Jascha też latam na evo i ta przepustnica jest świetna pozwala naprawdę dokładnie wyregulować moc.
No dla mnie taka świetna nie jest.

Ale nie zamierzam tutaj z Tobą polemizować, czytałem Twoje "4 dni w Korei" (między innymi Twój post/artykuł skłonił mnie do zakupu AF tak w ogóle + opowiadanie Boby - Bałkany FF3.0, więc dzięki

) i wiem, że do Twojego poziomu mi narazie ojjj daleko.

Ja dopiero zaczynam. Nawet jeszcze chyba 20 godzin nie wylatałem.
I chyba najważniejsze - najważniejszą Twoją funkcją w misjach FAC jest koordynowanie ataków, a nie zrzucanie czegokolwiek. Nie wiem, czy w ogóle powinieneś zrzucać cokolwiek poza znacznikami...
Ale ja nie o FAC tylko On Call CAS (ewentualnie BAI) wtedy pisałem.

A odnośnie niewydania zgody na RTB, to mi się to już zdarzyło. No cóż, z koniem się kopać nie warto, więc posłuchałem...

Winchester ogłaszasz w momencie gdy masz tylko działko. Czy pociski AA też wystrzeliłeś?
AA miałem. Bandytów nie było w pobliżu. A też miałem wystrzelić? Trochę bez sensu by było...
Ja też miałem z tym niejaki problem ale nauczyłem się odróżniać te dwie liczby - w przypadku fifteen wyraźnie słychać przeciągniętą końcówkę (teen), z kolei fifty jest krótkie, czyli tak jak to ma miejsce w angielskim. Jeżeli nie masz pewności to prawdopodobnie chodzi o fifty.
Heh.

Nie mam problemu oczywiście jak się wsłucham. Często jest tak, na dłuższych trasach, że człowiek się nudzi, książke poczyta

, a tu nagle hop siup - wiadomość dla mnie. Wtedy napisy by się przydały.
Mam kolejne pytanie. Mam nadzieję, że Was tu tym nie irytuję... No ale kto pyta nie błądzi. Zapewniam także, że najpierw wszytsko satram się rozwiązać za pomocą manuala. Niestety mimo 700 stron ma pewne braki.

Otóż spotkało mnie coś takiego. Zaczynam misję (z taxi, bo ramp mi się już znudził

). Jest take-off sequence, jestem 5. Nagle samolot, który ma startować zaczyna odstawiać jakiś cyrk napasie startowym. Ustawił się w poprzek, a pilot chyba do baru skoczył, bo czekałem 5 minut i nic. W końcu zirytowany włączyłem migacz i poboczem dojechałem na pas, dostając przy tym niezły OPR z kontroli lotów + wzmiankę w debriefie.
Pytanie: czy Wam też się to zdarza? I co robić w takiej sytuacji? Bo w sumie jak już 50 mil od lotniska byłem to skrzydłowy wystartował w końcu, więc jakoś się problem rozwiązał. Ciekawe tylko jak...
A tak w ogóle to dodam przy okazji, że z dnia na dzień mam coraz większy podziw do tego sima. Kampania po prostu rządzi. Co prawda chyba przesadziłem na początek, bo dałem sobie Iron Fortress w Korei z wszystkim na Ace i Kim Dzong Il znajduje się po 1 dniu kampanii już tylko 30 mil od mojej bazy... No ale cóż.
W każdym razie dziś odbyłem nocny nalot na Seoul Bridge. Niesamowite. To zgranie z innymi lotami... No poezja. Chyba w sumie w ataku brało udział z dobre 30 samoltów z różnymi zadaniami. Nad miastem dopadły mnie MiGi-21 (jakaś większa grupa). RWR wariuje. W debriefingu przeczytałem, że 8 rakiet (R-13) we mnie poszło.

Jednego posłałem do piachu, dipole na wykończeniu, mówię "no to koniec" (a pół godziny do celu leciałem) i nagle słyszę powtarzające się "Fox 3 medium" "Pitbull!". Kawaleria przybyła z odsieczą.

Jak w filmie.
AAA też niezły pokaz dały. Prawdziwe piekło. Aż się człowiekowi łezka w oku zakręciła, przypomniały mi się opowiadania pilotów latających nad Hanoi.
Ehhh jak AF 2 miesiące temu zobaczyłem, myśle "z czym do ludzi... co to za grafika i DM... Szkoda kasy na to było." A tu taka niespodzianka. Kto by pomyślał.

pozdrawiam
