Zgodnie z moimi przewidywaniami po tygodniu latania chłopcy opanowali koniki, tempesty i błyskawice i na serwerach przestało być fajnie

O ile lata się po ciemnej stronie szmocy

Dojście P-38 na wznoszeniu to tylko chyba w K4 lub G14 (nie latałem mietkami za dużo online) bo Dorą nie byłem wstanie tego cholerstwa dogonić.
Ucieczka w dół lub po prostej też nie wchodziła w grę, bo pojawia się Tempest i po zabawie. O ile jeszcze w pojedynkę dałoby się radę, ale koniki latają stadami

Samemu latając teraz to:
- albo bardzo wysoko w K4, D9 i schodzenie na pojedyncze kontakty w okolicach 5 000, bo kontakty na tle ziemi widać aż za dobrze
- albo nisko w D9 (ewentualnie w A8, ale to już opcja extremum) i atak z zaskoczenia od dołu i trzeba się pomodlić aby nikogo wyżej nie było

- albo wsiąść w 262 i latać w okolicach 5-7 koła. Wtedy jesteś niedotykalny

Nie zauważyłem żadnych zmian w jakości uzbrojenia. Konik lub P-38 robi sieczkę z Dory po jednej serii, Tempest tym bardziej. Seria z Dory rozkłada P-38 na czynniki pierwsze, ale już konik wytrzymał serię na czołówce i poleciał sobie dalej. Nie wiem na ile to odporność P-51, a na ile łącze i grafa, bo wczoraj miałem mniej niż 40 klatek czasami.
Być może piątkowa "łatka" namieszała w ustawieniach grafy.
Ramm.