Temat może nie jest szczególnie nowy, z pół roku już ma, ale chwilę mi zajęło zastanowienie się nad utworzeniem tego wątku. Same zmiany w przepisach z końcówki tamtego roku nie napawają optymizmem. Dla niewtajemniczonych, od (bodajże) listopada 2025 każdy dron powyżej 250 g max masy startowej musi posiadać ubezpieczenie OC. Chociaż po części rozumiem narastającą psychozę społeczną związaną z dronami, to podpięcie pod ich kategorię samolotów RC trochę zalatuje mi olewajstwem ze strony prawodawcy. I szczerze mówiąc trochę czarno widzę przyszłość naszego i tak już mocno niszowego hobby, gdy weekendowe, raz do roku polatanie sterowalnym latawcem z balsy i styropianu jest obłożone przymusowym paywallem (chyba, że latasz czymś nieprzekraczającym masą przeciętnej wagi portfela studenta po juwenaliach).
Ale nie ma co dywagować dalej na temat absurdu tego przepisu, bo to każdy widzi, a feedbacku i tak nikt ,,decyzyjny” nie ujrzy i nie wysłucha (plus nie chcę włazić w politykę). Bardziej interesuje mnie ta kwestia w praktyce, jak bardzo latanie RC zmieniło się dla tych z Was, latających częściej, niż ja? Bo może rzeczywistość nie jest tu tak ponura, jak mi się wydaje.