Warto też dodać, że gra ma być modowalna. W tej chwili zastanawiają się tylko do jakiego stopnia.
Na pewno dadzą edytor misji oraz być może map, poza tym pierdoły typu: insygnia na stateczniku, malowanie hełmu czy zdjęcie w kokpicie. Niewykluczone jednak, że w przyszłości będzie można modyfikować dźwięki, tekstury oraz modele.
Jest jeszcze jeden fajny "ficzer" o którym chyba jeszcze nie było wspomniane. Podobnie jak, np. w L4D, misję możemy zacząć solo ze skrzydłowymi sterowanymi przez boty, ale w każdej chwili inny gracz może wskoczyć do kokpitu i przejąć samolot prowadzony przez AI.