Zaczynając od początku.
Faktycznie nie musi dojść do penetracji przedziału bojowego (nie mylić z penetracją wnętrza), żeby wyeliminować załogę. W starszych czołgach wystarczyło uszkodzić strukturę pancerza, żeby ta raziła swoimi odłamkami i elementami konstrukcyjnymi załogę. Pod względem odporności Abrams jest niekwestionowanym liderem wśród wozów swojej klasy. Do czasu operacji Iraqi Freedom żaden czołgista nie zginął we wnętrzu abramsa!!!, a przypomnę, że niejednokrotnie dochodziło do trafień w czułe punkty pojazu np. tylne ściany, wielokrotnie dochodziło też do eksplozji amunicji w niszy wieży( na szczeście dla załogi nie w momencie pobierania amunicji z magazynu) w wyniku przebicia pancerza. To chyba wystarczający dowód na odporność Abramsa. Można z tyłu trafić abramsa jak i każdy inny czołg i sprawa załatwiona, ale najpierw trzeba go od tyłu zajść. Dla niewtajemniczonych w temat broni pancernej przypomnę, że taktyka walki czołgów polega w dużym uproszczeniu na tym, żeby czołgi ustawiać do przeciwnika zawsze przodem, czyli tam gdzie pancerz jest najodporniejszy. Przykładowo abrams a2 "sam się nie przebije z przodu", a sprawę zabezpieczenia boków i tyłow pojazdu przed np. abdulem czy innym ahmedem z RPG na ramienu zapewniają jednostki towarzyszące.
Szmajs, co do odporności na KPRy to nie jest aż taki problem, bo można zawsze zabezpieczyć czołg, ale wyposażenie ok 10000 abramsów (nie pamiętam dokładnie ile jest na stanie) i innych wozów bojowych w tego typu urządzenia trochę kosztuje, a w tej chwili nie ma takiej potrzeby. Aktualnie pociski kinetyczne hiperdźwiękowe stanowiące potencjalnie największe zagrożenie dla czołgow są jeszcze w fazie testów. Przed zwykłym KPRem czołg albo ucieka albo po prostu puszcza wielkiego bąka (zasłona dymna) i jak do tej pory jest to najlepsza ochrona. Absurdalne mity o niebotycznych prędkościach czołgów mają jednak gdzieś swoje korzenie. Nie chodzi tu jednak o ich prędkość maksymalną ( która jest zbędna i średnio waha się w granicach 60-75km/h), a o przyśpieszenie i manewrowość, która daje możliwość ucieczki przed flegmatycznymi KPRami.. W dzisiejszych czasach państwa "niestabilne" i "niekulturalne politycznie " nie dysponują takim uzbrojeniem, które mogło by zagrozić w znaczący sposob czołgom używanym przez państwa "dobrej strony mocy", więc póki co systemy aktywnej ochrony wnętrza nie są rozwijane na masową skalę. Nie ma to sensu, gdyż nie wiadomo do końca jaką drogą pójdzie rozwój amunicji przeciwpancernej w okresie przejściowym do momentu wprowadzenia broni energetycznej. Taka broń jak np akceleratory elektromagnetyczne wywalające pocisk kinetyczne wielkości dużego długopisu z prędkościa 5000m/s to niedaleka przeszłość. Przewiduje się , że do masowego użycia tego typu broni dojdzie około 2015/2020 roku, dla tego Amerykanie zawiesili takie programy jak haubicoarmata Crusader czy nowy czołg "konwencjonalny", mający być następcą abramsa. Inaczej mają się sprawy czołgów rosyjskich. Są one masowo produkowane i sprzedawane biedniejszym państwom i operują w regionach zapalnych. Tam to właśnie toczy się dalej "klasyczna wojna" i tam faktycznie potrzebne będą systemy ochrony aktywnej jak na przykład DROZD czy ARENA. Rosjanie nie mają innej możliwości pokazania się na rynku pancernym. Przyczyna jest prosta - to po prostu trumny na gąsiennicach (załoga siedzi na magazynie amunicji i ma z nią fizyczny kontakt

.)
Jeżeli chodzi o silnik. to jest on faktycznie dość kontrowersyjny. Sam fakt, że na zastosowanie turbiny gazowej do napędu czołgu zdecydowali się tylko kufajmany (T-80) i farmerzy. Choć dziś istnieją silniki wysokoprężne o wiele lepszych charakterystykach niż turbiny z "tamtych czasów", to w fazie projektowej turbiny gazowe dawały niezwykłe możliwości. Po pierwsze cicha praca (o czym już wsponiał Sunny). Po drugie prostota konstrukcji i możliwość bezproblemowego zapalania w każdej temperaturze (oczywiście najwyższą sprawność uzyskuje się w klimacie mroźnym) no i po trzecie wreszcie dynamika takiej jednostki. Czyli 3 razy szybsze wkręcanie się na maksymalne obroty niż silnika wysokoprężnego. O wiele lepsze charakterystyki mocy i momentu w funkcji obrotów powodują że czołg uzyskuje większe przyśpieszenia niż z tłokowym silnikiem o tej samej mocy. CDN...

przepraszam za przerwę ale idę spać jutro dokończę
pozdro
pawel