No więc byłlismy z Kuschem na filmie. Na film rzecz jasna się spóźniliśmy bo staliśmy 20 minut w kolejce po pocorn. Wzieliśmy sobie zestaw dla dwojga buhahahha
na sali na 300 osób było ze 30 więc pełen komfort. W związku z tym pozwoliliśmy sobie głośno komentować film, i siłą rzeczy postronni słuchacze się dowiedzieli że Toyo by pospuszczał złych strzałem z torby po czereśniach, że główna bohaterka to rewelacyjnie utrzymana czterdziecha, którą mimo to chętnie...by sie miłowało , a główny bohater to Adaś M.
Film. Film jest taki ...ciepły i odrobinę jakby poetycki. Nie ma w nim krzyczących ludzi, nikt nikogo nie morduje na pęczki, rakiety w ciągu całego filmu odpalane są trzy, nie grzmią działka, jest za to dużo latania i happy end, ale raczej happy end nie w monumentalnym hollywodzkim stylu. Jest miłość do pięknej kobiety i latania.
Film raczej dla koneserów

niż publiki. Nie zawiera technikalii ani rażących baboli poza próbą wzięcia miraga metodą na V-1, oraz przestrzeliwania łancuchów na nogach za pomoca kałacha wycelowanego w asfalt. Ale może lubia arkanoida

Fil w mojej ocenie to 0,7 Battle of Britain