Popieram w 100% Dziadka, bo jesli nawet dzieki klawiszom uda Ci sie wystartowac [powodzenia!], nastepnie przelot [jeszcze bardziej powodzenia!] to z wyladowaniem obawiam sie, bedziesz mial spory klopot... Takze niestety, ale joy tu niezbedny moim zdaniem, ale moze sa tu jacys hardkorowcy, ktorzy te technike opanowali, podobno Shpacoo lata na klawiszach, wiec jesli tu zajrzy, to pewnie pomoze