No, jest nudno jak cholera. Niby można wiele rzeczy robić, ale i tak żaden grind poza handlem, czy rare trade routes się zwyczajnie nie opłaca i nuży. Ja jestem wielkim, wielkim, naprawdę wielkim fanem i pasjonatem Frontiera. ED to jest coś, na co lata całe czekałem z utęsknieniem. Ale czegoś tu brakuje. I to bardzo brakuje. Mi - lądowań na planetach, bo i tak w większości simów latam dla widoków i jarania się klimatem. To jest na tyle dla mnie ciekawe, że potrafi przykuć mnie do gry na długie godziny. Generalnie doceniam ED za silnik i za to, że gwiazdy to nie tło, ale mimo wszystko czuję się ograniczony, zwłaszcza przez tą durną dyskusję i jakiś niepojęty dla mnie opór w sprawie zwykłego widoku typu F2 external view (takie jazdy potrafią mnie skutecznie odrzucić). Czuję, że to na razie zwyczajny półprodukt.