Niedawno ukazała się wydana przez cieszyński Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego książka „Z historii polskiego lotnictwa na Śląsku Cieszyńskim w latach 1912-1939”. W ubiegłym rok obchodziliśmy symboliczne 100-lecie lotnictwa w naszym regionie. W drugiej połowie października 1912 roku nad Białą i Bielskiem, a następnie nad Cieszynem, po raz pierwszy pojawił się bowiem aeroplan, pilotowany przez nestora polskiego lotnictwa, hrabiego Michała Scipio del Campo.
Przedmowę do książki był uprzejmy napisać Pan Tadeusz Jerzy Krzystek, nasz rodak ze Śląska Cieszyńskiego, urodzony w Lutyni Dolnej na Zaolziu, uczestnik szkolenia szybowcowego na górze Chełm w Goleszowie (Godziszowie) w 1936 roku, weteran Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie, następnie działacz byłego Stowarzyszenia Lotników Polskich w Wielkiej Brytanii, autor między innymi monumentalnej pracy „Polskie Siły Powietrzne w Wielkiej Brytanii w latach 1940-1947”.
Wspominam, że na Chełmie szkolili się np. znani później piloci jak Jan Maliński, Bolesław Drobiński; dodam przy okazji, że także Franciszek Kornicki (ostatni żyjący dowódca dywizjonu PSP, niestety podczas pracy nad tekstem fakt ten nie był jeszcze mi znany).
Tutaj
http://www.308.cieszyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=104:14012013&catid=6:news&Itemid=3jest również podany spis treści
Książka liczy 334 strony na kredomacie, zawiera 811 przypisów, 78 ilustracji, 18 tabel i 3 aneksy. Oparty na dokumentach z 1938 roku Aneks 2 zawiera nazwiska 264 kursantów Szkoły Szybowcowej w Goleszowie (Godziszowie) oraz nazwiska 64 tak zwanych treningowców, utrwalających na górze Chełm nawyki pilotażowe. Uzupełnieniem zasadniczej treści wydawnictwa jest Aneks 3, czyli wykaz 209 osób z personelu PSP na Zachodzie, pochodzących ze Śląska Cieszyńskiego lub związanych z nim w inny sposób. Takie zestawienie jest publikowane po raz pierwszy.
Układ książki prowadzi od wprowadzenia o lotnictwie w II RP do szczegółowego opisu działalności lotniczej na terenie Śląska Cieszyńskiego. Po drodze przedstawiam ogólnie rozwój lotnictwa sportowego w całym ówczesnym autonomicznym województwie śląskim, co chyba godne podkreślenia. Dotąd nie było raczej szerszych opracowań poświęconych Aeroklubowi Śląskiemu, Okręgowemu Komitetowi Szybowcowemu w Katowicach, śląskiej LOPP czy Harcerskiemu Kołu Szybowcowemu w Katowicach.
Udało się zaprezentować sporo rzadkich fotografii, np. z lotniska Muchowiec w Katowicach, Szkoły Lotniczej LOPP w Aleksandrowicach (także po zajęciu lotniska przez Niemców), są oczywiście szybowce na Chełmie i nad Chełmem, motoszybowiec Bąk pod Chełmem, dwie fotki resztek Henschla 126, zestrzelonego 1 września 1939 roku nad Zaolziem w Dziećmorowicach oraz unikalne zdjęcie "Karasi" (trzy piątki w szyku) przelatujących w 1938 roku nad głowami polskiej piechoty wkraczającej na Zaolzie. Do tej pory była tylko znana jedna fotka z "Karasiem" nad Beskidami (i dwie krowy na pierwszym planie) z serii pocztówek "Expresu Porannego" (w literaturze można spotkać to zdjęcie już wykadrowane, bez krówek:-).
Rozprowadzam cześć przeznaczonego do sprzedaży dodruku. Zainteresowani mogą pisać na mojego maila:
308_migol@wp.pl
Cena: 35 zł plus koszty wysyłki listem poleconym
Pozdrawiam
308_MiGol