Autor Wątek: Lotna (1959)  (Przeczytany 1766 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lotna (1959)
« dnia: Sierpnia 15, 2022, 20:09:33 »
W końcu miałem okazję obejrzeć ten sławny (czy też raczej niesławny) film Andrzeja Wajdy. Przyznam, że jestem rozdarty. Z jednej strony piękne zdjęcia, urokliwe jesienne kadry niczym obrazy mistrzów malarstwa i intrygująca symbolika, a z drugiej... No właśnie. Z perspektywy czasu film jednak okazał się niezwykle szkodliwy dla postrzegania Kampanii Wrześniowej, szczególnie zagranicą. Chodzi oczywiście o scenę ułańskiej szarży na niemieckie czołgi (w tej roli T-34 obklejone jakimiś kartonami), w tym próbę (dosłownie) ataku szablą na lufę czołgu przez jednego z bohaterów. Dla mnie ta scena jest raczej w zamyśle symboliczna. Ma obrazować bezsilność Wojska Polskiego, nieprzygotowanego ani sprzętowo, ani chyba mentalnie na nowy rodzaj wojny. Jednak niestety wpisuje się ona w propagandę niemiecką i tak wizja polskich obrońców poszła w świat, że o to "głupie Polaczki porwały się z szablami na czołgi".... 

Dla mnie generalnie w sumie trochę szkoda, że można było nakręcić zamiast tego solidny film wojenny o wrześniu '39, a zamiast tego mamy jakąś opowiastkę o ułanach uganiających się za ładnym koniem i za ładną panią. Scenariusz to najsłabszy element tego filmu.

Widzieliście? Jakieś refleksje?

Odp: Lotna (1959)
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 15, 2022, 22:25:52 »
Filmu Lotna nie widziałem. Widziałem za to produkcje niemieckie, gdzie ten motyw występował. Tylko, że to były produkcje Goebbelsa.

Próbka jest na YT:
https://youtu.be/z8kmKrKUNP8?t=58

I nasuwa się pytanie. Czy Mistrz Wajda nie wiedział i chciał stworzyć pewną symbolikę, czy może aż tak bardzo musiał przypodobać się nowym władzom? A jeśli to czy negowanie sanacji było warte powielania propagandy nazistowskiej?

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Lotna (1959)
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 16, 2022, 09:23:22 »
Widziałem eony temu, w tzw. młodości. Nie podobał mi się i drugi, czy też trzeci raz nie obejrzę. Nie polecam. :)
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: Lotna (1959)
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 16, 2022, 21:12:12 »
Bynajmniej nie twierdzę, że jest to jakieś wielkie dzieło, choć niewątpliwie ma dla mnie walory artystyczne. Nawet sam Wajda twierdził, że film wyszedł nieudany i gdyby mógł nakręciłby go inaczej. Nie wiem czy miał na myśli też tą nieszczęsną scenę.

Co do motywacji, raczej wydaje mi się, że to ignorancja, a nie wyrachowanie. Wajda przecież też ojca w Katyniu stracił. Zresztą sam film powstał na bazie opowiadania Wojciech Żurkowskiego. Z jednej strony to był twórca, któremu zdecydowanie było po drodze z komunistami, ale opowiadanie powstało jeszcze w 1945 i sam Żurkowski był zresztą weteranem września 39. Nie wiem czy dokładanie taka właśnie szarża była w opowiadaniu, czy Wajda czołgi dodał od siebie.

Ciekawy artykuł:

https://histmag.org/Lotna-czyli-obraz-na-temat-okropnosci-wojennych-8470

Odp: Lotna (1959)
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 16, 2022, 21:54:03 »
Zresztą sam film powstał na bazie opowiadania Wojciech Żurkowskiego.
Żukrowskiego.
Wódka to śmierć, ale polski lotnik śmierci się nie boi...

Odp: Lotna (1959)
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpnia 17, 2022, 10:29:27 »
Lepiej już obczaić "Virtuti" z 1989.