Amerykanie otrzymali wiele meldunków od jednostek liniowych, gdzie mówiono o Shermanach-zapalniczkach. Można przyjąć, że część była przesadzona, można przyjąć, że część wynikała z tego, że strzelano do czołgu aż było wiadomo że został zniszczony czyli aż się zapalił. Tak czy inaczej w USA wykonano testy na dwóch czołgach - jednym z amunicją ale bez paliwa, oleju i smarów, drugim bez amunicji ale z paliwem, olejami i smarami. Czołgi ostrzelano i w przypadku pierwszego gdzie celowano w przedział bojowy:
- 3x37 mm (celowano w okolicę magazynu amunicji): jeden pocisk przebił pancerz i zapalił dwa ładunki miotające, drugi przebił pancerz ale nie doszło do pożaru trzeci nie przebił pancerza.
- 75mm APC (celowano w środek wieży) - kilka ładunków miotających zapaliło się.
- 75mm HE z zapalnikiem ze zwłoką - nie było penetracji, zerwano gąsienicę i uszkodzono koła jezdne
- 105 mm M1 - jak wyżej
- 75mm M61 z HE - pierwszy przebił się obok amunicji i wybuchł w czołgu ale nie doszło do pożaru, drugi podobnie, trzeci spowodował pożar kilku ładunków miotających.
Następnie ostrzelano czołg bez amunicji z pracującym silnikiem:
- 3x37 mm - trzy przebicia brak pożarów,
- 2x75mm APC - dwa przebicia, jeden pożar.
- 1x75mm HE z zapalnikiem ze zwłoką - brak przebicia ale spowodował wyciek w zbiorniku paliwa w miejscu trafienia, uznano że następny pocisk podpaliłby czołg.
Z testów wynikało, że w przypadku trafienia w przedział bojowy, jeśli dojdzie do pożaru to będzie to pożar amunicji i to bardzo gwałtowny więc załoga nie będzie miała dużych szans na przeżycie. W przypadku trafienia w przedział silnika pożar jest mniej niebezpieczny dla załogi i daje jej szanse ewakuacji. Po testach zdecydowano wprowadzić mokre magazyny amunicji, oraz zamieniono sposób przewożenia i rozmieszczenia amunicji.
Czy Sherman palił się "lepiej" niż inne czołgi? Nie wiem, nie znam statystyk ale Amerykanie podeszli do tej kwestii racjonalnie i wyszło, że zły system rozmieszczenia amunicji zwiększał podatność na śmiertelnie niebezpieczne pożary więc to poprawili. Nie wiem jak Rosjanie podeszli do tego tematu, a mieli co poprawiać bo np T-34 miał zbiorniki paliwa w kadłubie po obu stronach kierowcy. Z niemieckich Panthera paliła się aż miło i tego nie udało się zmienić do końca wojny.