Shaitan, zgadzam się w pełni choć jednocześnie dodam, że książka jest pod każdym wzgledem lepsza - jest bardziej zjadliwa, bardziej anarchistyczna, bardziej pacyfistyczna i przy tym nieporównywalnie wręcz śmieszniejsza i absurdalna. No i bardzo wizjonerska, "największy nieproducent lucerny" bawi jeszcze bardziej teraz

Serialu nie zmęczyłem bo był taki wyprany z tych elementów.