Ten film jest niesamowity. Pomijając mnóstwo idiotyzmów, samolotów wiszących w powietrzu, itd. to jestem pod megawrażeniem. Do tej pory zastanawiam się jak można było zarżnąć taki temat? Tyle bitew, ujęć z walk, nawet wątek rodzinny się zakradł, a emocji w nim tyle co w przemówieniach Pawlaka albo w codziennych covidoraportach z MZ.