von Izabelin napisał:
Szkoda, że z powodu pingów musiałem przerwać tamtą walkę, bo mogłem wyjść z grupy:)
A RedRover-->Żeby wyjaśnić całkowicie Twoje slowa "a może jego (czyli moje), fenomenalne wznoszenie było spowodowane pingiem", chciałbym zauważyć że w walce miałem cały czas niski ping, a skok pingu nastąpil dopiero gdy leciałes juz bez lotek z battledamage, a ja byłem 1000m za tobą i nad tobą. Powód fenomalnego wznoszenia był inny, większość się pewnie domyśla czym ryzykowałem:).
Drugą walkę, jak zobaczyłem, że mi ping skacze, poddałem, (tzn puściłem drągala), bo w nie smak była by mi kolejna sugestia, że "pomagam" sobie w walce.
Salute!
Skoro weszliśmy na ten temat to pozwolę sobie na dwieuwagi, miałem tego nie robić do zakończenia turnieju.
Jak kolega zauważył we wszystkich walkach byłem niżej co nie przeszkadzało mi zwyciężyć w kilku.
Rzecz jest natomiast w tym, że lecąc za tobą przy twoim pingu 1400 i więcej nie widzę co w rzeczywistości robisz w tym czasie (dla mnie wznosisz się jeszcze a w rzeczywistości wykonujesz w tym czasie zwrot w chwili gdy ping wraca do poziomu 70-80 ty jesteś odwrócony a ja zaskoczony

podczs mijania natomiast, widzę że nie masz prawa trafić i spokojnie cię minę bez uników, natomiast Ty przy swoim pingu masz mnie idealnie w celowniku, ja widzę że strzelasz za mnie i za 3sek. okazuje się że trafiłeś.

twoje wspniałomyślne poddanie się uważam za dziecinne tłumaczenie ponieważ cały czas cię dochodziłem i byłem zbyt blisko byś mógł zrobić jakiś manewr bez wystawienia się jak przysłowiowa kaczka.
Teraz będzie z grubej beczki:
Sporo wątpliwości wzbudził we mnie post twojego kolegi z dywizjonu CHMQ (niku nie pamiętam) na czacie, tuż przed naszymi pojedynkami, brzmiący :010:MAM CI PISAC NA CZACIE?

.
Zapewne kolo, nieoparznie posłał posta do wszystkich nie tylko do Czerwonych, w których to Ty właśnie latałeś (później nie popełnił juz tego błędu).
Nurtuje mnie pytanie co takigo niby miał on Ci w trakcie walki pisać??
Może: ...Izabelin, do boju, do boju ole ole

albo, Izabelin GOLA!!!.
A może walczyłem z jednym pilotem o czterech oczach i kiedy ja przestawałem trzymać się powietrza i musiałem nabrać prędkości ty dostawałeś sygnał do wykonania zwrotu.
Niestety sędzia "Kos" był w grupie Blue więc waszego czatu nie widział.
Jeżeli natomiast Ty nagrywałeś nasze walki to może prześlesz mi traka by rozwiać wątpliwości.
Swoją drogą, Tifozi dobra rzecz ale na trybunach machający szalikiem.
ten problem powinien być ujęty w regulaminie imprezy ponieważ budzi zbyt wiele wątpliwości,
i zamiast dobrze się bawić ktoś może się poczuć, delikatnie mówiąc dyma......nym.
sorka za długość postu.
~S~