Baas, mam ambiwalentny stosunek do tego filmu.

Słyszałem (i czytałem), że nasi piloci faktycznie uchodzą za niebezpiecznych w powietrzu, ale raczej nie było to stwierdzenie w pozytywnym kontekście... Czyli coś na zasadzie ruskich "szalonych Iwanów", którzy robią bliskie przeloty przed dziobami przechwyconych B-52, czy Orionów.
Mover skomentował już takie zachowanie, omawiając sceny treningu w "Top Gun 2". Kozaczenie w powietrzu podczas ćwiczeń nie jest w zachodnim środowisku lotniczym w cenie, a wręcz przeciwnie.
A co do tych mitycznych setek godzin spędzonych na szlifowaniu walki kołowej, to fakty są takie, że jesteśmy w ogonie z godzinami nalotów w NATO na pilota...
Podsumowując: nasi piloci to chyba mają taką opinię, jak młodociani kierowcy, którzy dorwali się do "wypasionej bejcy" swojego ojca. Odpowiedzcie sobie zatem, czy lubicie spotykać takich narwańców na drodze i czy uważacie ich za urodzonych mistrzów kierownicy.
Sorry, ale ten filmik to zwykły klikbajt.
