O ile dobrze się orientuję problemy te sa skutkiem polityki upraszczania konstrukcji silnika celem minimalizacji masy samolotu i zwiększenia jego zwrotności oraz prędkości. Najprościej rzecz ujmując silniki pozbawione były pomp paliwowych zapewniających stały, sztucznie wymuszony wielopunktowy odpływ paliwa ze zbiorników lub po prostu posiadały zbiorniki opadowe. W PZL P11c możliwy był lot odwrócony (podobnie jak w PZL P-37 A/A bis/B "Łoś") dzięki zastosowaniu dodatkowego niewielkiego zbiornika, z którego paliwo było pobierane przez ograniczony czas (małe kilkadziesiąt literków). Ale co do szczegółów proszę o wypowiedź bardziej obeznanych kolegów.
nie dokońca taki mechanizm problemu , aczkolwiek również z paliwem związany
otóż do przygotowania mieszaniny paliwa z powietrzem , bo jak wiadomo jednego nie zapalimy bez drugiego, służy gaznik
Gaznik systemu Webera naprzykład. W takim gazniku własciwa ilość paliwa dodawanaego do powietrza jest zapewniana przez silę ciązenia, grawitacje. W momencie gdy zanika grawitacja , lub jej wektor zmienia się na przeciwny, do powietrza nie doplywa paliwo i silnik siłą rzeczy gaśnie. W przypadku zwiększonej sily ciązenia, specjalne dysze ograniczają ilość paliwa.
Wady tej nie posiadaja silniki z wtryskiem paliwa, czyli niemiecki silniki , oraz taki które posiadają gaznik podcisnieniowy, w którym grawitacja została zastąpiona siłą ssania. Brzmi prosto, zaręczam że nie jest. Taki gaznik podcisnieniowy to calkiem skomplikowane urządzonko.