko dlatego, że dostał w gąsienice i go zatrzymałem, myk, i go nie widzę); mapy, które zupełnie nie są "czołgowe" - górzyste tereny, miasta etc. Nie ma to nic wspólnego z wojną pancerną. Wg mnie , to czysty shooter, tylko miast kamizelek kuloodpornych, masz "czołg" i nie strzelasz seriami, na początku może, a pojedynczymi pociskami.
W WoT brak też czegoś takiego jak bitwy historyczne - miały być, ale zrezygnowali. Miały być zespoły po 30 graczy na team, zrezygnowali, bo mapy za małe. Robią coś, co uniemożliwia inny aspekt takiej rozgrywki. Miały być bitwy nocne, chyba to nie przejdzie jednak - silnik, albo inne dziwne wytłumaczenie. Pamiętam, jak pisali o odpadających wieżach... pisali jedynie, pomysł gdzieś sobie poszedł precz. Ostatnio chcieli zmniejszyć do 0 stopni obniżenie lufy na E-50M (teorytyczny następca Panthery). Sami wymyślili model tej maszyny, doszło do dziwnych błędów, obniżanie lufy powodowało prznikanie tejże lufy przez wizjer kierowcy oraz reflektor przedni. Zostali jednak przy tym, co jest:
http://worldoftanks.zoneofgame.su/wp-content/uploads/2012/07/E-50m.jpgWiem, że trudno porównać obie pozycje, ale... WT wypada daleko lepiej aniżeli WoT. Jedyne co, to... w sumie dwie rzeczy bym zmienił - nie rozumiem ich zupełnie (przyzwyczajenie z WoT). Drzewko rozwoju i rozdział exp jest dla mnie niezrozumiały. Drugą rzeczą jaką bym dodał, to czat z poziomu hangaru. Dobrze jest czasami pogadać, popytać etc. w locie nie ma na to czasu zupełnie. Przecież nie będę pytał o ustawienie joy`a w bitwie na wysokości 1000m, prawda?

Także kupowali, Churchilla, wersja lend-lease dla ZSRR. Ale tego nie zabrali, nic mi o tym nie wiadomo. To by było nadużycie zbyt silne. Miałem na myśli wydawanie pieniędzy w becie na rzeczy nietrwałe - czasowe premium, a nie maszynę YoYo - sorry jeśli napisałem to niezbyt zrozumiale. W WoT becie dawali gold za sam udział w bitwie - raz na dzień i mogłeś grę wyłączyć. Następnego dnia zrobiłeś to samo i kolejne 250g wpadało. Tak mogłeś uzbierać na tydzień premium.
