OK, człowiek wrócił z tułaczki to czas na mały update. Po powrocie czekała na mnie nowy kabelek. Muszę chyba pochwalić dział suppoprtu Pimaxa, w którym jednak panuje spore zamieszanie. Chodzi o to, że Pimaxa dostałem jakieś 4 tygodnie temu. Wtedy wyszła sprawa z m miganiem pixeli i ekranów. Zgłosiłem to sprzedającemu i sam założyłem ticket. Sprzedający też zadziałał pisząc do Pimaxa. Nowy kabelek był u niego (w Irlandii) tydzień później. Mieli go jednak wysłać do mnie, ale chyba nie ogarnęli. Na szczęście koleś sam mi go podesłał na swój koszt. Wczoraj dostaję maila od supportu, że lada chwila wyślą mi nowy kabel

czyli tutaj coś długo to zeszło i chyba nie ogarnęli znów, że kabelek poszedł już jeden. No trudno, będę miał jeden w zapasie. Co najważniejsze kabel naprawił wszystko. Nie wiem jakim cudem to on jest winowajcą takich cudów, ale nie chce mi się w to wnikać. Ważne, że działa. Niestety zauważyłem dziś, że mam jeden czarny pixel na lewym monitorze i to w takim miejscu, że mnie wkurza lekko gdy lecę i na czystym niebie wypatruje wroga (który własnie na początku jest takim pixelem

Ale do tego chyba będę musiał się przyzwyczaić już. W sumie to po jakimś czasie człowiek to ignoruje, a nawet nie zauważa dopóki nie zacznie go specjalnie szukać.
Teraz co do sprzętu. Wgrałem cały najnowszy soft beta Pitool 1.0.1.144. Na początku były same problemy. Za chiny nie mogłem ogarnąć dlaczego wciąż mam różne rezultaty nic nie zmieniając a odpalając tylko na nowo grę. Niekiedy nie dało się zmienić żadnych ustawień w Pitoolu bo wciąż wskakiwały poprzednie. Gogle za Chiny (co za ironia

) nie chciały łapać trakingu z latarnią. Dobrze, że jeszcze moje dziewczyny nie wróciły na chatę, to miałem sporo czasu i tak przesiedziałem ok 10h klnąc na czym świat stoi co to z gów%o. O 3 nocy dokopałem się do jednej informacji. która w sumie sporo odmieniła. Traking łapie zawsze od razu, gdy po uruchomieniu wystawi się dupę gogli do latarni i odwróci. Czarny... dobrze, że nie trzeba spluwać przez lewe ramię bo miałbym całą podłogę zaplutą. Dlaczego tak, to nie wiem, ale to rzeczywiście działa. Padłem spać. Kolejnego dnia znów ciężka walka. Po kilku godzinach, próbach z różnych softem itp zacząłem trochę kumać. Wróciłem do najnowszego. Zobaczyłem co po czym trzeba rebootować i kiedy. Skąd co odpalać i czy Steam ma być uruchomiony czy nie. Jest trochę kombinacji wierzcie mi, ale ostatecznie po dwóch dniach bestię oswoiłem na tyle, że coś zaczęło działać i to wcale nie najgorzej, a co najważniejsze - przewidywalnie

Aktualnie jestem na etapie, że mam bardzo dużą frajdę z tego sprzętu. O ile na początku byłem gotów to sprzedać, jeśli utrzymam nerwy na wodzy i nie wywalę tego przez okno, to teraz jest naprawdę fajnie i nikomu nie oddam

Iłek dostał drugie życie. W sumie to gram teraz najczęściej, więc jest moim wyznacznikiem. Ostry obraz, ustawienia "balanced", normal FOV i jedzie w trybie 64Hz jak ta lala. Dla mnie jest płynnie i nic więcej nie chcę. Wreszcie śledzę 6 bez problemów większych, choć jak u pilotów zapiętych w fotel nie jest to takie chop siup. Generalnie jestem mega zadowolony!
Z DCS jest trochę iina sprawa. Po prawie całym dniu testów różnych latadeł i różnych ustawień stanąłem na smartsmoothingu przy 64Hz, co w praktyce daje 32 FPS. W ostatniej wersji Pitoola działa to nawet dobrze muszę przyznać. Prawie jak w Rifcie, ale... no właśnie nie zawsze jestem w stanie te 32 FPS utrzymać, w związku z czym latanie poniżej nie należy już do przyjemnych. Wiemy jednak jak skopany jest to tytuł jeśli chodzi o optymalizację, więc jako, że latam głównie Mi-8 wystarczy, a poczekam na jakąś pomoc w postaci łatek wydajności lub 3080ti, bo 2080ti też nie gwarantuje super rezultatów (ok 25% przyrost FPS), poza tym, że może miałbym te 45fps, co też szału za tą kasę nie robi.
Inne tytuły jak Skyrim, Alien Isolation itp działają super. Kiedyś dużo siedziałem w simracingu więc na próbę ściągnąłem kilka tytułów znów - Rfactor 2, Assetto, Pcars 2 Iracing już dano nie aktywny i odpuściłem. Ale co mnie uderzyło. Płynność była taka, że byłem w szoku. Nie sprawdzałem fps, ale nie było nawet takiej potrzeby. Duuużo lepiej niż w Rifcie, a fov przecież dużo większy. Gdyby tak chodziły tytuły lotnicze to bylibyśmy blisko nieba

Żałowałem, że już nie mam rigu, bo bym może nawet z sentymentu kilka wyścigów pojechał, a może nawet jakąś ligę, ale cóż te czasy chyba minęły.
Tak więc reasumując - support Pimaxa chyba spoko. Ktoś tam odpowiada na tickety i coś tam chcą naprawiać. Sam sprzęt bardzo przyjemny. Duży FOV to mega sprawa w symulatorach, ale nie tylko. W takim Skyrimie człowiek zapomina, że ma gogle po chwili, a w CV1 tak nie miałem. Sof nawet OK, pod warunkiem, że poświęcimy trochę czasu i go rozgryziemy oraz jego humory. Jeśli oswoicie tą bestię to da Wam wiele przyjemności!