Straty w wyniku ostrzału baz lotniczych, a takich sporo w obecnym konflikcie, nie zależą od liczby lotów bojowych.
Ale od tego zależą inne straty, np. w wyniku: friendly fire, usterek technicznych, czy też zwykłych ludzkich błędów. Im więcej lotów, tym większe prawdopodobieństwo ich wystąpienia.
Jeśli chcesz porównywać straty w lotach bojowych, to ile obecnie USA straciło maszyn nad Iranem?
Minimum 12.
Ile załóg zginęło?
To bez znaczenia.
W każdej kolejnej, dużej wojnie ginęło coraz mniej lotników z USA.
Podczas II WŚ zginęło ich blisko 70 tys. W czasie wojny w Wietnamie około 5 tys. Podczas "Pustynnej Burzy" mniej niż 40.
Odwoływanie się do tego argumentu jest nietrafione.
Kolejna rzecz, którą pomijasz, to to, że w statystykach z Pustynnej Burzy są tylko samoloty zniszczone i spisane ze stanu. Nie obejmują maszyn uszkodzonych, które dało się naprawić. Więc liczenie każdej "prawdopodobnie" uszkodzonej maszyny w obecnym konflikcie jak zniszczonej też jest mocno na wyrost.
Nie musimy liczyć maszyn uszkodzonych i tutaj. Można uwzględnić jedynie te zniszczone. CENTCOM nie przyznał się nawet do szkodzenia przez Irańczyków F-35 (twierdząc, że to była usterka techniczna), choć wszystko zarejestrowano na nagraniu.
Oczywiście, ta taktyka jest zrozumiała - nie chcą wzmacniać morale wroga. Na oficjalne dane dotyczące strat w sprzęcie trzeba będzie poczekać dłuższą chwilę po zakończeniu walk. Podczas "Pustynnej Burzy" działano dokładnie w ten sam sposób.
Powtórzę jeszcze raz, bo nie odpisałeś na temat. Zestawianie strat dronów z samolotami 1:1 nie ma sensu. Każda taka strata to jakiś koszt, ale taka już specyfika większości UCAV, że ich przeżywalność na współczesnym polu bitwy jest bardzo niska.
Według ciebie nie ma. Moim zdaniem ma.
Podczas wojny w Wietnamie piloci Crusaderów deprecjonowali zestrzelania pilotów Phantomów przy pomocy rakiet twierdząc, że „
There’s no kill like a gun kill”.
Wojna w powietrzu się zmienia, ale jakoś opornie przychodzi ci zauważenie tego faktu.
Piloci wlatują w rejon zagrożenia i działania OPL wroga w samolotach klasy stealth, które dziś stają się codziennością, a nie sensacją jak podczas wojny w 1991r. Najbardziej niebezpieczne misje wykonują drony. Owszem, są one obecnie stosunkowo łatwym celem dla OPL, jednak i to się zmieni.
UCAV klasy stealth są już operacyjne w niektórych armiach i będzie ich coraz więcej.
----------------------------
Nieudana próba zestrzelania Szahida przez F-15:
https://x.com/Osinttechnical/status/2039399709605851206Skończyło się tym, że dron doleciał do celu, który skutecznie poraził. Pilot "Orła" spaprał zadanie...