Bardzo ciekawe zdjęcie:

Przedstawia to, co działo się w PLAAF kilka lat wstecz: chińscy piloci wraz ze szkolącymi ich instruktorami z krajów NATO. Byli to głównie instruktorzy i ex-piloci z
RAF i
RCAF (większość na zdjęciu) oraz
Luftwaffe (info od A. Rupprecht'a).
Nie inaczej było w lotniczym komponencie PLAN, tyle że tam rekrutowani byli głównie instruktorzy z
Aéronautique Navale. To właśnie Francuzi pomagali Chińczykom opanować nocne operacje lotnicze na ichniejszych lotniskowcach. Wiadomo o co najmniej 30 ex-pilotach i instruktorach (Rafale M, Super Etendard), wśród których była ta dwójka, znana z własnych kanałów na YT:

Pierre-Henri Chuet i Xavier Tytelman. Przyznali się, że Chińczycy dobrze płacili za współpracę (20 tyś $ za miesiąc + hojne bonusy). Niektórzy z Francuzów spędzili tam 5-6 lat, po czym wracali do Francji jako milionerzy.
Oczywiście, przekazali Chińczykom całą dokumentację NATO-wską i francuską, jaką tylko dysponowali w swoich prywatnych archiwach. Uważają, że nie było w tym nic zdrożnego. Le cabaret!
Niedawno Japończycy mieli okazję przekonać się, że nauka nie poszła u Chińczyków w las.

------------------
Oblot nowych J-35 w zakładach w Shenyang:



W tym roku zakłada się wyprodukowanie 50 sztuk obu wariantów (morski + zwykły). Dostawa samolotów dla Pakistanu ma ruszyć w 2027r.