Oh..... wyszedłem na chwilkę i tyle pościków. Nio proszę i się nawet taki swojski zapaszek zrobił
Szpaczq qrka siwa, ja nie chcę dalej ciągnąć tego tematu, bo poraz kolejny nasza kłótnia schodzi z pierwotnych torów do chwytania się za słowa. "Bo Ty Szpaq powiedziałeś w poście bla bla bla....", "No bo ja Labi odpowiedziałem na Twoje bla bla bla...". To już chyba nie ma sensu.
Zapewniam Cię Szpaq, że trochę Łaggiem (właśnie tym, którym obecnie latacie) wylatałem. Nie tylko na treningach. I przyznam szczerze, że chciałbym, żeby był tak delikatny podobnie jak Mietek. Nie dlatego, że jara mnie spuszczanie na VEFie bezbronnych Kufajmanów, a dlatego, że byłoby to na pewno bliższe prawdy niż jest obecnie.
Powszechnie znaną rzeczą jest to, że to człowiek pozwala maszynie się sprawdzić, i że nawet najgorszy LESZCZOLOT czy UFO lata. A zatem pojedynek nie sprawdzi możliwości maszyn tak jakbyś Ty tego chciał, mon cher Szpaque

, tylko umiejętności pilotów. Oczywiście, gdybym był totalną pierdołą, która nie potrafi wznieść się w powietrze lub nawet latał, ale w powietrzu nie potrafił zupełnie się znaleźć to miałbyś pewnie trochę racji. Ale daruj Szpaczq, latam już w IŁka i FB ponad półtora roku i początkujący to chyba nie jestem. Miszczem na pewno też nie, ale myślę, że sugerowanie mi, żeby sprawdził w konfrontacji z Tobą możliwości maszyny jest już nie na miejscu. Potrafimy obaj to zrobić sami. I zgadza się - G2 lata szybciej, lepiej się wznosi i nurkuje niż przeważająca część ruskiego sprzętu, ale Ty również nie możesz zaprzeczyć temu, że Peszki są zdecydowanie zbyt wytrzymałe (B17 takiej wytrzymałości by się nie powstydził), Łaggi również przyjmują na siebie zdecydowanie za dużo. Że KMy niemieckie praktycznie można o kant tyłka rozbić, bo przydają się tylko do tego, żeby wskazywać gdzie się walczy kolegom, a nie, żeby cokolwiek tym zrobić przeciwnikowi. Że Foka jest zdecydowanie zbyt wytrzymała, że MK108 jest zdecydowanie zbyt celne etc etc etc. To wszystko udało nam się sprawdzić bez siebie i chyba nikt temu zaprzeczyć nie może. Czemu zatem jeśli pozwoliłem sobie o tym przypomnieć to sugerujesz mi "rozpierduchę", jak to ładnie nazwałeś? Jeśli miałoby to czegokolwiek dowieść to tego, który z nas jest lepszy i wcale powiedziane nie jest, że cokolwiek uda się sprawdzić w dziedzinie wymodelowania maszyn. To będzie właśnie "rozpierducha" i nic innego. Niczemu to służyć nie będzie. Ja chętnie się z Tobą zmierzę na swoim Emilku z Tobą na czym tam chcesz, ale na pewno nie po to, żeby sobie cokolwiek udowadniać.
Pozdrawiam
