Łooo matko jaki gniot przez was straciłem dwie cenne wieczorne godziny.

No i żona się mnie pyta kto ci polecił ten film, bo większych głupot dawno na oczy nie widziała.

Nic nie odpowiedziałem zostałem bez słowa. Ja nastawiłem się na typowe kino akcji z dodatkiem fantastyki na tle dwś z piękną B-17 w roli głównej.
Wiecie dużo akcji wybuchy, zapierające dech w piersiach ujęcia i nic z tego tutaj nie ma, bo najlepsze momenty są w zwiastunie filmu . Całość jest nuda i niespójna, baba siedzi prawie przez połowę filmu w gondoli strzelca przekomarzając się przez interkom z kapitanem i resztą tej beznadziejnej załogi, którą chyba była werbowana z ulicy.
Było też trochę akcji z tym dziwnym latającym potworkiem, który nie wiadomo skąd się wziął i po co chciał porwać te małe dziecko które zostało przez tą babę przemycone do samolotu.
Boże kto pisał ten scenariusz

A i pojawiają się też japońskie samoloty ale tylko na chwile .
I jeszcze jedna sprawa, ten film mógł by być dobry ale coś nie zagrało z scenariuszem, ktoś ewidentnie nie miał pomysłu i zepsuł to.