[...]Ja tam mu gratuluję bo jednak jest to osiągnięcie chociaż przekaz manipulowany jak większość dokumentów. Podobać się podoba.
Sęk w tym, że ludziom ze środowiska się nie podoba. Nie chodzi tu tylko o tych, którzy są ze sceny iłkowej, ale ogólnie skupionych wokół symulatorów samolotów bojowych. Chyba nie ma na tym forum nikogo, kto uznałby ten film wybitnym, trudno byłoby pewnie znaleźć tych, którzy uznają go za ciekawy i dobry. To nie jest tak, że dokumentem trzeba manipulować. Dokument ma dokumentować. Jasne jest, że nie da się uniknąć wpływu autora na wybór treści i sposób przekazu, ale gdy autor kreuje rzeczywistość, to nie jest to dobry znak.
Nie dziwię się też, że masz takie zdanie i wyrażasz gratulacje. Znasz Bławuta, ze zdjęć w tym wątku wynika, że dostałeś zaproszenie na premierę i je przyjąłeś. Czy miałeś jakikolwiek udział w filmie poza jedną sceną, tego nie wiem, ale i tak wydaje mi się, że Twoje zdanie nie jest całkiem obiektywne.