Do weteranów się nie zaliczam

ale odpowiem - mam nadzieję, że nie nazbyt filozoficznie.
Ocena konfiguracji platformy sprowadza się do trzech pytań:
1) Czy dowieźliśmy cało tyłek do domu?
2) Czy odnieśliśmy sukces?
3) Czy można było zrobić to lepiej?
Pytanie trzecie jest często pomijane w sytuacji gdy na dwa pierwsze odpowiadamy pełni samozadowolenia 'tak' - błąd to straszliwy, bo pytanie to jest chyba najważniejsze.
Każdy aspekt konfiguracji platformy oceniać możemy przez pryzmat optymalizacji pod kątem kluczowych dla danej fazy lotu parametrów np. :
1) Czy profil wchodzenia na przelotową był optymalny ? (zużycie paliwa względem czasu bądź zużycie paliwa względem zachowania formacji i czasu)
2) Czy profil ataku na cele naziemne był optymalny ? (skuteczność,ocena ekspozycji na ryzyko)
3) Czy tankowanie było optymalne (zużycie paliwa, czas jaki zajął nam manewr)
4) Czy zachowaliśmy spójność formacji w poszczególnych fazach lotu?
... i tak dalej i tak dalej.
Pytanie te powinny stanowić element debriefingu ale często są pomijane ...
Jedno z pytań, które możemy zadać brzmi : czy byliśmy optymalnie przygotowani na zagrożenia?
Obejmuje to takie zagadnienia jak: dobór wysokości, prędkości, profili zniżania, profili ataku, manewry defensywne .. jak i ofensywne, poprawne SA, współpracę formacji (listę proszę rozszerzyć we własnym zakresie

)... oraz konfigurację systemów jakie mamy do dyspozycji.
Wydaje się, że opcja MAN brzmi fajnie i hardcorowo - sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem, sam wiem najlepiej co i kiedy zrobić. Zastanawiające jest jedynie, że opcje MAN/SEMI/AUTO to nie wymysł na potrzeby uproszczenia życia simopilotów tylko funkcjonalność "Jastrzębia".
MAN - pełne ręczne sterowanie zarówno jammerem jak i wiązanką
SEMI - podpowiada, że wypada włączyć jammer(*), puszcza wiązankę jeżeli wykryje missile lunch
AUTO - uruchamia jammer w odpowiedzi na spike(*),puszcza wiązankę jeżeli wykryje missile lunch
(*) - REQJMR na ON , ustawienie via ICPKażde z tych ustawień ma swoje wady i zalety a decyzja o wybraniu odpowiedniej nastawy powinna być uzależniona od sytuacji taktycznej (ocena sytuacji oraz jej dalszego rozwoju).
Podstawową zaletą MAN jest to, że NIE korzystamy z jammer'a i wiązanki flar o ile tego nie chcemy. A nie chcemy przez większość faz lotu. Tam gdzie daleko od zagrożeń tam MAN bez zastanowienia - daleko oznacza separację poziomą jak i pionową od zagrożeń co w sumie przekłada się na czas reakcji na wykryte zagrożenie. Im dostępny czas krótszy tym MAN staje się bardziej problematyczny (czynnik ludzki

).
SEMI - jammer ma swoje wady - jesteśmy widoczni jak cholera więc jakiekolwiek przenikanie na teren czerwonych z muzyką równie dobrze możemy poprzedzić pocztówką z naszym flight plan przesłaną do ichniego Command Centre. Prościej jest niekiedy uciec z wiązki (zmiana wysokości, kursu, wiązanka chaff np. program 3) niż w odpowiedzi na być może odległy i przypadkowy radar odpalać muzykę. W szczególności, jeżeli wpakujemy się chcąc/niechcąc na niskim poziomie na opl czerwonych opcja SEMI (z programem 4 bo nie mamy czasu zastanawiać się czy zostaniemy zaatakowani IR czy Radar) może zadziałać szybciej niż my sami. Włączenie jammer'a pozostawione jest do decyzji pilota - i dobrze. Jak wiemy, że i tak o nas wiedzą a sytuacja się komplikuje możemy próbować pomóc sobie muzyką. Jeżeli obawiamy się ataku w trybie HOJ bądź liczymy na to, że wyjdziemy z zasięgu przeciwnika i skutecznie zamaskujemy swoją pozycję (teren) to muzyczka siedzi cicho.
AUTO - uwagi jak dla SEMI ale muzyczka nie może nam przeszkadzać. Program ma sens wtedy, kiedy przeciwnik i tak o nas wie i dodatkowe sianie jammera nie pogarsza naszej sytuacji. Wchodzimy na cel (np. lotnisko) po uprzednim wykryciu przez rozlokowaną w pobliżu OPL. Pchamy się do BVR z celem który nas uprzednio wykrył. I tak dalej ... nic nie stoi na przeszkodzie, aby w tych sytuacjach przejść na AUTO ponieważ : nie wyklucza to opcji MAN (rzucenie wiązanki w określonych manewrach defensywnych) a jednocześnie pozwala na znacznie szybsze niż nasza reakcja odpowiedzenie wiązanką na odpalenie w naszą stronę rakiety.
Wadą obu metod - SEMI i AUTO jest "niekontrolowany" ubytek c/f. Zaletą ograniczanie czynnika ludzkiego pod względem szybkości reakcji na zagrożenie. Wskazać można sytuacje odpowiednie dla każdej z metod a klucz to dobór konfiguracji do określonej sytuacji. Jeżeli wykonałeś całą misję na MAN .. to czy nie prościej było określoną fazę wykonać na SEMI bądź AUTO nie tracąc nic z siły defensywnej za to zyskując kwant czasu na zadania związane z innym elementem (np. skoncentrowanie się na profilu ataku, sprawdzenie położenia celu, sprawdzenie formacji itd.)?
Pozdrawiam i przepraszam za przynudzanie,
Marek