Jeden z najciekawszych konstrukcyjnie samochodów kiedyś: osobna cewka na każdy cylinder, stacyjka w skrzyni biegów, rzadko spotykane w seryjnych autach twarde turbo... Dziś to już tylko wspomnienie; Saab skończył się na modelu 9000 i jak większość innych marek padł ofiarą totalnej globalizacji. Nie wydałbym tych pieniędzy ile za niego wołają na opla vectrę z innym kształtem karoserii i znaczkiem. Silniki benzynowe się im jeszcze ostały, a i to nie wszystkie- tylko wersja z twardym turbo jest jeszcze w pełni oryginalna.