Autor Wątek: Silniki odrzutowe  (Przeczytany 2690 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

rafalg_78

  • Gość
Silniki odrzutowe
« dnia: Stycznia 19, 2006, 08:58:09 »
Może ktoś przedstawić zasadę działania takiego silnika?
Poszczególne elementy konstrukcji, może jakieś rysunki, troche historii?

Nie doszukałem się takich elementarnych wiadomości na forum, a myślę że przydałyby się  O0
 

Schmeisser

  • Gość
Odp: Silniki odrzutowe
« Odpowiedź #1 dnia: Stycznia 19, 2006, 09:24:29 »
Pan Von Ohain sobie wymyslił wypasiona suszarkę do włosów w 1933 roku, potem pan Whittle to ulepszył i optatentował chyba ze dwa lata później.

Silnik odrzutowy to maszyna przepływowa charakterysująca sie ciąłym spalaniem.
Po ludzku to coś takiego do czego wpada powietrze z jednej strony, a wypada mieszanina powietrza i gazów spalinowych z drugiej strony, robiąc przy tym słuszną ilość hałasu. Wpadające powietrze jest sprężane przez wirujące wieńce łopatek w liczbie kilku, które sprężają wspomniane powietrze na tyle iż opuszczając ostatni wieniec powietrze swym ciepłem doprowadza do zapłonu wtryskiwanego paliwa, które spalając się wydziela ciepło powodujące gwałtowny wzrost objętości powietrza podawanego przez sprężarkę. W efekcie następuje przyspieszenie strumienia gazu , który zanim ujdzie z rury silnika  dmucha na turbinę , która siłą rzeczy zaczyna  wirować napędzając sprężarkę. I tak jakoś się kręci...
« Ostatnia zmiana: Stycznia 19, 2006, 09:47:18 wysłana przez Schmeisser »

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Odp: Silniki odrzutowe
« Odpowiedź #2 dnia: Stycznia 19, 2006, 09:51:59 »
Rafalg,
Masz tutaj troszkę w wielkim skrócie:
http://www.polatca.pata.pl/papierki/hist_lotn/h_jet.htm

Bis zum bitteren Ende.

Odp: Silniki odrzutowe
« Odpowiedź #3 dnia: Stycznia 19, 2006, 11:12:29 »
http://www.rolls-royce.com/education/schools/journey02/flash.html
Animowany schemat działania silnika odrzutowego-polecam

kaa

  • Gość
Odp: Silniki odrzutowe
« Odpowiedź #4 dnia: Stycznia 19, 2006, 11:50:59 »
rok temu, na innym forum, rolniczy odkurzacz też tam był...o silnikach turboodrzutowych, turbowentylatorowych i turbośmigłowych :)

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Silniki odrzutowe
« Odpowiedź #5 dnia: Stycznia 19, 2006, 12:12:38 »
Pan Von Ohain sobie wymyslił wypasiona suszarkę do włosów w 1933 roku, potem pan Whittle to ulepszył i optatentował chyba ze dwa lata później

a nie był to kto inny ? Coś mi się kołacze jakiś Rumun po głowie i to tak z 15 lat wcześniej niż von Ohain. Ale pewny nie jestem bo książkę mam w domu. Chyba że chodziło Ci o już udoskonaloną maszynę.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Schmeisser

  • Gość
Odp: Silniki odrzutowe
« Odpowiedź #6 dnia: Stycznia 19, 2006, 12:25:16 »
Henri Coanda , rumuński naukowiec o sporych zasługach włożonych w poznanie i opisanie zjawisk związanych z lepkością gazów, był wymyslił szmatolot który posiadał sprężarkę w postaci obudowanego wentylatora napędzanego silnikiem tłokowym. Następnie Pan Caproni, właściciel firmy Societa Caproni e Comitti zainwestował w badania nad tym systemem które z kolei wydały na świat samolot Campini Caproni N1 , około roku 1940, posiadający mechaniczną sprężarke napędzana silnikiem tłokowym oraz, oraz komory spalania do których podawano paliwo, analogicznie jak w turboodrzutowych samolotach.
Poza rekordowym zużyciem paliwa nie odnotowano niczego niezwykłego, jakkolwiek samolot był bardzo elegancki

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Odp: Silniki odrzutowe
« Odpowiedź #7 dnia: Stycznia 19, 2006, 12:57:28 »
   Tutaj sprzęt pana Coandy:
 
A oto cudo, o którym również pisze Schmeisser:

I jeszcze raz, tym razem na ziemi:

Trzeba przynać,że ładna bestyja...
« Ostatnia zmiana: Stycznia 19, 2006, 13:04:54 wysłana przez zack »

Bis zum bitteren Ende.